20 stycznia 1998 roku Suharto mianował na wiceprezydenta Indonezji Jusufa Habibiego. Decyzja prezydenta pogłębiła spadek nastrojów na giełdzie w Dżakarcie. Nowo wybrany prezydent był postrzegany przez inwestorów jako osoba o bardzo niskiej wiedzy ekonomicznej, która popiera kapitałochłonne inwestycje infrastrukturalne, które nie były uzasadnione z gospodarczego punktu widzenia.

W marcu 1998 roku w parlamencie odbyły się wybory prezydenckie. Na urząd prezydenta po raz siódmy został wybrany Suharto. Społeczeństwo coraz silniej odczuwające wzrosty cen (rosnące w tempie kilku-kilkunastu procent miesięcznie) było rozgoryczone wyborami. Demonstracje i protesty nasiliły się, zaś Suharto (wykorzystując specjalne przywileje nadane w marcu przez parlament) nakazał stłumienie protestów. Autorytarne sposoby przysporzyły prezydentowi i rządowi Indonezji wrogości ze strony obywateli i krytyki ze strony komentatorów międzynarodowych. W kwietniu wybuchły protesty studenckie.