Początkowe na ulice wyszły demonstracje emerytów, ale szybko przyłączyły się do nich grupy studentów i pracowników sektora publicznego.

W odpowiedzi Ortega nakazał tłumienie demonstracji, jeszcze tego samego dnia przeciw demonstrantom zaczęto używać ostrej amunicji. Równocześnie zamknięto trzy niezależne stacje telewizyjne. 21 kwietnia Ortega podczas wspólnego wystąpienia z dowódcą sił zbrojnych odrzucił możliwość negocjacji z demonstrantami i wyraził zgodę na rozmowy jedynie z organizacjami przedsiębiorców, te jednak od początku popierały protest przeciw reformie i domagały się wstrzymania represji przed rozpoczęciem jakichkolwiek rozmów. Z krytyką działań prezydenta wystąpili także biskupi katoliccy, zazwyczaj przychylni rządowi.

W wyniku czterech dni starć demonstrantów z policją zginęło 25 osób. Dążąc do wyciszenia konfliktu 22 kwietnia Ortega wycofał dekret o zwiększeniu składek na ubezpieczenia społeczne, jednak jeszcze tego samego dnia przeciw studentom okupującym politechnikę w Managui wysłane zostały bojówki.