od zorganizowania jego ślubu w katedrze na Wawelu.
Awans do I ligi wywalczony w 1960 wzbudził oczekiwania, które nie zostały poparte wynikami – w gronie pierwszoligowców krakowian spotkał zimny prysznic w postaci 12 sromotnych porażek (bolesnych zwłaszcza przed własną publicznością), okraszonych jedynie niespodziewanym zwycięstwem w Częstochowie (44:33) i minimalną porażką z Legią Gdańsk (37,5:40,5) u siebie. Zwycięstwo na torze Włókniarza 14 maja 1961 wynikało poniekąd z osłabienia „Lwów” brakiem Stefana Kwoczały (dzień wcześniej podczas rundy Złotego Kasku w Nowej Hucie brał udział w karambolu, w wyniku którego doznał ciężkich obrażeń, co zakończyło jego karierę) i Bernarda Kacperaka.
Spadek do II ligi po katastrofalnym w wykonaniu krakowian sezonie 1961 był początkiem końca popularności tej dyscypliny w stolicy Małopolski. Z roku na rok sytuacja Wandy była coraz trudniejsza, począwszy od osłabienia brakiem poważnie kontuzjowanego Tadeusza Fijałkowskiego w sezonie 1962, aż do brzemiennego sezonu 1965, który rozpoczęła od kuriozalnej porażki. W spotkaniu z Polonią Piła przed własną publicznością po 12 wyścigach prowadziła 36:34. Ostatni XIII wyścig przegrała jednak 0:5 ponieważ prowadzącej parze Stanisław Chorabik – Jan Fijałkowski motocykle odmówiły posłuszeństwa.