Zbrodnia w Strzebniowie – mord na ludności cywilnej i powstańcach śląskich popełniony przez żołnierzy niemieckiej Samoobrony Górnego Śląska (niem. Selbstschutz Oberschlesien) w trakcie III powstania śląskiego 1921. Jej ofiarą padło 18 osób spośród miejscowej ludności cywilnej oraz 7 wziętych do niewoli powstańców, którzy zostali zamordowani podczas wypadu 14 maja na Strzebniów, z zamiarem poszerzenia przez SSOS przedmościa gogolińskiego. Wszystkie zwłoki zostały zidentyfikowane, a specjalna komisja lekarska pod przewodnictwem dra Ignacego Nowaka potwierdziła, iż osoby te zostały zamordowane przez oddział Heinza O. Hauensteina - batalion szturmowy Heinz. thumb|Batalion szturmowy Heinz - stanowisko karabinu maszynowego - III powstanie śląskie.|250 px

Przebieg masakry

Strzebniów, podczas III powstania śląskiego był osobną wioską – przysiółkiem, którego dominującą część stanowił folwark należący do rodziny von Gaschin z Żyrowej. W maju 1921 r. stanowił on wysuniętą placówkę oddziału powstańczego należącego do batalionu Jana Dziewora, który działał w ramach Podgrupy „Bogdan”. Po przeciwnej stronie frontu, w rejonie Gogolina stacjonowały formacje niemieckiej Samoobrony Górnego Śląska (niem. Selbstschutz Oberschlesien). 14 maja, w sobotę poprzedzającą Zielone Świątki, przedświąteczny nastrój panujący w wiosce miał się udzielić przebywającym tam powstańcom pochodzącym z pobliskich miejscowości. Kiedy zauważono, że spomiędzy gogolińskich wapienników, wyruszył w stronę Strzebniowa duży, około 200 osobowy oddział przybrany w biało-czerwone opaski z polską flagą, dowódca powstańczej kompanii zabronił strzelać do zbliżającej się zbrojnej grupy, będąc w przekonaniu, że ma do czynienia z polską jednostką - umożliwiło to bojownikom niemieckim bezpośredni atak na zaskoczone pozycje obronne powstańców. Do Strzebniowa w ten sposób wkroczył batalion szturmowy Heinz i kompania von Eickena. W efekcie doszło do zażartej walki wręcz, a ponieważ wielu powstańców nie zdążyło chwycić za broń – zostali obezwładnieni i pomordowani. Zabójstw dokonano również na męskiej ludności cywilnej Strzebniowa. Osoby, które ukryły się w wiejskich zabudowaniach były z nich wywlekane i rozstrzeliwane. Dobijano rannych.

15 maja 1921 r. sporządzone zostały protokoły z zeznaniami świadków dokonanej zbrodni.

Henryk Harmanza z Gogolina podał, że schronił się w chlewie jednego z gospodarstw wraz z innymi powstańcami. Widział jak członkowie Selbstschutzu wyciągają ukrytych powstańców na zewnątrz budynków i ich rozstrzeliwują. Następnie on sam wraz z dwoma towarzyszami został pojmany i wyprowadzony na podwórze, gdzie z odległości kilku kroków oddano do niego strzały - draśnięty kulą w kark, przewrócił się na ziemię i został przygnieciony trzema ciałami zabitych. Uznany za martwego, odczołgał się i ukrył w polu żyta.

Franciszek Gramalla z Otmętu był świadkiem śmierci Wiktora Kudrysa z Obrowca, który pochwycony przez Niemców, zmuszony został do załadowania własnego karabinu, z którego następnie go zastrzelono. W celu ratowania własnego życia Franciszek Gramalla wyskoczył przez okno domu, w którym się ukrywał, po czym schronił się pod wysokim agrestem. Zgodnie z jego relacją, leżąc w ukryciu, widział jak do Strzebniowa przybył porucznik Werner Sobirey, syn dyrektora gogolińskiej spółki wapienniczej, wraz z synem miejscowego pastora, którzy zachęcali Niemców do dalszego pastwienia się nad cywilami.

Świadkami egzekucji powstańców oraz zgromadzonych we wsi cywilów byli dwaj mieszkańcy Strzebniowa – Karol i Paweł Wienckowie. Relacjonowali oni, że zaskoczeni nagłą walką powstańcy nie byli w stanie skutecznie się bronić, co zmusiło ich do poszukiwania schronienia w wiejskich domostwach. Pomimo poddania się, zostali siłą z nich wywleczeni. Katowano ich przy tym kolbami odebranych im karabinów z taką zawziętością, że wszystkie się na ich ciałach połamały. Po ustawieniu powstańców na zewnątrz budynków, w zwartej grupie, członkowie Selbstschutzu otworzyli do nich ogień z broni palnej. Osoby, które pomimo oddania do nich strzałów, wykazywały jakiekolwiek oznaki życia, dobijane były szablą lub bagnetem. Ten sam sposób działania zastosowali Niemcy w stosunku do cywili. Karol Wiencek relacjonował, że został aż dziewięciokrotnie raniony i aby przeżyć musiał udawać zabitego. Paweł Wiencek w wyniku uderzenia kolbą w głowę stracił przytomność. Kiedy się ocknął, zdołał ukryć się w zbożu.

Wstrząśnięci obrazem zbrodni powstańcy sformułowali memorandum do Wojciecha Korfantego, w którym opisali przebieg masakry.

thumb|250 px|Dr Ignacy Nowak, szef sanitarny I Dywizji Powstańczej, który 17 maja 1921 r. w Zakrzowie przeprowadził obdukcję i identyfikację ofiar masakry w Strzebniowie.

Zmasakrowane ciała pomordowanych w Strzebniowie zgromadzono w drewnianej szopie w pobliskim Zakrzowie. Na wieść o zbrodni wojennej, 17 maja przybył do Zakrzowa dr Ignacy Nowak - przyszły szef sanitarny I Dywizji Powstańczej. Tam przeprowadził dokładne oględziny i identyfikację zwłok, z których sporządził raport. Wszystkie poddane obdukcji ciała zostały sfotografowane. W następujący sposób, po wielu latach od III Powstania Śląskiego, dr Ignacy Nowak motywował swoje skrupulatne działania: „Szczegółowa dokumentacja jest konieczna, bo alianci w Opolu niechętnie dają wiarę naszym raportom. Wygląda na to, że posądzają nas o fałszowanie, jeżeli nie całkowite zmyślanie faktów”.

Zgodnie z wykazem imiennym dołączonym do raportu z oględzin zwłok, sporządzonym przez dr. Ignacego Nowaka, w Strzebniowie śmierć ponieśli: Walenty Musiałek, kompanijny, Wilhelm Hamerla, ur. Gogolin, plutonowy, Wilhelm Skrzydło, ur. Górażdże, szeregowy, Teofil Kowolik, ur. Gogolin, szeregowy, Walenty Konieczko, ur. Górażdże, szeregowy, Feliks Wiencek, ur. Strzebniów, cywil, Kajetan Parucha, ur. Karłubiec, cywil, Karol Bochen, ur. Sieroniowice, cywil, Konstanty Bochynek, ur. Strzebniów, cywil, Paweł Konieczko, ur. Górażdże, szeregowy, Jan Bonczek, ur. Emilienhof, szeregowy, Franciszek Cichon, ur. Balcarzowice, szeregowy, Wiktor Zając, ur. Karłubiec, szeregowy, Franciszek Sznajder, ur. Gogolin, szeregowy, Walenty Jelito, ur. Gogolin, cywil, Wiktor Kern, ur. Strzebniów, cywil, Jacek Morawiec, ur. Siedlec, cywil, Franciszek Bomba, ur. Oleszka, cywil, Robert Gotszalk, ur. Gogolin, cywil, Franciszek Popek, ur. Gogolin, szeregowy, Paweł Polok, ur. Gogolin, szeregowy, Wojciech Dylla, ur. Obrowiec, szeregowy, August Ogaza, ur. Jaryszów, szeregowy, Antoni Myśliwiec, ur. Strzebniów, cywil.

Zgodnie z księgą pochówków parafii św. Marii Magdaleny w Jasionej, trzynastu spośród pomordowanych w Strzebniowie zostało pochowanych na jej terenie – prawdopodobnie w większości w obrębie zbiorowej, bezimiennej mogiły na miejscowym cmentarzu parafialnym.

Przypisy

Kategoria:III powstanie śląskie Strzebniów Kategoria:Historia Gogolina