Spotkał się z siostrą dopiero jako 22-letni absolwent New College w Oksfordzie. Zaczynając pracę w małym ośrodku dla autystycznych kilkunastolatków (w pobliżu miejsca pobytu Suzie), postanowił przede wszystkim przełamać własne psychiczne bariery, które pojawiły się w dzieciństwie – negatywne stereotypy osób niepełnosprawnych intelektualnie.
Odwiedzając chorą po 10 latach od ich rozstania bał się, że go nie rozpozna, że nie uda się ponownie nawiązać kontaktu. Stało się inaczej, mimo jej niemoty. Pisał później, że szybko przestał dostrzegać jej niepełnosprawność, a Suzie stała się ponownie ważnym członkiem rodziny. Podjął starania o to, żeby dzieci mogły odwiedzać „odmiennych” członków swoich rodzin, znajdujących się w ośrodkach opieki i szpitalach. Jego własne dzieci (Sam, Kate i Robin) pokochały „ciocię Suzie”, przebywającą wówczas w Ely. Cieszyła się z ich odwiedzin – dużo się śmiała w swoim wózku inwalidzkim, gdy bawiły się przy niej w czasie spacerów w parku obok Pałacu Biskupiego.