Mniej sformalizowany tryb załatwiania przestępstw niezaliczanych do najpoważniejszych, jakim jest , spotyka się z ogromną popularnością w Stanach Zjednoczonych. W ten sposób kończy się około 90% procesów karnych, w których istnieje możliwość zastosowania tego trybu.

prowadzi między innymi do utrzymania w mocy łagodniejszego oskarżenia, oszczędzenia kosztów procesowych i skrócenia trwania procesu. Zwolennicy wskazują, że tryb ten nie narusza konstytucyjnego nakazu rozstrzygania o winie oskarżonego przez małą ławę przysięgłych, ponieważ odbywa się za jego zgodą. Jednak w praktyce na ogół wpływ obrońcy i – za jego pośrednictwem – oskarżyciela publicznego na oskarżonego jest tak duży, że niewymuszona zgoda oskarżonego staje się iluzoryczna.

Przeciwnicy ugody obrończej podkreślają zdawkowość samodzielnej decyzji oraz iluzoryczność zgody oskarżonego. Wskazują też na naruszenie innych konstytucyjnych gwarancji praw oskarżonego, jak np. prawa do publicznej rozprawy przed niezawisłym sądem z udziałem małej ławy przysięgłych i prawa do procesu w formie sporu oskarżyciela publicznego z obrońcą oskarżonego w przedmiocie winy i kary.