thumb|Strona tytułowa dzieła Ortographia autorstwa Stanisława Zaborowskiego, wydanie z 1518 Historia ortografii polskiej – zmiany w ortografii języka polskiego. Początkowo (X–XI w.) Polacy mieli styczność z tekstami łacińskimi, a używane z czasem w nich nazwy polskie były naturalnie zapisywane alfabetem łacińskim. Zasób łacińskich liter nie był jednak wystarczający do oznaczenia wszystkich polskich głosek – zabrakło ich dla spółgłosek średniojęzykowych ciszących (pisanych dziś ć, ś, ź), samogłosek nosowych (pisanych dziś ą, ę), a także spółgłosek dziąsłowych szumiących (pisanych dziś cz, sz, ż). Kilka łacińskich liter nie przyjęło się lub było zbędnych (q, x, v).
Adaptacja nowego alfabetu nastręczała ogromne trudności. Dzięki pracy skrybów, pracujących w kancelariach książęcych i kościelnych oraz w klasztornych skryptoriach, ukształtowały się polskie konwencje ortograficzne. W tej praktyce skryptorialnej powstawały najstarsze zasady pisowni. Od tamtego czasu postępowała ewolucja polskiej ortografii.
Staropolskie początki ortografii (XII–XV w.)
W pierwszej, najstarszej fazie (tzw. pisowni niezłożonej) próbowano poprzestać na literach łacińskich. W tych warunkach jedna litera łacińska mogła mieć kilka różnych wartości głoskowych, np.: litera c oznaczała c, č, k litera z oznaczała ś, z, ź, ž. To nie wystarczało i trzeba było wprowadzić do użytku nowe znaki. Chętniej jednak uciekano się do kombinacji liter łacińskich. Różni pisarze i kopiści radzili sobie po swojemu z przystosowaniem alfabetu łacińskiego. W ówczesnych warunkach oświatowych i kulturalnych nie wypracowano ogólnie obowiązujących norm zapisu tekstu. Na ówczesną ortografię polską oddziaływały też rozbieżne wpływy czeskie i niemieckie. Oto przykłady najdawniejszej pisowni na podstawie bulli gnieźnieńskiej z roku 1136 i Kazań świętokrzyskich (XIII – XIV w.): Głoska Sposób zapisywania Przykłady Samogłoski nosowe (ą, ę) am, an, e, em, en, o, um, un, ꟁ Dambnizia (=Dębnica), Chrustov (=Chrząstów), Lunciz (=Łęczyca), sꟁ (=się), sa (=są) ć c, ch, cz, t Chotan (=Chocian), cynich (=czynić), czyalo (=ciało) č (dzisiejsze cz) c, ch, che Lunciz (=Łęczyca), Bichek (=Byczek), rech (=rzecz), uciny (=uczyni) dz c, cz, dz, z Zeraz (=Sieradz), drudzi (=drudzy), doracy (=doradzi), pyenyącz (=pieniądz) i i, y faly (=chwali), ubogy (=ubogi) j g, i, j, y ienze, iaco (=jako), Voibor k c, ck, k Cochan (=Kochan), Curassek (=Kurasek), ktore (=które), taco (=tako), peckle (=piekle) ř (dzisiejsze rz) r, rz Krisan (=Krzyżan), przichodzi (=przychodzi), grzechow (=grzechów) s s, ss, z gloz (=głos), gest, sstokrocz (=stokroć) ś s, sch, ssy, sy swyata (=świata), swyeczską (=świeczką), prossycz (=prosić), syadl (=siadł) š (dzisiejsze sz) s, sch, ss, sz Calis (=Kalisz), Gneuos (=Gniewosz), schuka (=szuka), napelnysz (=napełnisz), masch (=masz) t t, th themu (=temu), thu (=tu) u u, v trvdnem, uznaie (=uznaje), vczil (=uczył), Bogvmil (=Bogumił) w u, v Vsemir, vmoch (=w moc), pouaba y i, y gdi (=gdy), przigani (=przygani), cynili (=czynili) ź sy, z, zy zyemya (=ziemia), priiazny (=przyjaźń) ž (dzisiejsze ż) s, z yze (=iże), urazonego (=urażonego)
Wymieniona bulla zawiera 410 nazw własnych miejscowości i osób, co pozwoliło na ustalenie sposobu zapisywania występujących w tekście polskich głosek przy pomocy liter alfabetu łacińskiego. Można jednak zaobserwować pewną niejednolitość odwzorowania polskich głosek. Rękopisy większych tekstów wykonywało nieraz kilku pisarzy lub kopistów, stosujących własną pisownię, własne przyzwyczajenia i zasady. Tak więc odczytywanie tych tekstów odbywa się metodą kontekstualną, tj. poprzez jakby wtórne rozpoznawanie znaczenia poszczególnych znaków na bazie indywidualnej pamięci językowej. W polszczyźnie średniowiecznej występowały dwie samogłoski nosowe identyczne co do barwy (najprawdopodobniej było to [ą]), ale różne co do długości, a więc [ą] krótkie i [ą] długie. Oznaczało się je literą ꟁ, której kształt jednak nie był jednakowy w różnych tekstach, np. wahał się od przypominającej greckie φ (w Kazaniach świętokrzyskich) do przypominającej ѻ (w Psałterzu floriańskim). Znak ꟁ na oznaczenie nosówek, dość zwykły w pierwszej połowie XV w., wystąpił po raz ostatni w Biblii szaroszpatackiej, a pod koniec wieku zupełnie wyszedł z użycia. Około r. 1440 Jakub Parkoszowic przygotował w rękopisie pierwszy traktat o ortografii polskiej. Wiele wieków później był on kilkakrotnie drukowany pod tytułem Jakóba syna Parkoszowego traktat o ortografii polskiej. Uczony opracował kompletny system zapisu spółgłosek miękkich i twardych oraz występujących ówcześnie w języku polskim samogłosek krótkich i długich, posługując się przykładami 590 wyrazów tekstowych. Jego wysiłek szedł w kierunku ustalenia odrębnych liter lub zestawów liter dla każdego fonemu. Jednak błędy notacji, popełnione być może przez niezaznajomionych z tematem przepisywaczy, obniżają przejrzystość tego zachowanego w jednym egzemplarzu rękopisu. Stąd dzieło Parkoszowica nie stało się wystarczająco popularne, aby mieć wpływ na rozwój polskiej ortografii. Oto przykłady innowacji, jakie proponował: a: a, np. tak ą: ꟁ, np. pissꟁc (=pisząc), xꟁꟁdz (=ksiądz) ā: aa, np. Adaam, daal ć: ç, np. pissaç (=pisać), meeç (=mieć) č: cz, np. czas e: e, np. ne (=nie) ę: ą, np. bądzie, gązik (=język) ē: ee, np. gee (=je), umee (=umie) f: ff, np. ffitaa (=chwyta) j: g, np. pige (=pije), gestli (=jest li) ō: oo, np. othoosz (=otóż), mood (=miód) ū: uu, np. kaptuur, kuur ź: zz, np. zzima, z zolo (=zioło) ž: sz, np. tesz, szak (=żak), kaszde.
Ortografia doby średniopolskiej thumb|250px|Nowy karakter polski z 1584 roku, w odmianie pochyłej W XVI wieku powstało wiele prac o charakterze ortograficzno-normatywnym w postaci osobnych traktatów. Na ten wiek przypada też rozpowszechnienie się druku. Pisownia pierwszych druków była tak samo chwiejna i niekonsekwentna, jak w średniowieczu. W dużej mierze zależała od zwyczajów i upodobań piszącego, a także drukarza. Podczas pierwszych dziesięcioleci XVI w. krakowscy drukarze czynili wyraźne wysiłki, aby uprościć oraz ujednolicić pisownię. Przede wszystkim podjęli próby ograniczenia wielofunkcyjności tej samej litery. Nie od razu to się powiodło. Nie wszyscy chcieli stosować te same zasady, podejmowano też zabiegi wynikające z konkurencji. Istotnym postępem było odróżnianie a jasnego od pochylonego za pomocą liter a i á. Odróżniono l od ł. Głoskę v oddano przez w, natomiast f rozmaicie: f, ff, ph. Litera s zaczęła oznaczać tylko s, litera ś tylko ś. Dwuznak sz zaczął oznaczać tylko š, dwuznak cz i cż – tylko głoskę č, a litera c – głoskę c. Ustaliło się użycie litery z dla głoski z, litery ż – dla głoski ž, połączeń zi, zy, źi przed samogłoskami, a z lub ź przed spółgłoskami dla głoski ź. Poszukiwano sposobu odróżnienia spółgłosek wargowych i wargowo-zębowych b, f, m, p, w twardych od ich odpowiedników zmiękczonych, przez różne zastosowanie dodanych liter i, y. Próbowano wprowadzić ład w użyciu liter wielkich i małych oraz pisaniu łącznym i rozłącznym wyrażeń przyimkowych i niektórych przedrostków. Nie rozróżniano natomiast form narzędnika i miejscownika l. poj. i narzędnika l. mn. deklinacji zaimkowo-przymiotnikowej, pisząc końcówki tych przypadków -im, -ym oraz -imi, -ymi. Obok tych praktycznych rozwiązań trudności graficznych i ortograficznych obecne były także próby teoretycznego uporania się z nimi, tzn. normatywnego ustalenia ogólnie zaleconych zasad pisowni. Stanisław Zaborowski jest autorem pierwszego drukowanego po łacinie traktatu o ortografii polskiej pt. Ortographia seu modus recte scribendi et legendi Polonicum idioma quam utilissimus (ok. 1513 r.). Przedstawił w nim własne pomysły oznaczania samogłosek jasnych i pochylonych, obu nosówek, spółgłosek miękkich i zmiękczonych, ciszących i szumiących. Proponował m.in. wprowadzenie litery ī na oznaczenie głoski y (np. sīna-syna), ď na oznaczenie głoski dz oraz stawianie pojedynczych lub podwójnych kropek nad literami b, c, d, k, p, s, v i w na oznaczenie ich miękkości. Zaborowski opracował swój traktat prawie wyczerpująco i konsekwentnie. Choć jednak ukazał się on w latach 1513–1564 w jedenastu przedrukach, jego projekt nie został na trwale zastosowany. Stanowił zbyt śmiałe naruszenie tradycji, a z powodu obfitości znaków diakrytycznych był dla piszącego zbyt trudny. Następną pracą, będącą jakby syntezą usiłowań i próbą uporządkowania ortografii polskiej 1. połowy XVI w., jest Ortografia polska. To iest nauka pisania i czytania języka polskiego, ile Polakowi potrzeba, niewielem słów dostatecznie wypisana Stanisława Murzynowskiego z 1551 roku. Propozycje Murzynowskiego na temat sposobu pisania poszczególnych głosek były bardzo zbliżone do stanu dzisiejszego. Różny jest tylko sposób zapisu spółgłosek miękkich (umieszczanie kreseczki nad literami b, m, p, w) oraz wprowadzenie znaków na określenie a pochylonego oraz e pochylonego. Dźwięczność i bezdźwięczność spółgłosek Murzynowski oznaczał na podstawie etymologicznej, tak jak współcześnie. Zdarzały się jednak odchylenia ku pisowni fonetycznej, np. stąt, tész, zarás, obrás, rozżekł itd. Mimo to zasługa Murzynowskiego w rozwoju ortografii polskiej jest niewątpliwa. W ramach ustalającego się nowego systemu graficzno-ortograficznego mieściły się informacje P. Statoriusa-Stojeńskiego w rozdziale De literarum potestate et genuina earum pronunciatione jego gramatyki z roku 1568. Stojeński odróżniał a jasne (np. bábá, spáć, moiá) od a pochylonego (np. pan, sad, ma). Nie uwzględniał tej różnicy przy e, chociaż zdawał sobie sprawę z odmiennego brzmienia. Nie zalecał także odróżniania w piśmie o jasnego od pochylonego, pisząc obie te głoski przez o (np. głod, wod, rod), co prawda z zaznaczeniem, że niektórzy zaczęli niedawno o pochylone odróżniać za pomocą kreski umieszczonej nad literą o. Przestrzegał przed graficznym mieszaniem samogłoski i z samogłoską y. Ale literą y oznaczał w wygłosie głoskę j, np. pokoy, moy, twoy. W roku 1594, ukazała się publikacja Nowy karakter polski Jana Januszowskiego, zawierająca trzy projekty graficzno-ortograficzne. Przedstawiony jest w trzech „obiecadłach”: Jana Kochanowskiego, Łukasza Górnickiego i Jana Januszowskiego. Najbliżej ustalającego się sposobu pisania był Januszowski, a najbardziej się od niego oddalał Górnicki, toteż jego projekty nie odegrały w przyszłości żadnej roli. Owe alfabety są opatrzone uwagami objaśniającymi różnice w szczegółach oraz wskazówki poprawnego pisania trudniejszych form i wyrazów. Wszystkie te wskazówki dotyczyły niemal wyłącznie kształtu liter dla izolowanych głosek. Natomiast zagadnień ściśle ortograficznych, jak należy pisać poszczególne wyrazy, zwłaszcza kiedy je pisać razem, kiedy osobno, w jakim zakresie uwzględniać w piśmie procesy różnych upodobnień w mowie, czy opierać się na zasadzie fonetycznej czy etymologicznej, jaka ma być interpunkcja itp., prawie nie poruszają. Samodzielne i w wielu szczegółach odrębne stanowisko w sprawach ortografii zajął Grzegorz Knapski. Zasadniczo i starannie odróżnił i od y; j oznaczył literą i przed samogłoską, literą y przed spółgłoską i na końcu wyrazu. O pochylone pisał najczęściej przez ó, rzadko ou; odróżnił a jasne od pochylonego, zgodnie z panującym zwyczajem, literami a i á. W swoich założeniach teoretycznych był zwolennikiem zbliżenia pisowni do żywej mowy, czyli pisowni fonetycznej. Dlatego dopuszczał oboczność ortograficzną: lucki i ludzki, porażká i poraszká, szlachcic i ślachcić, kopam i kopię. Ale ten postulat nie był ani konsekwentny, ani ściśle przestrzegany i nie ostał się rozwoju polskiej ortografii. Przyjęła się natomiast inna, na tamte czasy postępowa innowacja Knapskiego. Mianowicie zaczęto pisać wyrazy obce wedle ich polskiego brzmienia, a więc filozof, pedagog, komisarz. Różni gramatycy XVII i XVIII wieku powoływali się na wskazówki ortograficzne Knapskiego i w różnych szczegółach go naśladowali, lecz na nowopolską postać ortografii jego wpływ okazał się niewielki.