Dużemu zagęszczeniu uległy partie sekcji rytmicznej, na czele z wybijającymi się synkopowanymi figuracjami gitary basowej, napędzanymi żywiołowym akompaniamentem perkusji. Nowego charakteru brzmieniowego nadało kompozycji wykorzystanie przez Andrzeja Zielińskiego przywiezionych z USA organów Hammonda, na których wykonał bardzo ekspresyjną, rozimprowizowaną partię (z wykorzystaniem efektu głośnika obrotowego i licznymi glissandami) , nawiązującą w estetyce do gatunku soul, a także organistów jazzowych. Kompozytor zaaranżował również partie sekcji dętej - trąbek i puzonów, które pojawiają się we wstępie, o nieco fanfarowym charakterze. W refrenie realizują akordowy akompaniament z kilkoma wstawkami, stanowiącymi kontrapunkt dla głównej melodii śpiewanej przez braci Zielińskich. Zwrotki piosenki utrzymane są w tonacji e-moll, śpiewane zaś przez obu wokalistów unisono, refren natomiast moduluje do tonacji D-dur, a jego melodia realizowana jest przez Zielińskich w dwugłosie. Kulminacją utworu jest następujący po refrenie łącznik, z wznoszącą sekwencją melodyczną, na której tle Jacek Zieliński wykonuje charakterystyczny "krzyk ciszy".