mały|250px|Żona Chetzemoki, wodza ludu Klallam (dzisiejszy Port Townsend, stan Waszyngton), rozdaje potlacz. Akwarela autorstwa Jamesa Gilchrista Swana (1818–1900)

Potlacz – ceremonia składania darów praktykowana przez plemiona zamieszkujące Północno-Zachodnie Wybrzeże Ameryki Północnej. Tradycyjnie potlacz podkreślał przełomowe momenty życia członków tych społeczności. Towarzyszył narodzinom nowych członków, inicjacji do tajnych związków, osiągnięciu pełnoletności, ceremoniom zaślubin oraz śmierci. Najważniejszymi okazjami do zorganizowania potlaczu były: wyznaczenie spadkobiercy, małżeństwo, zdobycie i okazanie mocy religijnej, żałoba, wojna i nieszczęśliwy wypadek.

Pochodzenie nazwy Podstawową funkcją potlaczu według Alana McMillana była dystrybucja dóbr – tarcz miedzianych, koców, skór, biżuterii, mąki, cukru i innej żywności oraz przedmiotów codziennego użytku. Potwierdza to proweniencja nazwy – słowo potlacz oznacza dar w dialekcie Chinook, mowie powszechnie używanej podczas wymiany handlowej na obszarach Północno-Zachodniego Wybrzeża.

Tło społeczne, polityczne, ekonomiczne mały|250px|Krajobraz Wybrzeża Północno-Zachodniego Ameryki Północnej Ludy zamieszkujące Północno-Zachodnie Wybrzeże, czyli plemiona Haida, Tlingit, Kwakiutlów czy Tsimshian przykładały ogromną wagę do dziedziczonych tytułów, rangi, statusu i prestiżu. Wodzowie nosili imiona podkreślające ich wysoką pozycję oraz kontrolowali dostęp do plemiennych terytoriów. Poprzez umiejętne zarządzanie plemiennymi zasobami byli w stanie zgromadzić liczne dobra, które później mogli publicznie redystrybuować w trakcie uczt i potlaczy, co znacząco podkreślało ich status i rangę jako przywódców. Pozostali członkowie plemienia, nie posiadający tytułów ani przywilejów, również mieli swój udział w budowaniu prestiżu grupy – gromadzili oni żywność i dobra, które mogły być przy okazji takich okoliczności dystrybuowane. Dużą część populacji tych plemion stanowili niewolnicy, kupieni lub pojmani jako jeńcy wojenni, którzy wykonywali podobne prace i obowiązki co zwykli członkowie plemienia. W przeciwieństwie do nich byli jednak postrzegani jako część majątku wodza, więc mogli być sprzedani czy oddani w trakcie potlaczu lub nawet zabici przez wodza, który chciał zademonstrować, iż ich utrata nie uszczupli znacząco jego bogactwa.

Potlacz jako instytucja stanowił odzwierciedlenie tego, jak kluczowe znaczenie dla wspomnianych społeczności miały status i ranga. Alan McMillan podkreśla, że każda zmiana w status quo wymagała od wodza oraz jego rodu zaproszenia świadków, którzy zatwierdziliby jego decyzje. Nawet roszczenia prawowitego dziedzica do jego tytułu musiały zostać uznane w trakcie potlaczu. Małżeństwo, narodziny dziedzica czy wzniesienie totemu były wydarzeniami, kiedy organizowano te rytuały. Wódz, który okrył się hańbą potykając się w trakcie ceremonialnego tańca lub pozwalając się wziąć do niewoli (co wymuszało na członkach jego plemienia konieczność zapłacenia za niego okupu) mógł poprzez organizację potlaczu zrehabilitować się w oczach swoich podwładnych.

Najbardziej wartościowe i najokazalsze dary otrzymywali w trakcie potlaczu wysoko postawieni goście. W rzeczywistości zatem rozmach uroczystości podkreślał przede wszystkim rangę gościa, a nie gospodarza. Przywiązywano więc ogromną wagę do kolejności wręczania darów, ich okazałości i odpowiedniego usadowienia gości. Alan McMillan pisze, że większość opisów antropologicznych dotyczących potlaczu odnosi się do późniejszego okresu funkcjonowania tego rytuału, już po zajściu znaczących zmian społecznych w społecznościach plemiennych. Wówczas to potlacze przyjęły wykrzywioną formę rozbuchanej rywalizacji na bogactwo. W tym późnym okresie miało miejsce inicjowane przez wodzów celowe, ostentacyjne, masowe niszczenie cennych przedmiotów czy żywności (przytaczane często w literaturze tematu), a mające na celu zdyskredytowanie ich rywali. Niszczono miedziane tarcze, palono na stosach drewniane canoe, wyrzucano żywność, zabijano niewolników. Skala zniszczeń był tak ogromna, że rząd kanadyjski zakazał organizowania potlaczy. Zakaz ten obowiązywał aż do 1951 roku.

Podsumowując wnioski dotyczące funkcji i interpretacji potlaczu Alan McMillan podkreśla, iż uroczystości te odgrywały kluczową rolę w kształtowaniu i podtrzymywaniu organizacji społecznej. W przypadku ludów niepiśmiennych potlacz stanowił instytucję legitymizującą prawo jednostki do wysuwania roszczeń związanych z jej statusem czy prawami. Potlacz pełnił również funkcję ekonomiczną umożliwiając redystrybucję żywności i dóbr. Był też swego rodzaju inwestycją lub „lokatą na przyszłość”. Wódz, który uszczuplił swój majątek organizując potlacz mógł być pewien, że zostanie zaproszony przez swego rywala w ramach rewanżu, co umożliwi mu odbudowanie nadszarpniętych zasobów.

Potlacz – znaczenie i funkcja według badaczy mały|Ruth Benedict

Ruth Benedict Ruth Benedict stworzyła koncepcję twierdzącą, że różne kultury tworzą swego rodzaju „wzory”, możliwe do analizowania w terminach psychologicznych. W swojej pracy poddała analizie i skonfrontowała kulturę Indian Wybrzeża Północno-Zachodniego ze strukturami społecznymi Indian Pueblo. Ci pierwsi zostali przez nią przyporządkowani to „dionizyjskiego” typu kultury, charakteryzującego się występowaniem silnego współzawodnictwa o status tak w życiu politycznym, jak i na poziomie indywidualnej jednostki, osiąganego przez gromadzenie dóbr oraz zobowiązujące obdarowywanie innych. „Dionizyjskość” przedstawicieli tej kultury przejawiała się też w porywczości i silnym poczuciu niezależności. Cywilizacja ludów Północno-Zachodniego Wybrzeża opierała się gromadzeniu ogromnej ilości dóbr różnego typu osiąganych niewielkim nakładem pracy. Wody obfitowały w ryby, podstawę pożywienia lokalnych mieszkańców, które suszono oraz wydobywano z nich olej używany również w trakcie potlaczy. Polowano, poławiano wieloryby lub wykorzystywano te wyrzucone na brzeg. Zbierano dary lasu. Do zasobów żywności nie trzeba było dodawać płodów rolnych – ziemia ta z nawiązką zaspokajała wymagania życiowe jej mieszkańców. Istniały dwie kategorie własności: Ziemia (tereny myśliwskie i rejony zbioru darów lasu) i morze, użytkowane były wspólną własnością grupy krewnych. Własność odcinków brzegu i obszarów morskich (terenów rybackich) był określona i ściśle przestrzegana. Drugim bardziej znaczący rodzajem własności były mity, pieśni i przywileje, takie jak tytuły rodowe. Każda rodzina posiadała imiona tytularne, które przyjmowane były przez jednostki na podstawie prawa dziedziczenia i w zależności od możliwości finansowych. Tytuły te plasowały ich na elitarnej pozycji w plemieniu. Prawo do tytułu musiało być potwierdzone rozdzieleniem ogromnej ilości dóbr. Przy okazji potlaczy związanych z zawarciem małżeństwa czy osiągnięcia pełnoletniości przez wnuka gospodarz zawsze wykorzystywał możliwość, aby potwierdzić przyjęcie nowego imienia i łączących się z nim przywilejów swoich lub swojego dziedzica. Rywalizacja i rozgrywki mające na celu potwierdzanie i korzystanie z przywilejów uzyskanych od przodków lub przez małżeństwo były głównym punktem zainteresowań i osią wokół której obracało się życie Indian Północno-Zachodniego Wybrzeża.

Benedict pisze: Dla nich życie przedstawiało się jak drabina, której szczeblami były tytuły i związane z nimi przywileje. Osiągnięcie każdego następnego wymagało rozdzielania wielkich bogactw, które powracały z nawiązką, aby umożliwić wejście na jeszcze wyższy szczebel, do którego wspinający dążył.

Benedict zachowanie Indian określa jako „megalomańską tendencję paranoidalną” ponieważ cały ich system gospodarczy koncentrował się wokół rozbuchanej rywalizacji mającej na celu walkę o prestiż, tytuły oraz zawstydzenie swojego rywala. Wódz osiągał zwycięstwo poprzez przekazanie swojemu rywalowi daru o większej wartości, niż to czym on mógł się zrewanżować lub przez zniszczenie swojej własności. W tym przypadku istniał jednak „hamulec społeczny” zabraniający wodzowi niszczyć bogactwo w stopniu, który mógłby spowodować całkowite zubożenie jego ludu i w konsekwencji doprowadzić społeczność do ruiny.

Badacze tacy jak , , zgodnie przyjmują, iż potlacz jest ostentacyjną i wyjątkowo udramatyzowaną formą dystrybucji dóbr inicjowaną przez członka danej wspólnoty posiadającego określoną, ugruntowaną, wysoką pozycję w ramach społeczności. Celem potlaczu jest zweryfikowanie dziedzicznego roszczenia do stanowiska wysuwanego przez tę jednostkę i utrzymanie go poprzez stałe podtrzymywanie i potwierdzanie swego prestiżu, rangi i chwały.

George Peter Murdock George Peter Murdock w odniesieniu do plemienia Haida podkreśla, iż przywództwo było, tak na poziomie klanu jak i gospodarstwa domowego dziedziczne. Własność zmarłego wodza, wdowa po nim, jego przywileje, autorytet i pozycja scedowane zostają na jego dziedzica, który musi uprawomocnić ten fakt w trakcie zorganizowanego na cześć zmarłego potlaczu.

Viola Garfield Potwierdza to również , badaczka Indian Tlingit, którzy potlacz traktowali jako możliwość publicznego ogłoszenia roszczeń oraz ich legitymizacja w obecności świadków nadającej temu potwierdzeniu mocy prawnej. Bez przygotowania potlaczu, w trakcie którego należy wymienić wszelkie dobra należące do zmarłego i jego rodu oraz zaciągnięte długi, następca nie może objąć dziedziczonego stanowiska. Za przykład podaje też kwestię dziedziczenia ziemi. Spadkobiercy, którzy otrzymali prawo dziedziczenia ziemi zobowiązani są do zorganizowania potlaczu, w trakcie którego wszelkie okoliczności przejęcia ziemi zostają przedstawione, ogłoszone publicznie i zyskują uprawomocnienie, ponieważ każdy zaproszony uczestnik potlaczu staje się świadkiem tego faktu.

mały|Franz Boas

Franz Boas Według Fransa Boasa potlacz stanowił integralną część organizacji społecznej u Kwakwaka'wakw. Był wyrazem poczucia wspólnoty i gościnności, ale również formą rywalizacji i konkurowania. Stanowił dla Europejczyków całkowicie nieznany zwyczaj. Zrozumienie podstaw jego funkcjonowania wzbogaciło wiedzę antropologów dotyczącą niezachodnich sposobów organizacji społecznej. Dary rozdawane podczas wystawnych uczt były sposobem na przetrwanie dla biedniejszych członków społeczności oraz stanowiły formę mobilizowania jednostek do wzmożonej pracy i zaangażowania w życie wspólnoty, co w efekcie zaowocować mogło poprawą ich sytuacji ekonomicznej. Była to forma aktywizowania członków społeczności przez wskazanie im drogi i celu, do którego mogli dążyć. Gościnność i hojność była dla wodzów sposobem na utrzymanie ich pozycji społecznej, a rywalizacja między klanami oznaczała, że zawsze istniał nacisk na produkcję większej ilości dóbr, aby móc rozdawać jeszcze więcej.

Boas twierdził też, że potlacz stanowił sposób na zapewnienie bezpieczeństwa materialnego potomkom w sytuacji, gdyby zostały osierocone w młodym wieku. Stanowił, więc pewna formę ubezpieczenia na życie.

Andrew P. Vayda, Stuart Piddocke, Marvin Harris Andrew P. Vayda twierdził, że kulturowe zjawiska takie jak potlacz stanowiły formę adaptacji, której celem było utrzymanie stabilności w relacji między człowiekiem a środowiskiem naturalnym i jego zasobami poprzez redestrybucję dóbr od wodzów, którzy dysponują większymi zasobami do tych, którzy posiadają mniej.

Stuart Pinddocke potwierdza, iż zwyczaj ten miał przeciwdziałać skutkom nierównego dostępu do zasobów naturalnych promując wymianę żywności między grupami, które w danym momencie posiadały nadwyżki żywności, a tymi cierpiącym niedostatek.

Marvin Harris podkreślał, że funkcje i forma potlaczu zmieniały się na przestrzeni dziejów. Potlacze organizowane przez Indian w okresie poprzedzającym kontakt z Europejczykami miały być przede wszystkim formą adaptacji do warunków ekologicznych, co odpowiadało założeniom materializmu kulturowego. Dopiero w okresie późniejszym zaczęły pełnić funkcję manifestacji statusu, gubiąc po drodze swój pierwotny sens i przybierając przerysowaną formę.

Homer G. Barnett