Mieszkańcy regionu São Gonçalo do Amarante (obecnie gminy São Gonçalo i Niterói) zbierali się na plantacji Ponta do Bravo, należącej do Jerônimo Barbalho Bezerra i planowali zbrojną rebelię. Jerônimo był weteranem wojen z Holendrami, a także synem Luísa Barbalho Bezerry, gubernatora w latach 1643–44. Celem rewolty, która wybuchła w listopadzie 1660 roku, było obalenie gubernatora Salvadora Correia de Sá e Benevidesa oraz jego tymczasowego zastępcy, zniesienie nowych podatków i zwrot pieniędzy pobranych do tej pory, a także legalizację produkcji i handlu cachaçą. Tomé Correia de Alvarenga schronił się w klasztorze Mosteiro de São Bento, a nowym gubernatorem mianowano Agostinho Barbalho, brata Jerônimo. Nie przejawiał on jednak talentów przywódczych ani politycznych i 6 lutego 1661 roku został zastąpiony przez swojego brata.
W tym czasie przebywający w São Paulo gubernator Salvador de Sá organizował wojsko, aby odbić zbuntowane Rio de Janeiro. Składało się głównie z Indian i Mulatów, mógł też liczyć na wsparcie statków przysłanych z Bahia. 6 kwietnia 1661 roku władze kolonii przypuściły atak na Rio de Janeiro, nie napotykając większego oporu.