Liberalni bielscy Żydzi, którzy obchodzili żałobę, także wchodzili tam codziennie przez miesiąc na chwilę, by zmówić kadisz w intencji zmarłego. Nie mogli tego zrobić w dużej synagodze, w której mieli wykupione miejsce, bo nie była otwarta w godzinach, w których mieli czas na modlitwę. Sam Stern nie robił problemów i uwag dotyczących stylu życia nikomu z postępowych Żydów, odwiedzających jego synagogę.

Szkoła Beith Jaakow

Niewielka grupa ortodoksów bielskich nie chciała wysyłać swoich córek do Żydowskiej Szkoły Powszechnej w Bielsku, która miała siedzibę przy ul. Krasińskiego 17, ze względu na liberalne i syjonistyczne poglądy kierownictwa i grona pedagogicznego. Zatem pod kierownictwem rabina Mojżesza Sterna bogaci ortodoksyjni fabrykanci (w tym Markus Wolf i Feiwel Rabinowitz) sfinansowali utworzenie szkoły dla ortodoksyjnych dziewcząt. Placówka nosiła oficjalną nazwę Beth Jaakow Töchterschule der Agudas Jisroel Bielitz-Biala i mieściła się na piętrze kamienicy przy ul. 3 Maja nr 25. Kierownikiem był Mojżesz Stern, a na jej czele pod koniec lat dwudziestych stały: żona rabina Regina Stern oraz Paula Fränkel i Lea Rapaport. W 1929 r. do szkoły uczęszczało 70 dziewcząt w wieku od 8 do 16 lat.