Szybko pozyskał sobie zaufanie cywilnych uczestników Sprzysiężenia Wysockiego i stał się jedną z czołowych postaci lewicy powstańczej. Jako pierwszy wystąpił z koncepcją podrzucania Rosjanom na polach bitewnych sztandarów z dewizą w języku rosyjskim i polskim – „Za naszą i waszą wolność”. Podkreślał bowiem, jak wielu działaczy lewicy, że powstanie nie jest skierowane przeciwko narodowi rosyjskiemu, lecz przeciwko tyranii carskiej, której także naród rosyjski był ofiarą. Sprzeciwiał się udziałowi Żydów w powstaniu.

Leon Drewnicki w swoich pamiętnikach opisuje incydent z początku stycznia 1831 r., w trakcie którego ks. Pułaski uratował go przed linczem ze strony pijanego tłumu. Zdarzenie miało miejsce w warszawskiej kawiarni „Honoratka” przy ul. Miodowej, gdzie regularnie zbierali się akademicy i byli członkowie rozbitego Towarzystwa Patriotycznego.