Bitwa pod Maratonem – starcie zbrojne między siłami ateńsko-platejskimi a armią perską, które przesądziło o porażce perskiej inwazji na Grecję w roku 490 p.n.e. Bitwa ta miała miejsce 10 lub 11 września na równinie leżącej w pobliżu miasteczka Maraton, znajdującego się we wschodniej Attyce.

Podłoże polityczne perskiej wyprawy na Grecję W roku 499 p.n.e. Grecy zamieszkujący Jonię w Azji Mniejszej i pobliskie wyspy wzniecili powstanie przeciwko władzy imperium Achemenidów. Wystąpienie to zostało wsparte przez dwa poleis z Grecji właściwej – Ateny i leżącą na Eubei Eretrię, które wysłały odpowiednio 20 i 5 trier (trójrzędowców). Na decyzję Ateńczyków o wsparciu antyperskiego wystąpienia mogło wpłynąć udzielenie schronienia obalonemu tyranowi Aten Hippiaszowi (527–510 p.n.e.) przez satrapę Lidii, Artafernesa Starszego, który na dodatek zażądał od ateńskiego poselstwa przywrócenia wygnanego Pizystratydy do władzy. Jakkolwiek kontyngenty dostarczone powstańcom przez Ateńczyków i Eretrejczyków nie odegrały większej roli w przebiegu konfliktu (zostały one wycofane jeszcze w roku 498 p.n.e., po klęsce Greków pod Efezem), fakt uczestnictwa w antyperskim przedsięwzięciu przez obywateli tych miast – a przede wszystkim ich udział w spaleniu Sardes – miał zdaniem Herodota z Halikarnasu wzbudzić chęć odwetu ze strony Dariusza I Wielkiego (522–486 p.n.e.), władcy imperium perskiego. Wśród badaczy można spotkać także pogląd, że inwazja Persów na Grecję była naturalną konsekwencją ich imperializmu lub też była motywowana chęcią zabezpieczenia władzy nad Azją Mniejszą.

Już w roku 492 p.n.e. Dariusz wysłał do Europy wojsko pod wodzą swego zięcia, Mardoniusza (Mardoniosa). Jakkolwiek według Herodota już ta ekspedycja miała na celu ukaranie obywateli Aten i Eretrii za wsparcie powstania jońskiego, najprawdopodobniej zadaniem Mardoniusza było odzyskanie kontroli nad Macedonią i Tracją. Perskiemu wodzowi udało się zająć wyspę Tazos i ponownie narzucić zwierzchnictwo perskie Macedonii, ale sztorm w pobliżu przylądka Atos, który zniszczył znaczną część floty perskiej, oraz straty poniesione w walkach z Trakami zmusiły go do odwrotu do Azji. W roku 491 p.n.e. Dariusz wysłał do niepodległych państw greckich posłów z żądaniem daru ziemi i wody, mającego być symbolicznym uznaniem zwierzchności perskiej. Część Greków przystała na to żądanie, ale odrzucili je Ateńczycy i Spartanie. W tym czasie Dariusz rozpoczął przygotowania do kolejnej wyprawy, wydając rozkaz budowy okrętów wojennych i statków do transportu koni.

Perska wyprawa na Grecję w roku 490 p.n.e. Punktem zbornym perskiej armii i floty była Cylicja w południowej części Azji Mniejszej. Jako dowódców wyprawy Dariusz wyznaczył Datysa (Datisa), prawdopodobnie Persa z pochodzenia, sprawującego funkcję satrapy Medii, oraz swojego bratanka – Artafernesa Młodszego (syna Artafernesa Starszego, satrapy Lidii). Najprawdopodobniej Datys był naczelnym wodzem ekspedycji, Artafernes zaś dowodził konnicą. Ponadto siłom inwazyjnym towarzyszył Hippiasz, którego Persowie chcieli przywrócić do władzy nad Atenami. Herodot podaje, że Persowie mieli zgromadzić 600 trier, nie podając wszakże liczebności ich armii lądowej, ograniczając się do stwierdzenia o zebraniu przez nich „licznej piechoty”, a także konnicy. Na podstawie podanej przez Herodota liczby okrętów, a także zawartych w innych miejscach jego Dziejów wzmianek na temat liczby przewożonych na pokładzie trier żołnierzy, historycy wyliczają, że perska armia lądowa liczyła prawdopodobnie 18–24 tys. wojowników. Nicholas G.L. Hammond sądził, że Persowie zgromadzili co najmniej 25 tys. piechoty, gdyż musieli brać pod uwagę możliwość starcia z połączonymi siłami dwóch najpotężniejszych państw greckich – Aten i Sparty – które mogły wystawić armię liczącą łącznie ok. 20 tys. zbrojnych. Większość badaczy zachowuje ostrożność w ocenie liczebności perskiej jazdy biorącej udział w wyprawie, szacując ją na 800 do 1200 konnych. Bardziej śmiałe szacunki wysuwa Nicholas Sekunda, przypuszczający, że w armii Datysa i Artafernesa znajdowało się 2–4 tys. jazdy. W skład armii inwazyjnej wchodzili Persowie i Sakowie, a prawdopodobnie także Medowie.

Pierwszym celem perskiej ekspedycji było Naksos na Cykladach, które skutecznie stawiło opór Achemenidom w roku 499 p.n.e. (zob. oblężenie Naksos). Naksyjczycy tym razem bez walki uciekli w góry, a Persowie spalili ich miasto i świątynie. Następnie flota perska pożeglowała na północ, podporządkowując władzy Dariusza także inne wyspy leżące w archipelagu Cyklady. Na opór natrafili Persowie dopiero po wylądowaniu na Eubei. Mieszkańcy Karystos skapitulowali jednak, gdy najeźdźcy zaczęli plądrować ich pola. Skuteczniejszy opór stawili Eretrejczycy, którzy przez sześć dni bronili się przed oblężeniem. Następnego dnia dwóch znaczących Eretrejczyków, Euforbos i Filagros, zdradziło swoich współobywateli i otworzyło bramę (lub bramy) miasta przed Persami. Najeźdźcy spalili miasto i wzięli do niewoli wielu Eretrejczyków. Jak zauważył Norman A. Doenges, zneutralizowanie Eretrii było Persom potrzebne, aby zabezpieczyć swoje tyły w trakcie działań przeciwko Ateńczykom; zajęcie Karystos natomiast pozwoliło im na zachowanie komunikacji i sprowadzanie zaopatrzenia z Cyklad.

Po zajęciu Eretrii Datys zapewnił swoim żołnierzom parę dni odpoczynku, po czym dokonał desantu na długiej na 3 km piaszczystej plaży Schoinia (Schoinias) w pobliżu Maratonu w Attyce. Wybór tego miejsca miał zasugerować Hippiasz. Było ono dogodne dla Persów z paru względów. Po pierwsze pobliska równina pozwalała na wykorzystanie konnicy. Po drugie w pobliżu plaży znajdowało się jezioro, z którego Persowie mogli czerpać wodę pitną dla ludzi i koni. Ponadto osłonięta od północy przez przylądek Kynosura Zatoka Maratońska zapewniała bezpieczeństwo perskim okrętom.

W tym samym czasie Ateńczycy wysłali do Sparty z prośbą o pomoc zawodowego gońca o imieniu Filippides lub Fejdippides, jak również zwołali radę 10 strategów, na której przeważyło stanowisko Miltiadesa z rodu Filaidów, nawołującego do stawienia czoła Persom w otwartej bitwie. Misja dyplomatyczna Filippidesa zakończyła się wszakże jedynie częściowym powodzeniem, gdyż Spartanie stwierdzili, że będą mogli wyruszyć na pomoc Ateńczykom dopiero za sześć dni, gdyż obchodzili wówczas święto ku czci Apollina Karnejskiego, w trakcie którego nie mogli prowadzić działań wojennych. Natychmiastowego wsparcia udzielili natomiast Ateńczykom obywatele Platejów, niewielkiego miasta w Beocji, znajdującego się w pobliżu granicy z Attyką, którzy byli od 519 r. p.n.e. sprzymierzeni z Atenami. Informacji o liczebności wojsk sprzymierzonych dostarcza nam Korneliusz Nepos, rzymski historyk żyjący w I w. p.n.e. Według niego armia grecka liczyła łącznie 10 tys. zbrojnych, w tym tysiąc Platejczyków. Liczby te są zazwyczaj uznawane przez współczesnych historyków za prawdziwe, choć niektórzy z nich – z uwagi na niewielkie rozmiary Platejów – przypuszczają, że kontyngent wystawiony przez obywateli tego miasta był mniej liczny, skłaniając się raczej ku liczbie 600 wojowników, która pojawia się u Herodota w jego zestawieniu wojsk państw greckich, które stanęły przeciwko armii perskiej pod Platejami w roku 479 p.n.e., w trakcie drugiej wojny perskiej. Armia grecka w całości składała się z piechoty, choć oprócz ciężkozbrojnych hoplitów w jej skład mogła również wchodzić niewielka liczba wyzwolonych niewolników, którzy mogli walczyć jako lekkozbrojni lub wypełniać zadania pomocnicze. mały|Mapa ilustrująca hipotezy dotyczące miejsca rozstawienia wojsk greckich i perskich pod Maratonem (Kromayer, Veith 1926) Wkrótce wojska ateńskie wyruszyły na północ pod Maraton, rozbijając obóz w pobliżu sanktuarium Heraklesa, gdzie niebawem dołączyli do nich Platejczycy pod wodzą Arimnestosa. Wśród historyków istnieją dwie hipotezy dotyczące trasy marszu Ateńczyków pod Maraton, które przekładają się na lokalizowanie przez nich samego miejsca bitwy (zob. mapka po prawej). Według niektórych pomaszerowali oni na północny wschód przez Pallene, wychodząc na równinę pod Maratonem między górą Agrieliki a morzem. Zdaniem innych przemierzyli oni nieco krótszą, ale bardziej nierówną trasę biegnącą na północ, okrążając od zachodu górę Pentelikon i zatrzymując się u wylotu szerokiej na ok. kilometr doliny Wrany.  

Przebieg bitwy pod Maratonem Przez pięć lub sześć dni obydwie armie utrzymywały swoje pozycje. Czas niewątpliwie działał na korzyść Ateńczyków i Platejczyków, którzy oczekiwali na przybycie Spartan. Do starcia doszło prawdopodobnie 17. dnia ateńskiego miesiąca metageitnion, co odpowiada 10 lub 11 września 490 p.n.e. według kalendarza gregoriańskiego. Według relacji Herodota to Grecy zdecydowali się na rozpoczęcie natarcia po naradzie, na której nawołującego do stoczenia bitwy Miltiadesa poparł archont-polemarch Kallimach. W dniu bitwy to właśnie Miltiades miał sprawować naczelne dowództwo nad armią ateńską . Nie jest jasne, dlaczego Ateńczycy zdecydowali się na podjęcie działań ofensywnych. Niektórzy historycy zwracają uwagę na brak wzmianki Herodota na temat udziału w bitwie konnicy, odwołując się także do informacji zawartej w spisanym w X w. bizantyńskim leksykonie Suda, wedle której obecni w obozie Datysa Jonowie mieli przekazać Ateńczykom informację o braku konnicy w armii perskiej. Na tej podstawie wysnuwają oni hipotezę, że Datys zaokrętował jazdę i planował wysłać ją wraz z częścią piechoty do Zatoki Falerońskiej, aby zajęły pozbawione obrońców Ateny.

Grecy ustawili swoją falangę w nietypowy sposób – na skrzydłach miała ona typową głębokość ośmiu szeregów, w centrum zaś była spłycona, być może do zaledwie czterech szeregów. Dzięki temu front armii ateńsko-platejskiej mógł dorównać szerokością armii perskiej, mając prawdopodobnie ok. 1,5–1,6 km. Platejczycy zajęli pozycje na lewym skrzydle. Jedyną pewną informacją dotyczącą ustawienia armii imperium Achemenidów jest to, że w jej centrum znajdowali się sami Persowie oraz Sakowie. Według N. Sekundy w centrum znajdował się doborowy hazarabam (oddział liczący tysiąc wojowników) perskich włóczników (arstibara) oraz 2–3 tys. Saków, na skrzydłach zaś ustawieni byli łucznicy, osłaniani przez stojących z przodu szyku tarczowników (sparabara). Obydwie armie dzieliła odległość ośmiu stadiów, tj. ok. 1,5 km. Nacierający greccy hoplici najprawdopodobniej pokonali ostatni odcinek tej trasy biegiem (wg różnych szacunków od 100 do 300 m) w celu zniwelowania efektów ostrzału perskich łuczników. Po zwarciu się obydwu armii osłabione centrum greckiej armii uległo Persom i Sakom, ale na skrzydłach zwycięstwo przypadło Ateńczykom i Platejczykom. Zamiast prowadzić pościg za uciekającymi przeciwnikami, oddziały greckiego lewego i prawego skrzydła dokonały natarcia na odsłonięte flanki centrum achemenidzkiej armii. Przesądziło to o wyniku bitwy, gdyż zaatakowani z dwóch stron Persowie i Sakowie także poszli w rozsypkę. Grecy ścigali uciekającego przeciwnika aż do plaży Schoinia, gdzie doszło do wznowienia walk. Na plażę tę od strony równiny maratońskiej można było dostać się jedynie przez wąski skrawek lądu, gdyż opodal znajdowały się tereny bagienne, co skłania część badaczy do przypuszczenia, że wielu spośród uciekających Persów poniosło śmierć w bagniskach. Ateńczykom i Platejczykom udało się zdobyć siedem perskich okrętów, ale w boju na plaży śmierć poniósł polemarch Kallimach oraz jeden ze strategów o imieniu Stesileos. Herodot podaje, że w bitwie poległo 192 Ateńczyków, nie wiemy wszakże ilu Platejczyków poniosło śmierć. Straty armii perskiej miały natomiast wynieść według „ojca historii”  aż 6400 zabitych.

Następstwa bitwy