Zdaniem organizatorów marszu oraz popierających go osób wsparcie dla nauki powinno być bezpartyjne. Organizatorami marszy byli naukowcy nastawieni sceptycznie do poczynań Donalda Trumpa i krytycznie wobec jego polityki, uznanej przez nich za nieprzyjazną nauce. Na stronie organizatorzy zawarli przekaz: „Rząd amerykański, który ignoruje naukę, by wprowadzić swój nacechowany ideologią program, stanowi zagrożenie dla świata” (oryg. American government that ignores science to pursue ideological agendas endangers the world).

Protestujący spośród różnych tematów powiązanych z polityką naukową podnosili między innymi ten związany z wspieraniem polityki opartej na dowodach, jak i również rządowego wsparcia finansowego dla naukowców, koncepcji open government i akceptacji konsensusu naukowców wobec zmiany klimatu oraz ewolucji biologicznej. Marsze stanowiły część narastającej ówcześnie politycznej aktywności amerykańskich naukowców. Przybrała wzmożoną formę po wyborach prezydenckich oraz Marszu Kobiet 2017.

Robert N.