Jedna z teorii mówiła, że chłopców porwano w celu pozyskania organów do przeszczepu.

W październiku 1993 roku grzybiarz odnalazł szkielet dziecka, ukryty głęboko w lesie. Szczątki należały do Siarhieja Kuranienki, który zaginął pół roku wcześniej. W grudniu 1993 roku myśliwi znaleźli zwłoki Anatola Radkou. Patolog badający jego zwłoki stwierdził, że chłopiec został zgwałcony. Po odnalezieniu zwłok Radkou, śledczy uznali, że wszyscy zaginieni chłopcy nie żyją, a za ich śmierć odpowiada pedofil-seryjny morderca.

Aresztowanie Po odnalezieniu zwłok dwóch chłopców, na milicję zgłosił się nastolatek, który w 1990 roku został zgwałcony przez motocyklistę, który zaoferował mu podwiezienie. Napastnik powiedział ofierze, że go zabije, jednak ta ubłagała oprawce, by tego nie robił. Oprawca ubrany był w strój wojskowy oraz poruszał się motorem marki Jawa. Sprawy od razu powiązano z zaginionymi, gdyż świadek widział jak jeden z zamordowanych chłopców jechał na motorze z niezidentyfikowanym mężczyzną. Wtedy na podejrzanego wytypowano Mirankou, który był żołnierzem i posiadał Jawę. Mężczyznę aresztowano w kwietniu 1994 roku. Okazało się, że od 1991 roku odbywał karę więzienia za wyłudzenie odszkodowania, a wszyscy zaginieni w 1993 roku, zaginęli, gdy Mirankou był na więziennej przepustce.