Podróżując w stronę Londynu, spotyka poznanego wcześniej żołnierza, który snuje wizje stworzenia podziemnego państwa ludzi pod nieuchronnym panowaniem wszechmocnych Marsjan. Londyn jest opustoszały, na pustych ulicach spotkać można tylko trupy ludzi i zwierząt, sklepy i domy są ograbione, autor z trudnością znajduje pożywienie. Następnego dnia jednak niespodziewanie staje się świadkiem śmierci Marsjan i upadku wszystkiego, co ze sobą przywieźli. Pogromcami nieziemskich najeźdźców okazują się ziemskie bakterie, czyniące spustoszenie w nieprzywykłych organizmach. Narrator wraca na wieś, gdzie spotyka ocalałą żonę. Powoli cywilizacja ziemska wraca do normalnego funkcjonowania.
Powieść, wyprzedzająca swoje czasy, po raz pierwszy ukazała wizję apokaliptycznej zagłady ludzkości, zmieniając optymistyczną do tej pory wczesną literaturę fantastycznonaukową. Także pokazane tu wynalazki zadziwiająco sprawdziły się w przyszłości, „snop gorąca” przypomina dzisiejszy laser, choć temu wciąż daleko do powszechnych zastosowań militarnych, za to za niecałe dwadzieścia lat, na polach I wojny światowej miała się ziścić wizja „czarnego dymu”: trujących gazów bojowych.