Liczba zgonów tej epidemii w połowie października przekroczyła liczbą ofiar poprzedniej epidemii z roku 2014. Większość przypadków dotyczyła formy płucnej. Forma dymieniczna, przekazywana przez ugryzienia pcheł żerujących na zarażonych gryzoniach, jest bardziej charakterystyczna dla corocznych wzrostów zachorowań na Madagaskarze. Rząd ogłosił czasowe zawieszenie zezwolenia na zgromadzenia publiczne w miejscach, gdzie trudno namierzyć konkretnego uczestnika (np. stadiony)
Do 8 listopada liczba zgonów wzrosła do 165, zaś liczba zakażonych do ponad 2000, ale prędkość wzrostu liczby infekcji spadła, wskazując że epidemię będzie można wkrótce opanować. Pozostały obawy o możliwość rozprzestrzenienia się epidemii na pobliskie kraje, bądź jej mutacji w formę bardziej oporną na stosowane terapie. Do 15 listopada odnotowano 171 zgonów oraz 2119 przypadków dżumy, ale nowych przypadków nie odnotowano od 28 października.
Inne kraje Dwanaście przypadków domniemanej dżumy pojawiło się na Seszelach kilka dni po śmierci 34-letniego mężczyzny, który niedawno przybył z Madagaskaru i rzekomo chorował na dżumę 10 października. Air Seychelles zawiesiło wszystkie loty na Madagaskar.