Jedyną bronią Millina był nożyk Sgian-Dubh, który był tradycyjnym elementem stroju szkockich górali. Piper Bill oraz Simon Fraser przeżyli walkę. Niemieccy snajperzy schwytani do niewoli twierdzili, że nie strzelali do dudziarza, ponieważ uznali go za nieszkodliwego szaleńca.

Późniejsze lata Po lądowaniu w Normandii Bill Millin brał udział w walkach w Holandii oraz w Niemczech. Po zakończeniu II wojny światowej Millin dołączył do objazdowego teatru, gdzie grał na dudach m.in. w Londynie i Belfaście. W latach 50. mężczyzna przeszedł szkolenie w Glasgow i został pielęgniarzem pracującym z osobami chorymi psychicznie. W 1963 roku Bill Millin przeniósł się do Devon, gdzie pracował w szpitalu do 1988 roku. Na spotkaniach organizowanych przez armię Piper Bill występował w roli dudziarza. Odwiedził również Amerykę, gdzie opowiadał o swoich doświadczeniach z czasów II wojny światowej. Regularnie brał udział w uroczystościach upamiętniających lądowanie w Normandii. Dudziarz podarował swoje słynne dudy do Pegasus Memorial Museum w Ranville, a Francja przyznała mu Legię Honorową.