Hełmo-czapka Mierosławskiego (inne nazwy: hełm Mierosławskiego, czapka z łopatą, rydlo-czapka, la pelle visière) - wynalazek Ludwika Mierosławskiego przeznaczony pierwotnie do użycia w powstaniu styczniowym, ale był też testowany później przez Belgów i Francuzów. Składał się z szpadla (rydla) umieszczonego w kieszeni rogatywki. Hełmo-czapka miała dwie funkcje: po pierwsze była to pewna forma hełmu mająca osłaniać głowę kosyniera i powodować rykoszetowanie pocisków trafiających w głowę. Po drugie było to narzędzie saperskie. Po wyciągnięciu szpadla z czapki i osadzeniu go na przenoszonym oddzielnie stylisku (trzonku), miało służyć to jako tradycyjny szpadel. Wynalazek się nie sprawdził i nie został nigdzie szerzej użyty.

Konstrukcja thumb|Musztra kosynierska z 1861, wyposażenie kosynierów: hełmo-czapka, tarczo-tornister thumb|Musztra kosynierska z 1861, wyposażenie kosynierów: hełmo-czapka, tarczo-tornister Po raz pierwszy informacja o hełmo-czapce pojawia się w książce Ludwika Mierosławskiego: „Mustra kosynierska” z 1861 r. Znajdują się tam rysunki (fig. 6), oraz taki oto opis (pisownia oryginalna):

Z hełmo-czapką powiązany był też trzonek do szpadla (fig. 5), który w następujący sposób został opisany w instrukcji (pisownia oryginalna):

Zgodnie z umieszczonym w książce opisem i rysunkami. hełmo-czapka powinna być na głowie kosyniera odpowiednio pochylona w kierunku spodziewanego ostrzału. W przypadku spodziewanego ostrzału od przodu kosyniera hełmo-czapka powinna być pochylona do przodu, co pokazują między innymi rysunki fig.11, fig13. W sytuacji natomiast wycofywania się kosynierów i spodziewanego ostrzał od strony pleców, to hełmo-czapka powinna być pochylona do tyłu co pokazują rysunki fig.9 i fig.12.

Ludwik Mierosławski nie zawarł w instrukcji bliższych parametrów technicznych dla hełmo-czapki. Brak jest więc informacji o wymiarach, czy grubości szpadla.

Wykorzystanie wojskowe thumb|Belgia 1863-1864 r. Ze zbiorów nowojorskiej Fundacji Rodzinnej Blochów. thumb|Belgia 1863-1864 r. Ze zbiorów nowojorskiej Fundacji Rodzinnej Blochów. thumb|Belgia 1863-1864 r. Ze zbiorów nowojorskiej Fundacji Rodzinnej Blochów. thumb|Francja Lyon 1870-1871 r. Ze zbiorów nowojorskiej Fundacji Rodzinnej Blochów. thumb|Francja Lyon 1870-1871 r. Ze zbiorów nowojorskiej Fundacji Rodzinnej Blochów. thumb|Francja Lyon 1870-1871 r. Ze zbiorów nowojorskiej Fundacji Rodzinnej Blochów. thumb|Francja Lyon 1870-1871 r. Ze zbiorów nowojorskiej Fundacji Rodzinnej Blochów. thumb|Francja Lyon 1870-1871 r. Ze zbiorów nowojorskiej Fundacji Rodzinnej Blochów. thumb|Francja Lyon 1870-1871 r. Ze zbiorów nowojorskiej Fundacji Rodzinnej Blochów. Według „Instrukcji powstańczej” Ludwika Mierosławskiego z 1862 r. tylko część z kosynierów powinna być wyposażona w rynsztunek szturmowy. Jak sam podaje, wystarczyło wyposażyć co piątego kosyniera. Ujmuje on to następującymi słowami (pisownia oryginalna):

Według zamierzeń Ludwika Mierosławskiego hełmo-czapka miała być na wyposażeniu polskich powstańców. Brak jest jednak jakiejkolwiek informacji, aby którykolwiek z oddziałów kosynierskich używał hełmo-czapek w powstaniu styczniowym. Jedynie sam Mierosławski czynił starania, aby je wykorzystywać.

Po raz pierwszy hełmo-czapki miały być wykorzystane zaraz na samym początku powstania styczniowego, gdy Mierosławski miał ogłosić się dyktatorem powstania. Siodlarz Graf, mieszkający w Liège przygotował tarczo-tornistrów i hełmo-czapek dla 30 ludzi. Zakupiona w Liège broń, amunicja i wyposażenie kosynierskie zostały w czasie transportu przejęte przez Prusaków w Bydgoszczy. Hełmo-czapki więc nie mogły zostać wykorzystane w dowodzonej przez Mierosławskiego przegranej bitwie pod Krzywosądzem.

Kolejnym miejscem gdzie miały być wykorzystywane hełmo-czapki były okolice Krakowa, skąd miała wyruszyć wyprawa w głąb Kongresówki. Sprowadzano do Krakowa dla Mierosławskiego karabiny, produkowano armaty Zieleniewskiego, werbowano ochotników. W Krakowie wytwarzano osprzęt kosynierski, czyli tarczo-tornistry i hełmo-czapki. Nie wiadomo jednak ile ich wykonano. Znane są informacje o denuncjacjach i przejmowaniu przez Austriaków zgromadzonego wyposażenia. W wyniku groźby wykrycia miejsca składowania karabinów przyśpieszono wyprawę, a wszystko odbywało się w chaosie i pośpiechu. Jak relacjonował Eustachy Petion pozostawiono i nie wzięto na wyprawę większej części przygotowanych uzbrojeń kosynierskich. Doszło ostatecznie 4 maja 1863 r do przegranej bitwy pod Igołomią. Nie wiadomo jednak, czy jakiekolwiek hełmo-czapki były używane w tej bitwie.

Po przegranej bitwie Mierosławski udał się na emigrację na Zachód. Kilka miesięcy później powstał plan, aby objął dowodzenie nad wyprawą morską na Żmudź, która miała wyruszyć przez Szwecję i Danię. Mierosławski powodzenie wyprawy upatrywał w wykorzystaniu własnych wynalazków wojennych. 28 października 1863 r. zawarto kontrakt z belgijskim fabrykantem Jean Joseph Gerard na wytworzenie rynsztunku dla Mierosławskiego. W jego skład wchodziły kosowozy, tarczo-tornistry i hełmo-czapki. Zgodzono się na sumę 64000 franków, ale ostatecznie podniesiono ją do 65600 franków w wyniku nieprzewidzianych wydatków. Rynsztunek, który miał posłużyć do wyposażenia wyprawy morskiej miał być wykonany do 1 lutego 1864 r. Mierosławski jednak w trakcie jego wytwarzania ciągle zmieniał własne plany i ciągle poprawiano już gotowy sprzęt. Przeciągnęło się to do 30 maja 1864 r., aż ostatecznie zaniechano realizacji wyprawy. W ciągu tych kilku miesięcy zbudowano 12 kosowozów, 300 karabinów mierosławka, 400 kos, 1200 tarczo- tornistrów, 400 motyk i 1200 hełmo-czapek. Ostatecznie więc żadne z tych 1200 hełmo-czapek nie zostały wykorzystane w warunkach bojowych.

W 1864 r upadło powstanie styczniowe. Historia hełmo-czapek jednak się nie skończyła. Zachowało się kilka fotografii żołnierzy belgijskich z lat 1863-1864 r., ubranych w hełmo-czapki, co może świadczyć przeprowadzonych wtedy testach. Więcej natomiast wiadomo o francuskich testach prowadzonych pod koniec wojny francusko-pruskiej 1870-1871 r. Francuzi opłacili wtedy wykonanie 120 kompletów tarczo-tornistrów i hełmo-czapek dla kompanii piechoty. Wynalazki Mierosławskiego nie spełniły jednak ich oczekiwań i nie wprowadzono ich na wyposażenie wojsk francuskich. Na zlecenie Mierosławskiego wykonano kilka zdjęć, pokazujących francuskich żołnierzy noszących hełmo-czapki. Zdjęcia te opublikowano w broszurce na koszt miasta Lyonu. Jedyny znany egzemplarz tej broszurki znajduje się w zbiorach nowojorskiej Fundacji Rodzinnej Blochów.

Ocena wynalazków Mierosławskiego Już w czasie powstawania wynalazków Mierosławskiego można było spotkać krytyczne oceny tych wynalazków. Później do tej krytyki dołączyli też i historycy, oraz osoby zajmujące się historią powstania styczniowego. O niskiej wartości tych wynalazków świadczy to, że poza samym Mierosławskim praktycznie nikt nie był nimi zainteresowany i w żadnej armii nie zostały przyjęte. Krytyka koncentrowała się głównie na kilku zagadnieniach: marnowaniu pieniędzy, marnowaniu czasu, oraz tym że wynalazki te ośmieszają używających ich żołnierzy oraz samego ich wynalazcę. Poniżej kilka ocen dotyczących między innymi hełmo-czapki.

Jednym z głównych krytyków był Aleksander Guttry, który tak się na ten temat wypowiadał (pisownia oryginalna):

Zygmunt Miłkowski napisał całą książkę o Mierosławskim i tak oto wypowiadał się o jego wynalazkach (pisownia oryginalna):

Dziesiątki lat po powstaniu styczniowym dalej pojawiały się krytyczne opinie. Tak między innymi wypowiadał się Władysław Józef Mickiewicz (pisownia oryginalna):

Wojskowi w dwudziestoleciu międzywojennym dalej nie szczędzili krytyki Mierosławskiemu (pisownia oryginalna):

Przypisy

Kategoria:Hełmy Kategoria:Oporządzenie żołnierza Kategoria:Broń powstania styczniowego