W okresie I świątyni Stary Testament opisuje Szeol jako stan zapomnienia. Jest miejscem ciemności, trafiają do niego po śmierci wszyscy ludzie. Przebywające w nim istoty są tylko cieniami (refaim) dawnych siebie i nie mają swoich dawnych możliwości. Według badaczy „cień” nie jest równoznaczny z duszą albo duchem w rozumieniu starożytnych Greków. Zachowują tylko ślad swej dawnej osobowości oraz mocy. Istoty te nie mogą nawet czcić Boga.

W niektórych miejscach ST Szeol zastosowany został paralelnie do grobu. Z tego względu w przeszłości część badaczy twierdziła, że szeol winien oznaczać grób. Jednak ze względu na wyobrażenia życia pozagrobowego u innych starożytnych ludów zamieszkujących Bliski Wschód oraz ze względu na szczegółowe opisy Szeolu w czasach Drugiej Świątyni, tylko nieliczni uczeni bronią koncepcji grobu (grób po hebrajsku qeber albo qeburah).

Pomimo swych ograniczonych możliwości w pewnych okolicznościach mogą kontaktować się z istotami żywymi, jak np. Saul z Samuelem za sprawą wróżki z En-Dor.

W Starym Testamencie Szeol dotyczy wszystkich ludzi po śmierci – a nie jedynie dobrych lub złych. Jest on miejscem oczekiwania na przyjście Mesjasza i związanych z nim Sądu ostatecznego i zmartwychwstania prawowiernych żydów.