Operacja Tofet (, Miwca Tofet) znana też jako bitwa pod Al-Karamą (, kraw Karama, ) – starcie Sił Obronnych Izraela z armią Jordanii, Al-Fatahem, Ludowym Frontem Wyzwolenia Palestyny (LFWP) i Armią Wyzwolenia Palestyny (AWP), które miało miejsce 21 marca 1968 roku w trakcie wojny na wyczerpanie, pod Al-Karamą, na terytorium Jordanii. Izraelski atak był odwetem za wysadzenie szkolnego autobusu na północ od Ejlatu, koło Be’er Ory. Celem operacji miała być likwidacja baz Fatahu i AWP, które według izraelskiego wywiadu, miały znajdować się w mieście Karama i w jego okolicach.
W dniu ataku izraelskie siły uderzeniowe zaczęły nacierać w kierunku Al-Karamy w dwóch kolumnach. Podmokłe pola i obszary zalewowe spowolniły tempo natarcia izraelskich jednostek pancernych i zmechanizowanych. Przez cały dzień pomiędzy siłami pancernymi dochodziło do starć wokół miasta. Około godziny 07.00 do miasta wkroczyli spadochroniarze, żeby w ciągu godziny zająć je. Jednak palestyńscy bojownicy stawiali opór siłom desantowym, co zmusiło Izraelczyków do opuszczenia Al-Karamy. Po 15 godzinach walk Cahal wycofał się z terytorium Jordanii. Obie strony poniosły ciężkie straty.
Równolegle do operacji Tofet przeprowadzono operację Asuta (, Miwca Asuta), która również wymierzona była przeciwko bazom Fatahu, tyle że zlokalizowanym na południe od Morza Martwego w okolicach Gawr as-Safi. Operacja ta przebiegła sprawniej niż atak na Al-Karamę, a siły uderzeniowe wykonały założone cele bez strat.
Obie strony ogłosiły realizację celów. Strona arabska uznała bitwę za zwycięstwo nad izraelską agresywną polityką, a dla Palestyńczyków było to zwycięstwo sił nieregularnych nad regularną armią. Izraelczycy również uznali obie operacje za sukces, jednak zwrócono uwagę na błędy w planowaniu i przeprowadzeniu ataku. Izraelscy wojskowi uznali, że wartość osiągniętych celów jest niewspółmierna do poniesionych strat.
Operacja Tofet została potępiona przez społeczność międzynarodową. 24 marca 1968 roku Rada Bezpieczeństwa ONZ wydała Rezolucję nr 248, w której potępiła Izrael za przeprowadzenie ataku i złamanie poprzednich rezolucji związanych z nakazem zawieszenia ognia w regionie.
Tło wydarzeń mały|lewo|Izraelska linia Bar-Lewa wzdłuż wschodniego wybrzeża Kanału Sueskiego
Koniec wojny sześciodniowej w 1967 roku nie stanowił zakończenia konfliktu arabsko-izraelskiego. Państwa arabskie nie mogły się pogodzić ze zwycięstwem Izraela oraz ze wzrostem jego pozycji w regionie. We wrześniu 1967 roku odbyła się konferencja w Chartumie, na której do głosu doszli zwolennicy prowadzenia zdecydowanej polityki wobec Izraela. Uznali, że nie można prowadzić żadnych negocjacji i rozmów pokojowych z politykami izraelskimi. Egipcjanie nie pogodzili się ze stratą Synaju, a Izrael nie akceptował postanowień Rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ nr 242 nakazującej mu zwrot zdobytych terytoriów. W wyniku napięć politycznych doszło początkowo do pojedynczych, później regularnych, ostrzałów pozycji jednej i drugiej strony nad Kanałem Sueskim. Toczący się od 1967 do 1970 roku konflikt nazwany został wojną na wyczerpanie. Gamal Abdel Naser wierzył, że przedłużający się zatarg doprowadzi do osłabienia Izraela. W trakcie konfliktu dochodziło do operacji desantowych, naruszeń przestrzeni powietrznych, ostrzałów i wypadów komandosów na tyły wroga. Egipt chciał przez to utrzymać zainteresowanie międzynarodowe sytuacją nad Kanałem Sueskim i zyskać sojuszników. Naser otrzymał szeroką pomoc wojskową ze Związku Radzieckiego. Z kolei Izrael nie chciał pokazać słabości i wycofać się z pozycji na zachodzie Synaju mimo strat wśród żołnierzy stacjonujących na linii Bar-Lewa. Obszar walk w trakcie wojny na wyczerpanie był również poligonem doświadczalnym dla nowego sprzętu amerykańskiego i radzieckiego.
Front jordański W latach 1968–1969, w związku z impasem działań na linii Bar-Lewa, Jordania zdecydowała podjąć działania przygraniczne przeciw Izraelowi. W operacjach tych brały udział także organizacje palestyńskie oraz stacjonująca w Jordanii armia iracka. Do ataków dochodziło w Dolinie Bet Sze’an oraz Dolinie Jordanu. Ich celem było związanie sił izraelskich na dwóch frontach: południowym – egipskim, i wschodnim – syryjsko-jordańskim. Wobec tego zagrożenia armia izraelska podjęła działania fortyfikacyjne na granicach z Egiptem i Jordanią. Dodatkowym założeniem ataków za strony Jordanii było zmobilizowanie społeczności arabskiej zamieszkującej Zachodni Brzeg do działań przeciw Izraelowi. Ponadto rząd Jordanii wspierał ataki palestyńskich organizacji takich jak Fatah, LFWP, czy OWP w działaniach partyzanckich przy granicy z Izraelem.
Przyczyna operacji i przygotowania Wysadzenie autobusu 18 marca 1968 roku na drodze do Ejlatu, kilometr od miejscowości Be’er Ora, wjechał na minę autobus szkolny z uczniami Gimnazjum Herclija w Tel Awiwie, którzy byli w trakcie wycieczki po Dolinie Arawa. W wyniku wybuchu zginęły dwie osoby, a dwadzieścia osiem zostało rannych. Premier Lewi Eszkol i Minister Obrony Izraela Mosze Dajan zapowiedzieli, że Izrael nie będzie tolerować działalności organizacji terrorystycznych na swoim terytorium oraz faktu, że są one wspierane przez rząd jordański. Na specjalnej konferencji Dajan podał, że w 1968 roku, od 16 lutego do 18 marca, terroryści przeprowadzili 37 ataków, w których zginęło 6 Izraelczyków, a 60 zostało rannych. W tym czasie zabito 50 terrorystów.
Po 18 marca Sztab Generalny Sił Obronnych Izraela rozpoczął prace nad planem dwóch równoległych ataków odwetowych w rejonach Al-Karamy i Gawr as-Safi. Za pierwszy miało odpowiadać Dowództwo Centralne, a za drugi Dowództwo Południowe. W założeniu miały być to dwie największe operacje Cahalu od czasów wojny sześciodniowej. Według współczesnych doniesień atak na bazy Fatahu był planowany już wcześniej, dopiero wysadzenie autobusu sprawiło, że przyspieszono prace nad wdrożeniem planu. Potwierdzeniem tego może być spotkanie przedstawicieli wywiadu jordańskiego z Jasirem Arafatem i Salahem Chalafem zorganizowane już 10 marca. Jordańczycy mieli poinformować przywódców palestyńskich o tym, iż CIA przekazała Jordanii informacje o planowanym izraelskim ataku na siły Fatahu. 18 marca doszło do kolejnego spotkania przedstawicieli palestyńskich z dowództwem jordańskim. Poinformowali oni wojskowych, że nie zamierzają się wycofać z Al-Karamy. Dowódcy armii jordańskiej nie przyjęli tej decyzji z zadowoleniem, ale postanowili przesunąć jednostki wojskowe na wyższe pozycje. Źródła jordańskie również podają, iż wcześniej wiedziały o izraelskich manewrach na Zachodnim Brzegu, które były przygotowaniem do ataku na Jordanię, zajęcia wzgórz w mufahazie Balka i ruszenia w stronę Ammanu, aby zmusić Jordanię do podpisania traktatu pokojowego na izraelskich warunkach. Informacje te miały dotrzeć do sztabu armii 14 marca. Co więcej, Izraelczycy wg źródeł jordańskich mieli dążyć do zajęcia części terytorium Jordanii. Celem ataku miało być ponadto porwanie lub zabicie Arafata. alt=|mały|Położenie Al-Karamy na mapie
Obszar działań Al-Karama stała się celem ze względu na informacje o tym, iż w mieście i okolicy miały znajdować się bazy organizacji palestyńskich. Miasto leży 4 km na wschód od Jordanu i 5 km na północ od drogi prowadzącej od mostu Allenby’ego przez miasto Szunat Nimrin na wschód. Samo miasto miało być bazą dla LFWP i Fatahu. Miały się tam znajdować składy broni, obozy szkoleniowe i siedziby dowództw. Sytuacja ta wynikała z faktu, iż po wojnie sześciodniowej wielu palestyńskich uchodźców z Zachodniego Brzegu wybrało właśnie to miejsce na osiedlenie się, co sprzyjało rekrutacji. W mieście miało mieszkać 20 000 osób, jednak w dniu operacji liczbę mieszkańców szacowano na 900 osób. Al-Karama była uznawana za bazę wypadową dla palestyńskich bojowników, którzy przeprowadzali ataki na Zachodnim Brzegu przy wsparciu armii jordańskiej. Informacje o Al-Karamie izraelski wywiad uzyskał od byłego członka Fatahu, którego oddział stacjonował kiedyś w mieście.
Obszar operacji Tofet miał kształt elipsy, a szerokość pomiędzy terytorium pod izraelską kontrolą a Al-Karamą wynosiła 5–6 km. Trudnością też było to, że atak miał odbywać się w Dolinie Jordanu, której zachodnią krawędzią był Jordan oraz wzgórza Judei i Samarii. Ze wschodu dolina zamknięta była masywem Dżabal asz-Szara. Był to także obszar rolniczy, poprzecinany rowami melioracyjnymi, strumieniami i rzekami okresowymi, które wzbierają pod koniec zimy po opadach. Kolejnym utrudnieniem była flora, na którą składały się różnej wysokości krzaki i drzewa, uniemożliwiające manewry i sprzyjające zasadzkom. Dodatkowo w okolicy znajdowały się plantacje bananowców. Warunki terenowe tworzyły zatem trudny teren dla operowania sił pancernych i zmechanizowanych, który wymagał dodatkowego zaangażowania Korpusu Inżynieryjnego. mały|centruj|Widok na Dolinę Jordanu z Zachodniego Brzegu po wzgórza Jordanii
Siły obu stron Izrael mały|Plan ataku na Al-Karamę. Kolor niebieski symbolizuje siły izraelskie, zielony kolor to siły arabskie Do operacji wyznaczono następujące siły (ok. 15 000 żołnierzy), którym jednocześnie przyporządkowano zadania i obszary natarcia: mały|Most Damija współcześnie
80 Brygada Pancerna pod dowództwem pułkownika Rafa’ela Ejtana. Formacja miała przekroczyć most Damija i zająć pozycje przy drodze prowadzącej do Al-Karamy z północy, izolując Al-Karamę i okolice od północy i ochraniając wojska inżynieryjne, budujące most przez Jordan w okolicy mostu Damija. Na czas operacji jej siły zostały wzmocnione 268 Batalionem Pancernym, z 60 Brygady Pancernej, pod dowództwem podpułkownika Tuwji Rawiwa w sile 13 czołgów M51 Isherman i trzech Szotów, jednostką zwiadu 35 Brygady Spadochronowej na pojazdach półgąsienicowych i lekkich samochodach pancernych Panhard AML, jednostką Korpusu Inżynieryjnego również z pojazdami półgąsienicowymi oraz trzema drużynami przeciwpancernymi z pociskami Nord SS.11, 7 Brygada Pancerna pod dowództwem pułkownika Szmu’ela Gonena. Jej siły miały wkroczyć na terytorium Jordanii przez most Allenby’ego, na południe od Al-Karamy, i zająć skrzyżowanie dróg w Szunat Nimrin. W skład formacji miały wchodzić dwa pomniejszone bataliony pancerne pod dowództwem podpułkowników Awrahama Rotema (11 czołgów) i Aharona Peleda (11 czołgów). Dodatkowo do brygady przydzielono kompanię 4 czołgów kapitana Aharona Stolera. Pod dowództwem Gonena miało znaleźć się 40 czołgów i 5 pojazdów półgąsienicowych (w tym dowódcy i obserwatora artyleryjskiego). Ponadto 3 brygady pancerne pozostały na Zachodnim Brzegu w formie wsparcia przy mostach Króla Abdullaha, Allenby’ego i Mu’atam, 35 Brygada Spadochronowa pod dowództwem pułkownika Daniego Mata. Jej zadaniem było zniszczenie baz, składów broni i obiektów organizacji palestyńskich w Al-Karamie, przeszukanie miasta i wzięcie do niewoli bojowników. W skład formacji wchodziły trzy bataliony spadochroniarzy na 53 pojazdach półgąsienicowych, batalion Brygady Nachal, kompania inżynieryjna, jednostka zwiadu brygady pod dowództwem kapitana Mattana Wilnaja w ośmiu śmigłowcach S-58 i dwóch śmigłowcach Super Frelon. Dodatkowe zadanie powierzono jednostce zwiadu brygady, a mianowicie było nim odcięcie drogi odwrotu na wschód bojownikom palestyńskim oraz zorganizowanie zasadzek przeciwko siłom nadciągającym ze wschodu do miasta. Brygada została wzmocniona pomniejszonym batalionem pancernym (7 czołgów). Łącznie siły brygady składały się z 70 pojazdów półgąsienicowych, 7 czołgów i ok. 800 żołnierzy. Korpus Artylerii miał zapewnić wsparcie operującym siłom przy pomocy batalionu dział samobieżnych 155 mm, dwóch baterii moździerzy 120 mm, batalionu dział 25-funtowych. Kierowanie ogniem miały zapewnić trzy lekkie samoloty, Korpus Inżynieryjny miał za zadanie zbudować trzy mosty, które miały wesprzeć przerzut sił z Zachodniego Brzegu na terytorium Jordanii. Dwa mosty miały powstać w okolicach mostu Damija, a jeden w okolicy mostu Króla Abdullaha,