W pierwszym okresie działalności konspiracji rozważane były różne warianty zbiorowej ucieczki. Większość z nich przewidywała likwidację niemieckich esesmanów, gdyż zakładano, że pozbawieni dowództwa wachmani, których morale zostało mocno nadszarpnięte przez klęski Wehrmachtu na froncie wschodnim, nie będą energicznie przeciwdziałać ucieczce więźniów. Żydowski więzień Hersz Cukierman oraz Ukrainiec nazwiskiem Koszewadzki, którzy pracowali w więźniarskiej kuchni, wystąpili z pomysłem otrucia esesmanów. Wykonać to zadanie mieli dwaj żydowscy chłopcy zatrudnieni w niemieckiej kuchni. Plan nie został jednak zrealizowany. Cukierman twierdził, że przyczyną było usunięcie wszystkich Żydów z kuchni, w których przyrządzano posiłki dla członków załogi. Według innych źródeł doszło do dekonspiracji, na skutek której Niemcy znaleźli butelki z morfiną, która miała posłużyć za truciznę. Wysunięto także pomysł, aby młodociani więźniowie pracujący jako służący esesmanów (Putzer) zabili Niemców we śnie, a według innej wersji – podczas zabawy w kręgielni, która znajdowała się na terenie strefy więźniarskiej (obóz I). Plan ten został jednak uznany za mało realistyczny i w rezultacie nie podjęto próby jego realizacji.
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — Powstanie w Sobiborze · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.