Nie wspomina jednak o tym fakcie, ponieważ nie podoba mu się myśl o przewadze nad innymi ludźmi. Najbliżsi dowiadują się o jego umiejętnościach strzeleckich dopiero, gdy pewnego dnia na ulicy, przy której leży posesja Finchów pojawia się wściekły pies. Atticus bierze broń od niepewnego swojej celności szeryfa i zabija psa jednym strzałem.

Będąc orędownikiem sprawiedliwości, pomimo zdecydowanego sprzeciwu lokalnej społeczności, podejmuje się obrony Toma Robinsona, młodego Afroamerykanina oskarżonego o zgwałcenie białej dziewczyny Mayelli Violet Ewell. Choć od początku niewinność Robinsona nie podlega dyskusji, pada on ofiarą uprzedzeń i nienawiści na tle rasowym. Społeczność Maycomb, będąca sama gotowa dokonać samosądu, woli wierzyć kłamstwom dziewczyny i jej ojca. Finch traktuje swoją rolę bardzo poważnie, pomimo przekonania, że nie wygra tej sprawy. Mimo dowodów świadczących o braku winy oskarżonego Robinson wyrokiem sądu zostaje skazany na karę śmierci. Finch postanawia złożyć apelację, jednak w trakcie desperackiej próby ucieczki z więzienia Robinson umiera od śmiertelnego postrzału. Wiara Fincha w wymiar sprawiedliwości zostaje osłabiona, podobnie jak jego syna Jeremy’ego.