Błyszczącą konstrukcją z przodu z prawej strony maszyny jest selektor trybu. Składa się z dużej pionowej tablicy przełączników sterowanych z pokrętłem na górze. Umożliwia wybór pomiędzy trybem szyfrującym (C), dekodowaniem (D) i zwykłym tekstem (P). Można go również wyłączyć (O), gdy nie jest już używany.
Z drugiej strony SIGABA była również duża, ciężka, droga, trudna w obsłudze, mechanicznie złożona i delikatna. Nie była tak praktyczna jak Enigma, która była mniejsza i lżejsza od radionadajników, z którymi była używana. Dlatego znalazła szerokie zastosowanie w kajutach radiooperatorów US Navy, ale po prostu nie mogła być używana w terenie. W większości operacji taktycznych wykorzystano inne systemy, zwłaszcza w zakresie komunikacji bliskiego zasięgu. Jednym z najbardziej znanych rozwiązań było użycie kodu Navajo do komunikacji taktycznej w walkach na Pacyfiku. W innych miejscach użyto mniej bezpiecznych, ale mniejszych, lżejszych i mocniejszych maszyn, takich jak M-209. SIGABA, tak imponująca, była zbyt mało przydatna do komunikacji taktycznej. Niedawno pojawiły się nowe spekulacje, wg których kod M-209 został złamany przez niemieckich kryptologów podczas II wojny światowej.