Okręty podwodne typu Seawolf (inaczej, typ SSN-21) – ostatni zaprojektowany w czasach zimnej wojny typ amerykańskich myśliwskich okrętów podwodnych, stanowiący w swojej dziedzinie szczytowe amerykańskie osiągnięcie technologiczne tego okresu. W napędzanych siłownią jądrową i pędnikiem zamiast śruby okrętach, zastosowano najnowocześniejsze dostępne w latach osiemdziesiątych XX w. technologie. Dzięki ich zastosowaniu, jednostki SSN-21 – zwłaszcza w zakresie poziomu wyciszenia – do dziś stanowią punkt odniesienia w budownictwie atomowych okrętów tej klasy.
Budowa okrętów tego typu była elementem realizacji planu reorganizacji floty i powiększenia liczby jednostek United States Navy do 600 okrętów, a także zmiany operacyjnej strategii działania okrętów podwodnych marynarki wojennej Stanów Zjednoczonych. W ramach tego planu zakładano budowę 29 okrętów typu Seawolf, zdolnych do samodzielnej i długotrwałej walki z radzieckimi okrętami podwodnymi w ich arktycznych rejonach operacyjnych, w pobliżu brzegów ZSRR, odpowiednio też do tego celu skonstruowanych i wyposażonych. Zakończenie zimnej wojny i rozpad Związku Radzieckiego, przy bardzo wysokich kosztach budowy tych okrętów, spowodowały jednak anulowanie programu Seawolf po wybudowaniu zaledwie trzech jednostek tego typu.
Geneza Po objęciu władzy prezydenckiej w Stanach Zjednoczonych przez Ronalda Reagana, sekretarzem marynarki został John Lehman, którego zadaniem była budowa silniejszej floty.
left|thumb|John Lehman Lehman często określał swój program liczbowym celem: 600 okrętów. Najważniejszym aspektem tego planu była zmiana strategii działania floty na bardziej ofensywną, na terenie zdominowanym do tej pory przez potencjalnego zimnowojennego przeciwnika, marynarkę wojenną Związku Radzieckiego. W zakresie strategii myśliwskich okrętów podwodnych oznaczało to operacje w pobliżu brzegów ZSRR – wewnątrz tzw. bastionów, czyli wyznaczonych i odpowiednio w tym celu chronionych miejscach operacji radzieckich okrętów przenoszących pociski balistyczne SLBM. Mimo że cele sekretarza były zbieżne z poglądami faktycznie kierującego programami okrętów podwodnych US Navy admirała Hymana Rickovera, te dwie silne osobowości zaczęły kolidować ze sobą, skutkiem czego sekretarz marynarki zmusił do odejścia na emeryturę kontrowersyjnego i najdłużej służącego admirała w historii US Navy. Dzięki zakulisowym działaniom w Kongresie, sekretarzowi Lehmanowi udało się tym samym dokonać rzeczy, której nie było w stanie zrobić wielu jego poprzedników. Sukces Lehamana w tym względzie rozładował istniejące w marynarce rozgoryczenie spowodowane poczynaniami Rickovera w latach siedemdziesiątych, w tym zwłaszcza związanymi z programem w dużej mierze rewolucyjnego okrętu CONFORM. Po usunięciu admirała możliwe stało się nowe otwarcie w zakresie budowy okrętów myśliwskich USA. Miało to tym większe znacznie, że US Navy nie była do końca zadowolona z okrętów typu Los Angeles (688). Duża część środowiska oficerów floty podwodnej uważała bowiem, że stanowiące jej trzon okręty 688 stanowią pokłosie skostniałego sposobu myślenia Dowództwa Systemów Morskich (NAVSEA) i była przekonana o wyższości nad nimi okrętów radzieckich.
thumb|Hyman Rickover
W tym samym czasie zmieniła się też strategia morska US Navy. Istotniejszego znaczenia nabrały „gry wojenne” zamiast statycznych kalkulacji, zaś rozwój floty – w tym okrętów podwodnych – zmierzał do zapewnienia im możliwości bojowych pozwalających na realizację strategii opracowanych na podstawie gier. W tym samym czasie luźno związana z reaktorem D1W konstrukcja nowego reaktora była wystarczająco dojrzała, aby skierować go do produkcji. Bliski ukończenia był także program nowego rakietowego pocisku przeciwpodwodnego Sea Lance, w zaawansowanym stadium rozwojowym znajdował się również dwuantenowy sonar dziobowy, a także holowane anteny sonarów.
Pierwotnie postanowiono zrezygnować z podjętych już prac nad nowym typem okrętu, decydując się na znaczącą modernizację istniejącego typu 688. Po mianowaniu jednak w 1982 roku na szefa operacji morskichNajwyższe stanowisko wojskowe w Marynarce Wojennej USA. admirała James D. Watkinsa – pierwszego na tym stanowisku oficera atomowych okrętów podwodnych – idea okrętu nowej generacji otrzymała silne wsparcie. Nie bez znaczenia okazało się także wsparcie dla marynarki wojennej prezydenta Ronalda Reagana, który zdecydował się na przebudowę US Navy i zaakceptował plan „600 okrętów”, z trzonem w postaci lotniskowców, pancerników i atomowych okrętów podwodnych, w tym 90 do 100 atomowych – myśliwskich okrętów podwodnych.
W celu ustalenia odpowiednich założeń nowych okrętów NavSea przeprowadziło serię studiów, po czym zleciło opracowanie wstępnego projektu zespołowi złożonemu z przedstawicieli NavSea oraz stoczni Electric Boat i Newport News. Podstawowym założeniem konstrukcyjnym nowego programu Submarine for the 21st Century był ekstremalnie niski poziom wytwarzanych przez nowe okręty szumów. Projektowane okręty otrzymać też miały nową generację systemu zarządzania walką, nowe wyrzutnie oraz sensory. Już w trakcie prac nad wstępnym projektem pierwszego okrętu, Marynarka powołała grupę oficerów i inżynierów pod nazwą Group Tango, która w tajnym raporcie określiła siedem szczegółowych wymagań, jakie powinny spełniać nowe okręty. Wymagania te dotyczyły: prędkości, głębokości, wyrzutni torpedowych, ładunku broni, łatwości działania w warunkach arktycznych, emisji szumów oraz efektywności systemów sonarowych. W wyniku przeprowadzonych prac konstrukcyjnych, osiągnięto trzy z siedmiu założonych celów, tj. dotyczące zdolności arktycznych, redukcji szumów oraz efektywności sonarów, w pozostałych natomiast zakresach – według źródeł US Navy – osiągnięto określone raportem Grupy Tango wymagania minimalne. Między innymi zdecydowano się obniżyć nieco maksymalną prędkość okrętu, celem uzyskania większego stopnia wyciszenia jednostki, zwłaszcza zaś większej prędkości taktycznej. Ostatecznie sekretarz Lehman zaakceptował przedstawioną koncepcję i zaczął zmierzać do konstrukcji pierwszego okrętu – prototypowego dla nowego typu – w planach finansowych na rok 1989. Jak oczekiwano, koszt pierwszego – prototypowego – okrętu miał się zamknąć kwotą 1,6 mld dolarów, przy koszcie piątej jednostki już tylko około 1 mld.
left|thumb|Kapsuła podwodna pocisku Sea Lance Projekt nowego okrętu całkowicie odpowiadał opracowanej strategii walki w radzieckich bastionach. W celu związania walką radzieckich okrętów myśliwskich ochraniających okręty balistyczne, amerykańskie okręty nowego typu miały przeprowadzać ataki okresowo, ściągając na siebie uwagę radzieckich sił przeciwpodwodnych, po czym, wykorzystując ponad dwukrotną przewagę swojej prędkości taktycznej, unikać ataku i przystępować do kontrataku. Krytycznym parametrem nowych okrętów była ich prędkość taktyczna, rozumiana jako maksymalna prędkość okrętu podwodnego, przy której może on wykryć okręty podwodne przeciwnika, samemu pozostając niewykrytym. Według ocen zarówno amerykańskiego wywiadu marynarki (US Navy Intelligence), jak też doświadczeń wynikających z kontaktów z radzieckimi jednostkami na morzu, okręty Związku Radzieckiego były dobrze wyciszone, jednakże jedynie przy niskich prędkościach. W sytuacji natomiast, gdy miały się przemieszczać z wyższą, użyteczną prędkością, były relatywnie łatwe do wykrycia, śledzenia i trafienia.
Z drugiej strony, rezultaty jakie udało się osiągnąć przy opracowaniu nowych technologii wyciszania amerykańskich okrętów, skutkujące podniesieniem prędkości taktycznej do 20–25 węzłówDla porównania, prędkość taktyczna amerykańskich okrętów typu Los Angeles wynosiła 10 do 12 węzłów, zaś prędkości taktyczne radzieckich okrętów typów Victor III (projekt 671RTM) i Alfa (projekt 971) 6 do 8 węzłów. (Zob. Cold War Submarines)., prowadziły do niemal bezgłośności nowych okrętów przy prędkościach operacyjnych. Sytuacja taka, zgodnie z amerykańską strategią, musiała doprowadzić do częstszego korzystania przez radzieckie okręty z ich sonarów aktywnych, co jeszcze bardziej ułatwiać miało amerykański atak. Innym podstawowym założeniem strategii, której podporządkowana była konstrukcja nowych okrętów, było szerokie wykorzystywanie broni typu standoff, czyli uzbrojenia pozwalającego atakować przeciwnika, przy pozostawaniu samemu poza zasięgiem jego broni. Temu celowi służyć miało wyposażenie okrętów w rakietowe pociski Sea Lance w odmianach z termojądrową głowicą W89 o mocy 200 kiloton oraz – w późniejszym czasie – torpedą Mark 50 ALWT. Z czasem, gdy dla administracji prezydenta Reagana stawało się coraz bardziej oczywiste, iż ryzyko konfliktu nuklearnego maleje, konwencjonalna wersja Sea Lance z torpedą stała się wersją podstawową, aż w końcu cały program tego pocisku został w roku 1990 anulowany w ramach cięć wydatków zbrojeniowych.
Kongres przeznaczył środki finansowe na budowę pierwszego okrętu typu w roku budżetowym 1989/1990, oraz dwóch kolejnych na rok 1991/1992.
Batalia o Seawolf Aby wypełnić zadanie posiadania 100 okrętów podwodnych określonych planem 600 okrętów, marynarka wojenna planowała pierwotnie wprowadzać do służby trzy okręty typu SSN-21 rocznie. Wokół tych jednostek wywiązała się jednak swoista batalia polityczna, w której podstawowymi argumentami podnoszonymi przeciwko typowi Seawolf był koszt tych jednostek oraz nie do końca zgodne z pierwotnymi założeniami osiągnięcia programu badawczo-konstrukcyjnego. W sporządzonym dla Departamentu Obrony tajnym studium podniesiono m.in., że koszt budowy trzech jednostek SSN-21 rocznie równy jest kosztowi budowy siedmiu jednostek typu Los Angeles, który wprawdzie nie dysponuje takimi możliwościami bojowymi jak typ SSN-21, jednakże trzy okręty SSN-21 mogą przenosić łącznie 150 jednostek broni, podczas gdy siedem okrętów 688 przenosi ich 259. Stwierdzono również, że Seawolf nie jest do końca tym, czego spodziewano się po nowym typie jako broni przeciwpodwodnej, choć studium nie zaprzeczało temu, iż SSN-21 jest najlepszym typem okrętu walki podwodnej, jaki Stany Zjednoczone kiedykolwiek skonstruowały. Studium zostało zakwestionowane przez najwyższe dowództwo US Navy, jednakże sprawa dotarła do Kongresu USA, prezydenta Reagana i prasy. Kiedy program SSN-21 był rozpoczynany, marynarka planowała wnosić do Kongresu o środki finansowe na budowę jednej jednostki w roku budżetowym 1988–1989, dwóch w roku budżetowym 1990–1991 oraz trzech w każdym z następnych lat aż do 29 okrętów.
Budowa pierwszego okrętu typu SSN-21 została autoryzowana w roku budżetowym 1989 (1989/1990), lecz trwające rok problemy techniczne i administracyjne oraz wzrost kosztów programu spowodowały anulowanie przez Senacką Komisję Sił Zbrojnych (Senate Armed Services Committee) wszelkich środków na okręty SSN-21 na rok budżetowy 1990 (1990/ 1991) i asygnowanie w zamian funduszy na dwa dodatkowe okręty typu 688. Po interwencji wysoko postawionych osób cywilnych oraz admirałów, Komisja Sił Zbrojnych Izby Reprezentantów zatwierdziła fundusze na dodatkowy okręt typu SeawolfPubliczne przesłuchanie przed komisją w tej sprawie doprowadziło do zainteresowania prasy, która uznała, iż marynarka otrzymała fundusze na jeden okręt „z łaski”.. W ten sposób US Navy otrzymała fundusze na drugi z zaplanowanych okrętów nowego typu.
thumb|Richard „Dick” Cheney
Po przeprowadzeniu zakończonego 13 sierpnia 1990 roku głębokiego przeglądu programu przez sekretarza obrony w administracji George’a H.W. Busha – Richarda Cheneya – zmniejszono skalę programu Seawolf, postanawiając, iż co roku finansowana będzie budowa 1,5 okrętu, zamiast planowanych trzech. Przy przewidywanym trzydziestoletnim okresie używania jednostek, oznaczało to zmniejszenie liczby myśliwskich okrętów podwodnych w planie 600 okrętów ze 100 do 45.