mały|Pomnik powstańca styczniowego – Kurpia biorącego udział w bitwie pod Żelazną Rządową mały|Pomnik powstańca styczniowego i tablica informacyjna w Żelaznej Rządowej Bitwa pod Żelazną Rządową – bitwa stoczona 6 listopada 1863 w czasie powstania styczniowego.

Bitwa Po wygranej bitwie pod Czarnią 29 października 1863 oddział powstańczy majora Konstantego Rynarzewskiego, złożony praktycznie z samych strzelców kurpiowskich, szkolił się w Wolkowych. Przeciwko nim ruszyły dwie kolumny carskiego wojska dowodzone przez kapitana barona Arnshofena i podpułkownika Dewela. Rynarzewski postanowił wycofać oddział w kierunku Czarnotrzewia. Ostatecznie dotarł pod Żelazną, gdzie spotkał się z oddziałem kapitana LenartowiczaZbigniew Lorenc, Powstanie styczniowe na Ziemi Jednorożeckiej, Jednorożec 2016..

6 listopada 1863 pod Żelazną Rządową doszło do bitwy między powstańcami a przeważającymi siłami carskimiJanusz Żmudziński, Województwo ostrołęckie. Vademecum turystyczne, Krajowa Agencja Wydawnicza, Warszawa 1984.. Po stronie polskiej walczyło kilka oddziałów powstańczych, m.in.:

oddział majora Rynarzewskiego: 250 strzelców, 160 kosynierów, 30 jeźdźców; oddział kapitana Lenartowicza: 200 strzelców, 120 kosynierów, 26 jeźdźców; oddział Ziembińskiego: 20 strzelców konnych, 78 jeźdźców.

Łącznie siły powstańcze liczyły około 900 osób.

Rankiem ludzie Lenartowicza zostali zaatakowani przez szpicę objeszczyków. Major Rynarzewski ruszył im z pomocą. Oddział Lenartowicza zajął Rzodkiewnicę i podprowadził wroga pod ostrzał powstańczy. Ci, mimo że słabiej wyszkoleni od carskiego wojska, przez kilka godzin prowadzili skuteczny opór. Około południa sytuacja zaczęła się zmieniać na niekorzyść powstańców: Rosjanie otaczali wieś Rzodkiewnicę. Major Rynarzewski został ciężko ranny i musiał wycofać się z pola bitwy, ale zrobił to dopiero po kilku godzinach. Ranni zostali adiutanci Józef Bogucki i Nieciewkiewicz. Dowodzenie objął kapitan Ostaszewski, który zdecydował o wycofaniu się do wsi Długie. Kapitan Lenartowicz na czele jazdy przasnyskiej zaatakował północne skrzydło Rosjan, uprzednio zostawiając w Rzodkiewnicy piechotę pod dowództwem kapitana Kurowskiego. To spowodowało oskrzydlenie piechoty rosyjskiej. W kontrataku jazda rosyjska zepchnęła powstańców do Krukowa, odcinając jazdę od piechoty. Major Rynarzewski zdołał wycofać oddziały z pola walki, chroniąc je przed całkowitym rozbiciem. Powstańcy przeprawili się przez rzekę Omulew i udali się na nocleg do Zdunka, po drodze mijając wsie Długie i Surowe.

Bitwa uznana została za nierozstrzygniętą. W oczach powstańców była wygrana, na co wskazuje fragment listu uczestnika walk, który pisał o zwycięzkiem spotkaniu się we wsi Żelazna na pograniczu powiatu przasnyskiego.

Straty Obie strony poniosły znaczne straty. Po stronie rosyjskiej było to ponad 50 rannych i zabitych, w tym 4 oficerów. Powstańcy zdobyli na wrogu m.in. 3 konie z kulbakami, 1 dubeltówkę oraz 5 pistoletów. Strona polska zakończyła starcie z 15 zabitymi, spośród których znani z imienia i nazwiska są m.in. Antoni Łozowski, który był studentem Szkoły Głównej, oraz przybyły z Poznańskiego Oskar Wolski. Wśród powstańców było 17 rannychZbigniew Chądzyński, Wspomnienia powstańca z lat 1861, 1862 i 1863, opracował i wstępem opatrzył Emanuel Halicz, Warszawa 1963.. Mieszkańcy okolicy pośpieszyli im z pomocą, ponieważ w oddziale nie było lekarzy ani nawet felczerów, którzy mogliby udzielić fachowego wsparcia potrzebującym.

Podczas bitwy ciężkie rany odniósł i w ich następstwie zmarł major Konstanty Rynarzewski. Jego śmierć była największą stratą bitwy. Zbigniew Chądzyński pisał: Gdyby nie śmierć Rynarzewskiego walka na Kurpiach długi czas byłaby jeszcze prowadzona....

W rezultacie zryw niepodległościowy na Kurpiach wygasał. Po bitwie pod Żelazną Rządową nie prowadzono poważniejszych starć z wojskami carskimi. Do potyczek doszło pod Chorzelami oraz Łączkami. Były to ostatnie starcia w województwie płockim.

Uczestnicy zrywu zapłacili za udział w walkach wysoką cenę. Była to: utrata życia, wieloletnie więzienie, zsyłka na Syberię lub konfiskata majątku.

Upamiętnienie mały|Tablica informacyjna o bitwie pod Żelazną zainstalowana obok pomnika powstańca styczniowego W roku 150. rocznicy powstania styczniowego, 10 listopada 2013, obok remizy OSP w Żelaznej Rządowej odsłonięto pomnik będący hołdem dla powstańców styczniowych poległych 6 listopada 1863 w bitwie pod Żelazną. Z inicjatywą budowy pomnika wyszedł historyk Zbigniew Lorenc, członek Stowarzyszenia „Przyjaciele Ziemi Jednorożeckiej”. Ostateczna decyzja zapadła w 2012 w trakcie zebrania zarządu OSP w Żelaznej Rządowej. Na uroczystość przybyli przedstawiciele władz wojewódzkich i powiatowych oraz przedstawiciele organizacji pozarządowych, a poczty sztandarowe wystawiły: Ochotnicza Straż Pożarna w Żelaznej Rządowej, Publiczna Szkoła Podstawowa w Żelaznej Rządowej i Grupa Rekonstrukcji Historycznej 14. Pułk Strzelców Syberyjskich z Przasnysza w strojach z epoki. Wydarzenie zostało objęte honorowym patronatem Adama Struzika, marszałka województwa mazowieckiego. Proboszcz parafii Parciaki, ks. Dariusz Narewski, poświęcił pomnik. Delegacje złożyły kwiaty, a Zbigniew Lorenc wygłosił prelekcję historyczną pt. Powstanie Styczniowe na Ziemi Kurpiowskiej. Uroczystość zakończono w budynku remizy OSP w Żelaznej Rządowej. Uczniowie i uczennice szkoły podstawowej przedstawili akademię słowno-muzyczną na temat wydarzeń sprzed 150 lat, a kobiety z Koła Gospodyń Wiejskich z Żelaznej Rządowej zaśpiewały kilka pieśni patriotycznych.

Pomnik powstańca został wyrzeźbiony przez Piotra Grabowskiego, artystę pochodzącego z Małowidza. Autorem koncepcji rzeźby jest historyk Wojciech Łukaszewski. Tablica informacyjna obok pomnika została opracowana przez Zbigniewa Lorenca i Rafała Szewczaka.

Bitwa pod Żelazną została upamiętniona w wierszu Mateusza Lorenca Bitwa pod Żelazną: Szukając wsparcia, by zwyciężyć Moskwę,

major Rynarzewski aż do Puszczy poszedł.

Kurpie, to lud bitny, wolność miłujący,

w walce za ojczyznę krwi nie żałujący.

Gdy pod Czarnią z Kurpikami wroga zwyciężyli,

dwie kolumny wojsk carskich za nimi ruszyły.

Spod Myszyńca, przez Wydmusy, a potem Czarnotrzew,

do Żelaznej dzielny major ze swą partią doszedł.

Tam powstańczy wsparł ich oddział, męstwem obdarzony,

z kosynierów, jeźdźców i strzelców został połączony.

Partia dobrze wyszkolona, chociaż ochotnicza,

dowodzona przez kapitana imć Lenartowicza.

Pierwsze strzały padły, gdy świtało, z rana,

szpica objeszczyków dopadła kapitana.

Chociaż wróg wciąż napiera, nie straszna mu trwoga,

gdyż walczył z powstańcami za Polskę, za Boga.

Dopiero gdy Rosjanie ranili majora,

na odwrót pod ostrzałem nastała mu pora.

Widząc to, zawezwał Lenartowicz i jazdę przasnyską,

i w północne skrzydło wroga z całą siłą cisnął.

Oskrzydlił Moskali zadając im straty,

wielu z nich wysyłając w piekielne zaświaty.

Lecz jakby grom z jasnego nieba! Niczym błyskawica

pojawia się, zadając cios ostateczny, moskiewska konnica.

Jednak manewr kapitana powiódł się na tyle,

że powstańcy wycofali się za rzekę Omulew.

Piętnastu życie oddało – ojców, synów, braci.

Pamięci o tych bohaterach nie wolno nam zatracić!

Jeszcze kilku od ran zmarło, co w boju odnieśli,

a wśród nich nasz dowódca – Konstanty Rynarzewski.

Zapłacili cenę najwyższą za swój patriotyzm.

Niech będzie wzorem dla potomnych ogromny ich heroizm!.

Przypisy

Kategoria:Bitwy powstania styczniowego w województwie płockim Kategoria:Bitwy w 1863