Dla odmiany, serwery Fediwersum działają niezależnie od siebie, lecz pozwalają na interakcję pomiędzy użytkownikami innych instancji. Oznacza to, że są one sfederowane. Własną instancję może uruchomić każdy, tak samo jak w przypadku e-maila. Przykładowo, użytkownik może wysłać wiadomość np. z Gmaila do ProtonMaila i odwrotnie, ponieważ oba te serwisy funkcjonują w ramach jednego protokołu. Tak samo działa Fediwersum – użytkownicy jednej instancji (np. serwisu /kbin) mogą komunikować się z użytkownikami innej instancji tego samego (lub innego) oprogramowania.
Model działania Fediwersum ma jednocześnie swoje zalety oraz wady. Zaletami są między innymi to, że przejęcie kontroli nad całą siecią np. przez większą firmę technologiczną jest (przynajmniej teoretycznie) niemożliwe, a do komunikacji z innymi w całej sieci serwisów potrzebne jest tylko jedno konto, w przeciwieństwie do wielu osobnych kont w scentralizowanych serwisach. Z kolei wadą jest to, że administratorzy mają kontrolę wyłącznie nad utrzymywanymi przez nich instancjami i to od ich dobrej woli zależy, jak skuteczna w praktyce będzie rozproszona moderacja.