Zofia dzięki koneksjom w środowiskach legionowo-pepeesowskich znalazła zatrudnienie w laboratorium Kasy Chorych, gdzie początkowo pracowała jako stażystka, a następnie pracownik etatowy z pensją 220 złotychZofia Szleyen, Wiatraki i meserschmitty, Warszawa 1963, s. 67..
Obydwoje małżonkowie mieli sympatie radykalno-lewicowe; w początkach lat 30. związali się z ruchem komunistycznym, np. udzielając swojego mieszkania na posiedzenia łódzkich struktur konspiracyjnych Komunistycznej Partii PolskiSzleyen 1963, s. 93.. Od roku 1933 przejęli wydawanie i częściowo redagowanie Kroniki, legalnego dwutygodnika będącego nieformalnym organem łódzkiej KPP, choć do partii nie wstąpili. Zofia znalazła się w kręgu zainteresowań policji, jednak aresztowano i skazano na 3 lata więzienia tylko Mieczysława, który przed uprawomocnieniem się wyroku zbiegł w roku 1935 do Czechosłowacji. W początkach 1937 para doczekała się dziecka, córki HelenyZawadzka 2012, s. 384.. Latem 1937, za zgodą władz KPP i przekraczając nielegalnie granicę czechosłowackąGdzie uzyskała paszport na nazwisko Anna Gluck, Ciszewski 2018, s. 355., Zofia dołączyła do męża w HiszpaniiNie jest jasne, z kim pozostało dziecko po wyjeździe matki do Hiszpanii. Żadne ze źródeł nie podaje również innych informacji o dalszych losach Heleny Szleyen..