Potyczka w Czechowicach-Dziedzicach – potyczka pomiędzy żołnierzami Armii Czerwonej i polskiej Służby Ochrony Kolei stoczona 30 października 1945 na obszarze Czechowic-Dziedzic (Dziedzic).

Historia 30 października 1945 o godzinie 11:45 pociągiem nr 334 na stację Czechowice-Dziedzice przybyły dwa wagony żołnierzy sowieckich ze stacji kolejowej w Zebrzydowicach. Na jednym z torów stał pusty pociąg nr 371 po repatriantach, do którego doczepiony był jeden wagon wypełniony pomocą żywnościową z United Nations Relief and Rehabilitation Administration. Skład ten o godzinie 12:20 miał odjechać do Zebrzydowic i dalej poza granice Polski. Sowieci stwierdziwszy, że w wagonie znajduje się żywność, zerwali plomby i zaczęli rabować ładunek, wyrzucając go na zewnątrz. Dyżurny ruchu Józef Linek powiadomił o tym SOK. Patrol pod dowództwem starszego strzelca Józefa Sokołowskiego skierował się w rejon przestępstwa z interwencją. Sowieci na widok patrolu odsunęli się od składu. Zostali przytrzymani i w tym samym czasie zaczęli bić pistoletem pracownika nastawni nr 5 Jana Zubra. SOK zainterweniował w obronie pracownika, a wtedy Sowieci odpowiedzieli, strzelając z automatów, pistoletów i karabinów z nałożonymi bagnetami. Dysponowali siłą około stu żołnierzy. Przewaga liczebna czerwonoarmistów była na tyle duża, że Polacy musieli się wycofać.