Olędrzy, inaczej Olendrzy – pierwotnie osadnicy z Fryzji i Niderlandów, najczęściej wyznania mennonickiego, którzy w XVI–XVII wieku zakładali wsie w Prusach Królewskich, wzdłuż Wisły i jej dopływów, na Kujawach, Mazowszu i w Wielkopolsce. Posiadali umiejętność melioracji i reprezentowali wysoką kulturę rolną. Byli wówczas najzamożniejszą grupą chłopów. Zachowywali wolność osobistą, własną religię i przekonania. Po I rozbiorze Polski częściowo osiedli na Ukrainie.

W późniejszym okresie (aż do poł. XIX w.) mianem olędrów określano osadników różnej narodowości (gł. Polaków i Niemców, czasem Szkotów, Czechów i Węgrów), którzy korzystali z pewnych przywilejów wynikających z prawa stosowanego przez kolonistów fryzyjskich i niderlandzkich (np. wolności osobistejChoć nie była to wyłączna domena olędrów, z przywileju wolności osobistej korzystali prawie wszyscy osadnicy wiejscy między wiekiem XVI a XVIII, np. osadzający się na prawie chełmińskim. Por. Rusiński, str. 9, wieloletniej bądź wieczystej dzierżawy gruntów, możliwości przekazania gruntów spadkobiercom). Najważniejszą jednak cechą była solidarna odpowiedzialność zbiorowa całej gminy olęderskiej za powinności wobec pana oraz szczególny charakter samorządu gminnegoRusiński, str. 37-54. Dlatego wyróżnikiem osadnictwa olęderskiego są kwestie prawne, a nie etniczne, religijne czy gospodarcze, zaś słowo olęder nie jest tożsame z osadnikiem holenderskim.

Według dotychczasowych badań w latach 1527/1547 do 1864 na obszarze I Rzeczypospolitej (następnie w trzech zaborach) powstało co najmniej 1700 osad olęderskich, z czego w przynajmniej 300 przypadkach osadnikami byli etniczni HolendrzyChodyła, str. 4. Ślady po osadnictwie widoczne są do dziś, zarówno w architekturze wiejskiej, układach przestrzennych wsi, jak i w nazwach miejscowości (Holendry, Olędry, Olendry itp.)

Terminologia thumb|Fragment mapy Prowincji Poznańskiej (1905), między Nowym Tomyślem (Neutomischel) a Grodziskiem (Grätz) wieś Konkolewo Hauland, dziś Kąkolewo, lokowana w 1720 W polskich źródłach istnieje wiele określeń osadników olęderskich – Hollendrzy, Holędrzy, Holendrzy, Olędrzy, Olendrzy. Wszystkie są obocznościami i wywodzą się od pierwszych osadników z Niderlandów, sprowadzanych do Prus Książęcych i Prus Królewskich od XVI w. Należy jednak wyraźnie zaznaczyć, że z czasem termin utracił swoje znaczenie narodowościowe, zaś olędrami zwano wszystkich osadników, otrzymujących przywileje opierające się na prawie wprowadzonym właśnie przez kolonistów niderlandzkich.

Istotne również wydaje się podkreślenie, że nie każda osada nosząca nazwę Olędry (lub oboczną) była w rzeczywistości osadą olęderską. RusińskiOsady tzw. „olędrów”..., s. 16-17 podaje przykłady takich przysiółków w Wielkopolsce: Wymysłowo (zwane w niektórych źródłach Czarkowskimi Olędrami) czy Burzykowo w parafii Oborniki (na niektórych mapach niemieckich Burzykower Holl.) Autor przekonuje, że choć osady te nazywane były przez współczesnych olędrami, to nie sposób mówić o rzeczywistym osadnictwie olęderskim, ponieważ brakuje w ich przypadku typowych wyróżników prawnych takiej kolonizacji (zbiorowa odpowiedzialność przed panem i charakterystyczny samorząd olęderski).

Osobnym problemem jest kwestia nazewnictwa niemieckiego, gdzie funkcjonują dwie oboczności – Holländer i Hauländer. Według wczesnej historiografii niemieckiejFranz Guradze, Der Bauer in Posen w Zeitschrift der Historischen Gesellschaft für die Provinz Posen, XIII, 1898 oraz Stenger, Von den Hauländern in Südpreussen w Jahrbücher der Preussische Monarchie, t. II, 1798 to dwa odrębne określenia, pozwalające rozróżnić typ osadnictwa. Olędrów sprowadzano bowiem głównie na trudne tereny, wymagające odpowiedniego przygotowania do uprawy bądź hodowli. Wzmiankowani historycy przekonywali zatem, że na nizinnych, nadrzecznych terenach zalewowych osadników nazywano Holländer (nawiązując do niderlandzkich osadników, specjalistów od melioracji i osuszania), zaś tam, gdzie występowały gęste lasy wymagające karczunku, kolonistów zwano Hauländer (od niemieckiego hauen – ciąć, karczować). Pogląd ten jednak uznano za niesłuszny (zarówno w historiografii niemieckiej, jak i polskiejMax Beheim-Schwarzbach, Hohenzollernsche Colonisationen. Ein Beitrag zur Geschichte der Colonisation des östlichen Deutschlands, Lipsk 1874; Walter Maas, Hauländereien, Holländereien w Deutsche Wissenschaftliche Zeitschrift für Polen, zesz. 29, Poznań 1935; Rusiński, Osady tzw. „olędrów..., s. 7-8), o czym mają świadczyć osady założone na terenach zalewowych zwane Hauland i osady powstałe drogą wyrębu lasów zwane Holland. Najprawdopodobniej „słowo Hauländer stanowi późniejszą równoznaczną odmianę słowa Holländer (...), powstałą przez pomieszanie nazwy osadników z nazwą karczunków leśnych”Rusiński, Osady tzw. „olędrów”..., s. 8.

Przyczyny kolonizacji Początków kolonizacji holenderskiej należy szukać już w średniowieczu na obszarze Niemiec. Pierwsze zapisy pochodzą z okolic Bremy z roku 1106Inglot, s. 482. Osadnictwo było wówczas ściśle powiązane z ekspansją terytorialną władców niemieckich na ziemie słowiańskie – południowy Holsztyn kolonizował hrabia Adolf II Holsztyński, w Brandenburgii i Meklemburgii instalowali niderlandzkich osadników Albrecht Niedźwiedź i Henryk Lew (ten pierwszy prowadził szczególnie ożywioną działalność kolonizacyjnąRusiński, s. 3).

Początek drugiej fali osadnictwa niderlandzkiego, związanej już bezpośrednio z ziemiami polskimi, przypada na wiek XVI. Można wyróżnić trzy główne przyczyny tej kolonizacji: prześladowania religijne w Niderlandach Reformy religijne trafiły tam na podatny grunt. Szeroko rozpowszechnił się anabaptyzm, z którego później wyrósł odłam mennonicki. Jednocześnie habsburscy władcy Hiszpanii, którzy panowali również w Niderlandach – Karol I i Filip II – jako zagorzali katolicy tępili zajadle odmienne poglądy religijne na swoich ziemiach. Powodowało to emigrację protestantów w poszukiwaniu bardziej tolerancyjnego środowiskaRusiński, s. 4; Ciesielska, s. 219; Baranowski, s. 65. sytuacja gospodarcza w Niderlandach Niepokoje w prowincjach niderlandzkich, walka o niepodległość prowadzona w ramach wojny osiemdziesięcioletniej i stacjonujące w Niderlandach wojska hiszpańskie i siły Wilhelma Orańskiego doprowadziły do upadku tamtejszą gospodarkę wiejską. Do spustoszeń wojennych doszły jeszcze powszechny głód, epidemia dżumy i częste powodzieCiesielska, s. 220. Stanowiło to dla wielu przedsiębiorczych rolników i hodowców dodatkowy bodziec do emigracji. spustoszenie Prus po wojnie polsko-krzyżackiej i dążenie feudałów do zwiększenia zysków W wyniku ostatniego konfliktu polsko-krzyżackiego spustoszone i opuszczone przez dotychczasowych mieszkańców zostało wiele wsi na pograniczu Prus krzyżackich. Jednocześnie ówcześni właściciele ziemscy dążyli do zwiększenia swoich dochodów, m.in. poprzez zagospodarowanie nowych ziem, szczególnie poprzez osuszenie mokradeł oraz wyrąb lasówTamże, s. 220-221. Szczególnie w tej pierwszej dziedzinie imigranci z Niderlandów mieli wielowiekowe doświadczenie.

Przebieg kolonizacji mały|Wiatrak w Palczewie – jedna z pozostałości po osadnikach holenderskich na Żuławach mały|Olenderski Park Etnograficzny w Wielkiej Nieszawce pod Toruniem Zanim osadnicy olęderscy przybyli na tereny Rzeczypospolitej, byli już obecni w Prusach Książęcych. Pierwsza osada w tym rejonie powstała w okolicy dzisiejszego PasłękaMiasto Preußisch Holland zostało lokowane przez Krzyżaków w 1297 roku; Rusiński (s. 4) podaje rok 1527 jako datę założenia osady holenderskiej w okolicach Pasłęka – chodzi o zasiedlanie okolic miasta wyludnionych po wojnie i wyjątkowo mroźnej zimie 1520 r.. Dochodziło tam jednak często do konfliktów pomiędzy Holendrami a Niemcami na tle własnościowym, religijnym i prawa zwyczajowego i wkrótce ci pierwsi zaczęli szukać sobie nowego miejsca. Pierwszym polskim terenem skolonizowanym przez przybyszów z Niderlandów były Prusy Królewskie. W połowie XVI wieku władze Gdańska z burmistrzem Ferberem postanowiły zasiedlić otrzymane od Kazimierza Jagiellończyka w roku 1454 Żuławy GdańskieRusiński, s. 4. Próby osadzenia tam ludności miejscowej spełzły jednak na niczym, bo chłopi nie potrafili sobie poradzić z zalewami. Gdańszczanie na próbę zezwolili więc osadzić się Holendrom w opustoszałej wiosce LaudanBaranowski, s. 66, być może chodzi o Lędowo. Przybysze z Niderlandów wyśmienicie poradzili sobie z nieprzychylnymi warunkami i już wkrótce powstały kolejne olęderskie osady na Pomorzu: m.in. Nowy Dwór (Tiegenhof w 1562 r.), Orłowo, Żelichowo, Markusy i Jurandowo. Wkrótce kolonizacja objęła również starostwo puckie (m.in. Karwieńskie Błoto i RedęCiesielska, 221-222), ale – co ważniejsze – ruszyła też w górę Wisły.

Osadnicy pojawiają się więc w starostwach sztumskim (m.in. Szkaradowo, Benowo, Pułkowice, Szropy i Nowa Wieś) i gniewskim. Holendrów lokuje u siebie też starostwo osieckie i międzyłęskie. Gęsto zasiedlają też tzw. dolinę sartowicko-nowską, czyli okolice Nowego, Grudziądza i ŚwieciaTamże, s. 222-223. W 1597 r. osadnictwo olęderskie dosięga Wielkopolski – powstaje osada w Olędrach Ujskich koło Ujścia, zaś cztery lata później w Nowych Dworach w majętności wieleńskiej. W tym drugim przypadku kolonizacja jest bezpośrednio związana z Pomorzem, bowiem żoną dziedzica wieleńskiego była wdowa po staroście świeckimRusiński, s. 12. W 1624 r. Olendrzy dochodzą aż do Warszawy, gdzie osiedlają się m.in. na Saskiej Kępie oraz w rejonie Urzecza (m.in. Kępa Oborska i Kępa Falenicka). W 1629 r. Olendrzy podpisują kontrakt który w 1650 r. król Jan Kazimierz potwierdza aktem królewskim (zawierający 11 punktów). Możemy w nim wyczytać: [...] Wolno będzie tymże Olendrom młyn na miejscu pobudować, y wszelakie zboża mlec [...] Wolno tymże Olendrom na tymże gruncie, chleb piec, piwo warzyć, gorzałkę palic, szynkować i przedawac, ale i innego handlu nieprowadzic [...] Wolno będzie tymże Olendrom łowic ryby na rzece, także na teyże kempie ptaki łowić, y strzelać, a to po granice mieiskie.[...].

Wcześniej (w drugiej połowie XVI w.) są już też na Lubelszczyźnie (nad Bugiem w okolicach Sławatycz powstaje 18 osadGórak, Holenderskie domy nad Bugiem). Osadnictwo olęderskie rozwija się aż do czasu zaborów i sięga nawet Wołynia.

Należy jednak wyraźnie zaznaczyć, że z upływem czasu zmieniał się charakter narodowościowy osadników. O ile początkowo byli to niemal wyłącznie rodowici Holendrzy (czasem sprowadzani bezpośrednio z Niderlandów, czasem osadnicy wynoszący się z Prus Książęcych), o tyle później coraz częściej mamy do czynienia z potomkami Holendrów już urodzonymi na ziemiach polskich, a potem już z zupełnie innymi nacjami – najczęściej Niemcami, często Polakami, w sporadycznych przypadkach przedstawicielami innych narodowości. Np. w odniesieniu do Wielkopolski RusińskiOsady tzw. „olędrów”..., s. 9 pisze, że o „narodowości holenderskiej (...) trudno tutaj w ogóle mówić”, zaś ChodyłaNajstarsze dzieje..., s. 4 podaje dokładniejsze wyliczenia: potomkowie Holendrów z Pomorza mieli stanowić 0,8% osadników, Niemcy wyznania ewangelickiego – 54%, polscy katolicy – 38%, a pozostałe 7,2% to ludność mieszana etnicznie i wyznaniowo.

Większość badaczy zgadza się, że rozbiory i czas po nich (do połowy XIX w.) stanowią cezurę wyznaczającą koniec osadnictwa olęderskiego. Np. wielu mennonitów opuściło ziemie zajęte przez Prusy, ponieważ przekonania religijne nie pozwalają im na odbywanie służby wojskowej, co było nie do pomyślenia w silnie zmilitaryzowanym kraju. Z drugiej strony reformy administracyjne wprowadzane przez zaborców likwidowały typowe dla osadnictwa olęderskiego regulacje prawne, w związku z czym przestawało też występować zjawisko samej kolonizacji na zasadach olęderskichNp. dla Wielkopolski Rusiński (op. cit., s. 11) wyznacza rok 1823 jako kres zjawiska osadnictwa olęderskiego. Wówczas bowiem w całym Królestwie Pruskim wprowadzono ustawę o jednolitym samorządzie gminnym i regulacji stosunków wiejskich..