Zgodnie z poleceniem swych władz konspiracyjnych nigdy nie skorzystał z amnestii, a także nie ujawnił w UB zarówno swych walk przeciwko partyzantom sowieckim, jak i swej prawdziwej roli w milicji. Uchodząc, poza wtajemniczonymi, za tzw. „utrwalacza Polski Ludowej”, uchronił się nie tylko sam przed represjami, ale też ocalił i innych „Doliniaków”. W oświadczeniu lustracyjnym, które był zobowiązany złożyć jako radca prawny ujawnił, że w latach 1945–1946 był funkcjonariuszem MO, wyjaśniając w jakim charakterze, nie mógł natomiast oświadczyć, że był tajnym współpracownikiem służb specjalnych, gdyż nim nigdy nie był. W związku z tym znalazł się w wykazie IPN 1706 osób, wykonujących obecnie funkcje publiczne, które złożyły w IPN „pozytywne” oświadczenie lustracyjne.

Działalność po wojnie W 1956 w publicznych wystąpieniach domagał się praworządności i równouprawnienia w stosunkach z ZSRR; w 1968 potępił publicznie bicie studentów w komisariatach MO, za co był represjonowany; w sierpniu 1980 brał udział w pamiętnym strajku gdańskich stoczniowców.