Paszporty służyły do zwalniania żydowskiej ludności gett z wywózek do obozów zagłady. Ich posiadacze byli kierowani do obozów dla internowanych we Francji, gdzie mieli być wymienieni za internowanych w państwach alianckich Niemców. Główne skupiska internowanych znajdowały się w obozach w Vittel i w Bergen-Belsen. Zdaniem historyków i dziennikarzy, co najmniej kilkaset osób przeżyło w ten sposób Zagładę.

W trakcie swojej działalności, Kühl był dwukrotnie przesłuchiwany przez szwajcarską policję i spotykał się z groźbami deportacji. Prośby o jego zwolnienie lub o odsunięcie od obowiązków były parokrotnie odrzucane przez posła Ładosia. Do końca wojny Szwajcaria nie uznała statusu dyplomatycznego Juliusza Kühla pomimo oficjalnego zatrudnienia go w 1944 r. przez polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych.

Kühl razem z Ładosiem, Ryniewiczem i Rokickim wystąpili w lipcu 1945 r. ze służby dyplomatycznej wraz z przejęciem władzy przez Tymczasowy Rząd Jedności Narodowej.