W wyniku zaborów przemysł kamieniarski zamarł, chociaż jego tradycje przetrwały w kunowskich rodzinach zajmujących się tym rzemiosłem od pokoleń. Po wojnach napoleońskich został wznowiony dzięki staraniom Wawrzyńca Hagena i Władysława Czerwińskiego (burmistrza kunowskiego). W XIX wieku kamieniarstwo kunowskie przeżywało renesans, a wielu lokalnych mistrzów kamieniarskich kształciło się zagranicą. Okoliczny kamień był wykorzystywany także do budowy pieców w Staropolskim Okręgu Przemysłowym czy Teatru Narodowego w Warszawie. Rzeźby z Kunowa ustawiono także w warszawskim Ogrodzie Saskim oraz Pałacu Ostrogskich. Piaskowiec z Kunowa i Dołów Biskupich był eksploatowany przez Szydłowieckie Zakłady Kamienia Budowlanego w Szydłowcu jeszcze do lat 80. XX w. Z końcem XIX wieku przemysł kamieniarski ponownie zamarł, co było efektem przede wszystkim represji po powstaniu styczniowym i odebraniem Kunowowi praw miejskich.

Ponowne zainteresowanie kamieniem kunowskim pojawiło się wraz z wybuchem I wojny światowej, kiedy zaczęto go wykorzystywać do celów militarnych. W okresie międzywojennym używano go do budowy wielu nowych budynków, np. znalazł się na elewacji banku PKO w Poznaniu przy Pl. Wolności. Ponadto kunowscy kamieniarze wykonywali rzeźby sakralne i nagrobne.