Nie jest przy tym wykluczone, że ich prawdziwym celem było wyłudzenie od Żydów pieniędzy, a następnie zabicie ich po ucieczce z obozu.
Plan zbrojnego buntu opracował nieznany z nazwiska holenderski Żyd – kapitan marynarki, rzekomo weteran Brygad Międzynarodowych. Zamierzał przy pomocy przewerbowanych wachmanów wykraść broń z obozowej zbrojowni, a następnie wraz z towarzyszami zaatakować główną bramę obozową i wywalczyć sobie drogę na wolność. Nie wiadomo, czy działał w porozumieniu z Feldhendlerem i jego grupą. Zanim jednak przystąpił do realizacji planu, doszło do zdrady (występują sprzeczne informacje na temat tożsamości denuncjatora). Kapitan po ciężkich torturach został zamordowany. Nie wydał żadnego ze współspiskowców, niemniej w ramach odwetu Niemcy rozstrzelali 71 holenderskich Żydów. Polskim Żydom udało się uniknąć represji.