Mołotow odmówił jednocześnie przystąpienia ZSRR do paktu trzech. Radzieckie żądania wywołały irytację u Niemców. Hitler doszedł wtedy do wniosku, że nie może dalej zwlekać z uderzeniem na Związek Radziecki.
Stalin zignorował wszelkie raporty własnego i brytyjskiego wywiadu o zbliżającej się inwazji niemieckiej, nawet od swojego najefektywniejszego agenta Richarda Sorge znajdującego się w ambasadzie niemieckiej w Tokio. Brał on je za dezinformację i uważał, że jego agenci byli pod zagranicznymi wpływami. Raporty brytyjskiego wywiadu brał on za prowokację ze strony Brytyjczyków. Stalin był pewny, że Hitler nie złamie paktu o nieagresji zawartego w sierpniu 1939 roku. Wierzył on także zapewnieniom Hitlera, że Niemcy przesuwali swoje wojska na wschód wzdłuż granicy z ZSRR poza zasięg brytyjskiego lotnictwa bombowego. Szef wywiadu wojskowego GRU gen. Filipp Golikow był pewny, że Niemcy nie zaatakują ZSRR zanim nie zdobędą Wielkiej Brytanii. Z tego powodu nie przekazał on żadnych raportów wywiadu ani szefowi Sztabu Generalnego gen. Gieorgijowi Żukowowi ani ludowemu komisarzowi obrony ZSRR marsz. Siemionowi Timoszenko.