Epidemia ospy prawdziwej we Wrocławiu – ostatnia w Polsce i jedna z ostatnich w Europie epidemia ospy prawdziwej, która wybuchła latem 1963 roku we Wrocławiu. Chorobę przywlókł„Przywleczenie choroby” (jak też „zawleczenie choroby” oraz słowa i wyrażenia pochodne) to termin używany przez epidemiologów. do Polski w maju 1963 wracający z Indii (według innych źródeł z Birmy i Wietnamu) Bonifacy Jedynak, oficer Służby Bezpieczeństwa. Pierwszą śmiertelną ofiarą była pielęgniarka, córka salowej, która miała styczność z zakażonym. Stan epidemii ogłoszono 17 lipca, odwołano go 19 września. Zachorowało 99 osób (najwięcej było pracowników służby zdrowia), z których siedem zmarło, w tym cztery to lekarze i pielęgniarki. Najmłodszy pacjent miał 5 miesięcy, najstarszy zaś 83 lata. Miasto zostało na kilka tygodni sparaliżowane i odcięte od reszty kraju kordonem sanitarnym. Ospa wydostała się poza Wrocław, leczono ją w pięciu województwach. Wprowadzono zakrojony na szeroką skalę program profilaktyczny, umieszczając osoby podejrzane o kontakt z chorymi w izolatoriach. Zlokalizowano je między innymi przy ulicach Stabłowickiej (Pracze Odrzańskie) oraz Kiełczowskiej (Psie Pole). W miejscowości Szczodre zorganizowano szpital dla chorych na ospę.
Światowa Organizacja Zdrowia przewidywała, że epidemia potrwa dwa lata i w jej wyniku zachoruje do 2 tysięcy osób, a umrze 200. Przeciw ospie zaszczepiono wówczas 98% mieszkańców miasta. Epidemia wygasła po 25 dniach od jej wykrycia.
Przebieg naturalny ospy prawdziwej Ospa prawdziwa to jedna z najgroźniejszych chorób zakaźnych, jakie kiedykolwiek wystąpiły na świecie. Jej śmiertelność sięga od 1 (przy łagodnym przebiegu) do niemal 100% (w rzadkich przypadkach ospy krwotocznej), dodatkowo mogą ją podwyższać niezbyt częste powikłania. Przenosi się ona drogą kropelkową oraz przez kontakt z chorym lub jego przedmiotami osobistymi. Z powodu pewnych cech (człowiek jako jedyny chorujący organizm, stosunkowo krótki czas trwania choroby, niecharakterystyczny przebieg, brak nosicieli) wirus jest przystosowany głównie do zarażania ludzi żyjących w skupiskach. Ozdrowieńcy po ospie prawdziwej są odporni na ponowne zarażenie przez długi czas, co ogranicza możliwość jej ponownego pojawienia się w miejscach, gdzie uprzednio wystąpiła, natomiast skutki pojawienia się wirusa w społecznościach, które nigdy nie miały z nim kontaktu mogą być katastrofalne.
Inne epidemie w Europie po II wojnie światowej W latach 1950–1971 choroba wystąpiła także w Czechosłowacji, Belgii, Francji, NRD, RFN (w Niemczech po zakończeniu wojny odnotowano 12 epidemii), Francji, Hiszpanii, Wielkiej Brytanii, Włoszech, ZSRR, Holandii, Szwajcarii i Szwecji. Ostatnią epidemią w Europie była epidemia w Jugosławii w roku 1972, w której odnotowano 175 zachorowań, z czego 35 (20%) było śmiertelnych.
Ospa prawdziwa została uznana za eradykowaną w roku 1980.
W tym samym roku, w którym ospa wystąpiła we Wrocławiu, ogłoszono, że Polska jest wolna od malarii (do dzisiaj choroba ta pojawia się wyłącznie z powodu jej przywleczenia przez podróżnych).
Sytuacja epidemiologiczna i prawna w Polsce thumb|Szpital przy ulicy Ołbińskiej, w którym leczono „pacjenta zero” – Bonifacego Jedynaka W latach 1945–1962 w Europie zanotowano 69 pojawień się ospy, przy czym dziesięciolecie bezpośrednio po wojnie było o wiele obfitsze w zachorowania. Tylko w sześciu przypadkach wystąpiło więcej niż sto zachorowań. W Polsce w tym okresie ospa pojawiła się dwa razy: w 1953 (13 zachorowań) i w 1962 w Gdańsku, kiedy to zachorowało 29 osób. Mimo to brakowało kompleksowych procedur postępowania na wypadek epidemii, pod względem prawnym obowiązywała ustawa o zapobieganiu i zwalczaniu chorób zakaźnych z 21 lutego 1935, a po wypadkach gdańskich wprowadzono obowiązek regularnych szczepień w okresie trzyletnim dla pracowników służby zdrowia. Brakowało natomiast odpowiednich szkoleń; w momencie ogłoszenia zagrożenia wiedzę o ospie z własnego doświadczenia miało jedynie trzech wrocławskich lekarzy; nie wykorzystano ich doświadczenia.
Pacjent zero thumb|upright|Chory z wysypką ospową pokrytą środkiem do dezynfekcji ran (Wrocław, 1963) Choroba przywleczona została przez Polaka wracającego z Indii. Był nim oficer SB, Bonifacy Jedynak, wówczas podpułkownik (następnie generał, dyrektor generalny w Szefostwie Służby Kadr i Doskonalenia Zawodowego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych). Po powrocie do Wrocławia 22 maja z kontroli placówek w Indiach, do których poleciał pod fałszywym nazwiskiem i wystawioną na nieprawdziwe dane osobowe książeczką zdrowia, zachorował na nieznaną chorobę zakaźną; 2 czerwca (według niektórych źródeł 29 maja) zgłosił się do szpitala MSW przy ul. Ołbińskiej, gdzie po konsultacjach z Zakładem Medycyny Tropikalnej w Gdańsku zdiagnozowano u niego malarię (pasożyty tej choroby znaleziono we krwi); po krótkotrwałym pobycie w szpitalu wyzdrowiał i w połowie czerwca został wypisany do domu. W rzeczywistości oprócz malarii zainfekowany był również wirusem ospy prawdziwej, którym zdążył zarazić w czasie pobytu w separatce w szpitalu tylko jedną osobę – salową – która stała się wtórnym źródłem epidemii.
Pierwsze ofiary śmiertelne Pierwszą śmiertelną ofiarą epidemii we Wrocławiu była zmarła 8 lipca Lonia Kowalczyk, pielęgniarka, córka salowej, sprzątającej izolatkę chorego z Indii. Salowa zachorowała na postać poronną ospy prawdziwej (pierwotnie zdiagnozowanej jako ospa wietrzna) i wyzdrowiała, a u jej córki rozpoznano pierwotnie białaczkę o niespotykanie gwałtownym przebiegu, a diagnozę oparto na nagłym, znacznym zwiększeniu się liczby leukocytów (odczyn białaczkowy). Zmarłą pochowano po kilku dniach, mimo że ówczesne przepisy nakazywały pochowanie w ciągu 24 godzin. Następnym chorym był syn salowej, kolejnym lekarz (dr Stefan Zawada), u którego salowa szukała porady, jednak ospy prawdziwej wciąż nie rozpoznano (wysypkę na ciele chorych przypisywano ospie wietrznej), wskutek czego obaj pacjenci także zmarli.
Diagnoza Dopiero półtora miesiąca po pierwszych zachorowaniach, 15 lipca 1963 (dzień ten zwano później „czarnym poniedziałkiem”), w mieście ogłoszono stan pogotowia przeciwepidemicznego; od pierwszego zachorowania do momentu ogłoszenia epidemii minęło aż 47 dni. Spostrzeżenie, że w mieście rozprzestrzenia się epidemia Variola vera przypisuje się doktorowi Bogumiłowi Arendzikowskiemu z Miejskiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej, analizującemu pod względem epidemiologicznym wszystkie dotychczasowe trudne do wyjaśnienia przypadki. Wśród nich był czteroletni chłopiec, świeżo wyleczony z ospy wietrznej, u którego ponownie pojawiła się na skórze ospowa wysypka. Tymczasem zachorowanie na tę chorobę (potocznie zwaną „wiatrówką”) uodpornia na nią do końca życia i ponowne zachorowania zdarzają się bardzo rzadko. Uznaje się, że właśnie to zachorowanie okazało się przełomem w rozpoznaniu epidemii, a stało się to 15 lipca 1963. Arendzikowski natychmiast skontaktował się ze swym szefem, kierownikiem Sanepidu, doktorem Jerzym Rodziewiczem, który o diagnozie bezzwłocznie zawiadomił władze w Warszawie. Tego samego dnia do Wrocławia dotarło pierwszych 10 tysięcy szczepionek.
Przebieg epidemii thumb|Szpital przy ulicy Rydygiera, jeden z trzech obiektów tego typu zamkniętych na czas epidemii
Początki Nadzór nad całością akcji, zwaną VV lub O sprawował delegowany do Wrocławia wiceminister zdrowia i jednocześnie główny inspektor sanitarny Jan Kostrzewski. Najważniejsze problemy rozstrzygano podczas posiedzeń powołanej Rady Epidemiologicznej, złożonej z wrocławskich lekarzy, pracowników Ministerstwa Zdrowia; był wśród nich również lekarz z Gdańska, miasta, w którym zmagano się z czarną ospą rok wcześniej.
Pierwsze izolatorium urządzono 18 lipca w budynku Technikum Mechanizacji Rolnictwa w Praczach Odrzańskich na północno-zachodnim krańcu miasta na ok. 360 miejsc, ponadto uruchomiono szpital obserwacyjny w internacie Technikum Budowy Silników na Psim Polu. Zamknięto również trzy szpitale: zakaźny przy ul. Piwnej, miejski przy ul. Rydygiera oraz resortowy przy ul. Ołbińskiej.
17 lipca w Szczodrem na północny wschód od miasta urządzono szpital epidemiczny i ośrodek kwarantanny, którego dyrektorem została dr Alicja Surowiec. Od razu umieszczono w nim pięć osób. Zorganizowano także izolatoria, a na cztery szpitale nałożono kwarantannę; w sumie izolowano 1462 osoby podejrzane o kontakt z wirusem. Szpital w Szczodrem podzielono na trzy oddziały, z których każdy był odrębnym miejscem izolacji: chorzy z objawami ospy przebywali na oddziale pierwszym, a leczenie trwało 36 dni. Na oddziale dziecięcym przebywało 9 dziewczynek i 6 chłopców w wieku od 5 miesięcy do 12 lat. Obowiązywał ścisły zakaz poruszania się po szpitalu. Ponieważ obawiano się, że szpital w Szczodrem okaże się zbyt mały, przygotowano drugi obiekt w Prząśniku, w powiecie legnickim, w budynku Wojewódzkiego Szpitala Dermatologicznego.
Równolegle z tymi działaniami tego samego dnia władze zdecydowały się ogłosić alarm i zdecydować o obowiązku zaszczepienia wszystkich mieszkańców Wrocławia. Mieszkańcy na razie nie byli informowani o epidemii; pierwszym, nie do końca czytelnym sygnałem była informacja opublikowana 18 lipca w „Gazecie Robotniczej”, mówiąca o pięciu osobach, u których wykryto objawy ospy prawdziwej. Tydzień po ogłoszeniu alarmu w „Gazecie Robotniczej” ogłoszono listę osób poszukiwanych w związku z kontaktem z chorymi.
19 lipca Rada Narodowa Wrocławia pod przewodnictwem prof. Bolesława Iwaszkiewicza powołała komitet koordynacyjny, który wsparł Radę Przeciwepidemiczną. Powołano również inne zespoły: Kontaktów Ospowych, Diagnostyki i Konsultacji, Kwarantanny, Izolatoriów, Spraw Gospodarczych i Finansowych, Transportu i Łączności, Opieki nad Rodzinami Osób Izolowanych, Szczepień, Zespół Szpitala Szczodre oraz Zespół Dezynfekcji. Z Gdańska ściągnięto dodatkowych lekarzy specjalistów, którzy mieli doświadczenie w leczeniu ospy prawdziwej: dr. Andrzeja Gajdę i prof. Wiktora Bincera, kierownika Kliniki i Katedry Chorób Zakaźnych. Sztab akcji epidemiologicznej znajdował się w budynku rady narodowej na ul. Zapolskiej. W pierwszym dniu formalnie ogłoszonej epidemii priorytetowo potraktowano izolowanie chorych oraz osób, z którymi miały one kontakt. Ponadto zdecydowano o uruchomieniu akcji masowych szczepień, początkowo wyłączając z niej noworodki, kobiety do 5. miesiąca ciąży, a także osoby przewlekle chore; decyzję tę zmieniono 1 sierpnia i szczepiono wszystkich, nawet gdy występowały przeciwwskazania. Podczas całej epidemii zaszczepiono 98% mieszkańców Wrocławia. Tego samego dnia rozpoczęto cykliczne szkolenia dla lekarzy z zakresu walki z ospą; w ich wyniku przeszkolono 50 lekarzy polskich i dwóch węgierskich. thumb|Ubiór ochronny służby zdrowia w okresie epidemii
Dalszy przebieg