18 lipca artylerzysta garnizonowy bombardier Anderson, wraz z grupą roboczą złożoną z 13 mężczyzn, przygotowywał transport amunicji artyleryjskiej z magazynu w Birgu, wypełnionego do końca 18 000 kg prochu składowanego w 370 beczkach, gotowymi granatami, oraz ich skorupami w ilości 1 600 sztuk.

Anderson używał dłuta do usuwania zapalników granatów, co było niezgodne z instrukcjami, i co o godzinie 6:15 wywołało iskrę, która doprowadziła do olbrzymiej eksplozji. Anderson i pracujący z nim mężczyźni zginęli natychmiast, jak również trzej brytyjscy żołnierze z 39 pułku piechoty oraz 23 żołnierzy maltańskich z 2. Maltese Provincial Battalion. Śmierć dosięgła też od 150 do 200 mieszkańców Birgu, a około 100 innych zostało ranionych przez spadający gruz.

Eksplozja przeraziła mieszkańców Birgu, była też słyszalna w sąsiednich miastach Senglea i Cospicua, jak też w pobliskich wioskach.

Ponieważ magazyn ulokowany był wewnątrz fortyfikacji miasta, część murów „wyleciała w powietrze”, zostawiając olbrzymi wyłom. Porta Marina, jedna z czterech bram miasta, a także mały bastion oraz część muru osłonowego (kurtyny) zostały zniszczone i nie zostały nigdy odbudowane.