3 Wileńska Brygada Armii Krajowej – polski oddział partyzancki Okręgu Wilno Armii Krajowej.
Brygada powstała w pierwszej połowie września 1943 w rejonie Sużan. Organizatorem oddziału był por. Gracjan Fróg ps. „Góral” i „Szczerbiec”. Brygada walczyła między innymi w Turgielach, Rudominie, Polanach i Mikuliszkach. W nocy z 29 na 30 czerwca opanowała Troki, zdobywając znaczne ilości broni, amunicji i wyposażenia wojskowego. W maju skutecznie walczyła z litewskimi oddziałami Lietuvos Vietine Rinktine i opanowała Murowaną Oszmiankę. W dniach 6-8 lipca 1944 walczyła o Wilno w ramach operacji „Ostra Brama”.
Brygada liczyła około 800 ludzi.
Formowanie brygady 3 września 1943 roku z punktu kontaktowego na Antokolu wyruszył w pole 8-osobowy oddział ochotników pod dowództwem ppor. „Dzika”. Uzbrojenie stanowił pistolet maszynowy, trzy karabiny, pistolet parabellum, dwa nagany, niewielka ilość amunicji oraz klucz do rozkręcania szyn i nożyce do cięcia drutu. Na pierwszym postoju partyzanci przybrali pseudonimy: „Bosy”, „Gruby”, „Kim”, „Mister”, „Potnian”, „Sęp” i „Zaskoczek”. 5 września grupa „Dzika” dotarła do lasów na północ od Sużan, nad Jezioro Dubińskie. W gąszczu leśnym zbudowano prowizoryczny szałas, a następnie w ciągu dwóch tygodni zamaskowaną ziemiankę-bunkier.
13 września wyruszyła z Wilna (Rejon „Śródmieście”) kolejna grupa ochotników pod dowództwem por. „Górala”. Oddział nosił nazwę: „Oddział Lotny im. Króla Bolesława Chrobrego”. Na miejsce zbiórki wyznaczono tzw. Czarci Jar w lesie belmonckim. Przybyli: „Baśka”, „Benek”, „Dąb”, „Jawor”, „Klon”, „Leśny”, „Leszczyna”, „Leszcz”, „Milimetr”, „Okoń”, „Pud”, „Strumyk”, „Szczupak”, „Wandal”, „Wiąz” oraz „Brzoza” i „Madziar”. Grupa „Górala” była tylko częściowo uzbrojona. Oddział pomaszerował w kierunku na Niemenczyn.
Pod koniec września wyruszył z Wilna „Dżumba” z zadaniem doprowadzenia do połączenia obu grup i przejęcia dowództwa przez „Górala”. 1 października natrafił na patrol grupy „Dzika”. Wspólnie odnaleźli oddział „Górala”, nawiązując kontakt z pozostałą częścią grupy „Dzika”, doprowadził do scalenia obu grup. „Góral” przejął dowodzenie i już jako „Szczerbiec” organizował działalność partyzancką oddziału.
Bunt w brygadzie 20 grudnia 1943 roku, przybyły z Wilna, mjr „Dąbek” zarządził odprawę kierowniczej kadry oddziału. Wzięli w niej udział: „Szczerbiec”, dowódcy plutonów: „Bury” i „Joe”, lekarz „Lancet”, adiutant „Leszczyna”, szef oddziału „Maroczy” oraz pchor. „Lemiesz”. „Dąbek” poinformował zebranych o decyzji zmiany na stanowisku dowódcy brygady. Miejsce „Szczerbca” miał zająć „Otto”. Jeden z dowódców plutonów (lub „Leszczyna”) powiadomił o tym zamiarze zebranych nieopodal partyzantów. Powołana naprędce „rada oddziału” postanowiła przeciwstawić się tej decyzji w formie jawnego protestu, rozbroić uczestników narady i nie dopuścić do zmiany dowódcy. Rebelianci wkroczyli z bronią w ręku na miejsce obrad, rozbroili „Dąbka”, „Andrzeja” i „Otto” oraz (dla pozoru) „Szczerbca”, po czym gości odprowadzono na inną kwaterę i oddano pod straż. „Szczerbcowi” zaproponowano, by pozostał nadal dowódcą, deklarując mu pełną lojalność i bezwzględne podporządkowanie się jego rozkazom.
Działania partyzanckie left|thumb|Romuald Rajs „Bury” (z lewej) i Piotr Motylewicz „Szczepcio” dowodzili w bitwie pod Mikuliszkami 250px|right thumb|Dowódca 3 Wileńskiej Brygady AK Gracjan Fróg ps. „Szczerbiec” thumb|3 Wileńska Brygada AK w Turgielach - 9.04.1944 thumb|Żołnierze 3 Wileńskiej Brygady AK w Turgielach 1944Od lewej: NN, Witold Łukomski „Zorian”, Czesław Stankiewicz „Zaskoczek”, Wacław Barbarowicz „Baśka”, Romuald Rajs „Bury”, Józef Surowiak „Bohdan”, Eugeniusz Korejwo „Mat” thumb|1 kompania szturmowa 3 Wileńskiej Brygady AK wychodzi z kościoła w Turgielach, na czele Romuald Rajs „Bury” (04.1944) Na początku stycznia 1944 brygada działała w południowo-wschodniej części Inspektoratu A (na południe od Wilna). 8 stycznia, po bitwie pod Mikuliszkami, w której zginął dowodzący Piotr Motylewicz „Szczepcio”, wycofała się pod Woronowo. Kilka dni później do brygady wrócił „Szczerbec” i kompanie wróciły na teren Inspektoratu A do wsi Piełokańce. We wsi stacjonowała też 6 Brygada. Około 23.00 w nocy z 17 na 18 stycznia obie brygady uderzyły na Rudomino. Obiektami ataku były: posterunek policji, poczta i domy mieszkalne urzędników. Litewscy policjanci poddali się. Kilku z nich otrzymało karę chłosty. Policjantom wyjaśniono że: „Litwini i ludność litewska powinni wystąpić przeciw Hitlerowi i Niemcom”. Po akcji na Rudomino dwie brygady wycofały się na teren Inspektoratu F i ześrodkowały się w pobliżu Polan. Tam do brygad dołączyli się ochotnicy z Wilna, Taboryszek i obwodu oszmiańskiego. 21 stycznia brygady 3 i 6, działając wspólnie, zaatakowały Polany. Nie było w nich jednak litewskich policjantów. Zdołali zbiec do pobliskich Oszmian. Zniszczono dokumentację w gminie i w siedzibie policji. Po tej akcji 3 i 6 brygady przeszły do Soł, a dwa dni później przemaszerowały na południe od Turgiel. Pod koniec stycznia 7-osobowy patrol brygady, dokonał brawurowej akcji zdobycia Szumska. Nocą w jego własnym mieszkaniu ujęto komendanta policji i zmuszono do poddania posterunku. Na rozkaz komendanta 29 litewskich policjantów złożyło broń. Zdobyto 2 rkm, 15 kb, kilka pistoletów maszynowych i broni krótkiej, amunicję, granaty, ubrania ochronne i znaczną ilość artykułów żywnościowych. 5 lutego do 3 i 6 brygady przybył na inspekcję komendant „Wilk”. Po inspekcji obie brygady przesunęły się do Mikuliszek. Następnie dokonano rajdu do Graużyszek i Toboryszek na teren Inspektorat F. 20 lutego 1944 3 Brygada weszła do Graużyszek i rozbiła miejscową załogę litewską, a 23 lutego urządziła zasadzkę pod Miednikami.
27 lutego brygada dokonała akcji na stację kolejową Kiena, a 28 lutego uderzyła na jednostkę Wehrmachtu pod Kieną. 1 marca pod Szumskiem dla potrzeb kawalerii brygady zarekwirowano konie. 11 marca walczono w Mickunach. Opanowano posterunek policji litewskiej i zniszczono akta gminne. 13 marca brygada weszła na teren Inspektorat F i uderzyła na Graużyszki. Posterunek policji został zdobyty, zniszczono akta gminne. Pod koniec marca brygada przemieściła się w okolice Puszczy Rudnickiej na południe od Wilna. Na obszarze tym działała już 7 Brygada Partyzancka. W czasie spotkania brygad doszło do krótkiej wymiany bratobójczego ognia. Przednia straż 3 Brygady była ubrana w niemieckie mundury, a biało-czerwonych opasek z daleka nie zauważono.
Podczas spotkania ustalono plan współdziałania. Dotyczyło ono między innymi wspólnej akcji na Nowe Troki. Celem odwrócenia uwagi niemieckiego garnizonu, zaplanowano pozorny atak kawalerii 3 Brygady na Landwarów. W chwili, kiedy kawaleria rozpoczęła ostrzeliwanie Landwarowa, pozostałą część 3 Brygady i pluton 7 Brygady uderzyły na Nowe Troki. Pozostała część 7 Brygady stanowiła ubezpieczenie. Zdobyto Arbeitsamt, gdzie spalono wszystkie dokumenty. Szczególnie zaciekłe walki toczyły się przy zdobywaniu siedziby Gestapo i koszar policji litewskiej. Partyzanci odnieśli zwycięstwo. Zwolniono 45 Polaków z miejscowego więzienia. W akcji zginął jeden żołnierz, 10 zostało rannych. Zdobyto bardzo dużą ilość broni, amunicji, granatów, mundurów, żywności, papierosów, maszyn do pisania. Nad ranem brygady wykonały 30-kilometrowy odskok.
W kwietniu 3 Brygada „Szczerbca” uznawana była za najsilniejszy i najbardziej doświadczony oddział Inspektoratu A. Na początku kwietnia kwaterowała w Skorbucianach. Jej patrol rozbroił wtedy oddział Holendrów w pobliskim młynie. Na okres świąt wielkanocnych brygada przeniosła się do Turgiel. 9 kwietnia brygadę wizytował ppłk „Wilk”. Za waleczność i odwagę odznaczył on por. Gracjana Fróga „Szczerbca” Srebrnym Krzyżem Zasługi z Mieczami, a 6 partyzantów Krzyżami Walecznych.
11 kwietnia o 23.00 w majątku Małe Soleczniki, powiat Jaszuny, dokonało akcji rekwizycyjnej. Zarekwirowano 10 krów, 1 świnię, 5 koni z zaprzęgiem.
25 kwietnia 3 Brygada dokonała akcji na Jaszuny. Zastrzelono jednego żołnierza niemieckiego, zniszczono maszt telefoniczny, podpalono magazyn zbożowy i jeden dom. Według źródeł polskich, akcja ta nie należała do udanych. W czasie ataku zginęło trzech partyzantów. 3 maja brygada „Szczerbca” stacjonowała w Turgielach. Wzięła udział w uroczystej mszy świętej, a po niej w defiladzie. Na nocleg brygada przeszła do Małachowic i pobliskich zaścianków. Rankiem następnego dnia pluton stacjonujący nieopodal Pawłowa stoczył walkę z 3 kompanią 310 batalionu litewskiego korpusu posiłkowego z Jaszun. Żołnierze litewscy zamordowali kilkanaście osób, nie szczędząc kobiet i starców. Nakazywali skazańcom wieszać się wzajemnie. Spalili 5 domów i 3 stodoły. Zastrzelono m.in. młodą kobietę Stefanię Prokopowicz, która uciekała z dziewięciomiesięcznym dzieckiem na rękuDziecko to po 4 miesiącach zmarło.. Na litewską kompanię uderzył pluton z brygady „Szczerbca”, zmuszając ją do wycofania się z Pawłowa. Na wycofującą się kompanię uderzyły też inne pododdziały brygady. W czasie walk zginęło około 20 Litwinów, wielu trafiło do niewoli. Z wyroku sądu polowego, za mordowanie ludności cywilnej, zostało rozstrzelanych czterech oprawców, wśród nich dowódca kompanii 310 batalionu kpt. Markevicius.
12 maja w Graużyszkach odbyła się odprawa koordynacyjna dowódców brygad 3 Zgrupowania i przydzielonej 3 Brygady. Uczestniczył w niej też komendant „Wilk”. Plan działania przedstawił mjr „Jarema”. Przewidywał on rozbicie czterech kompanii z korpusu posiłkowego gen. Plechavičiusa stacjonujących w Murowanej Oszmiance. Uderzenie na miejscowość miała być osłaniana od strony Oszmiany i Tołminowa, gdzie stacjonowały oddziały niemieckie i litewskie. 3 Brygada „Szczerbca” miała uderzyć na miasteczko od strony zachodniej.
Jeszcze 12 maja o 23.00. na Murowaną Oszmianką ruszyły cztery plutony 8 Brygady „Tura”. 3 Brygada „Szczerbca”, która miała uderzyć z zachodniej strony, spóźniła się i do 23.30 w tym kierunku nie padł ani jeden strzał. W takich warunkach mjr „Jarema” nakazał uderzyć 12 Brygadzie z południa. Uderzyła też na odcinku zachodnim spóźniona 3 Brygada „Szczerbca”. Niektóre plutony, nie napotykając oporu, wkroczyły do miasta. Jednak większość toczyła na przedpolach Murowanej Oszmianki krwawą walkę. Pluton „Milimetra” trafił pod zmasowany ostrzał i został przykuty do ziemi. Pierwsza drużyna Józefa Cyry „Zjawy” ruszyła do natarcia mimo silnego ognia nieprzyjacielskiego. W czasie ataku wyparła z zabudowań litewskich żołnierzy. Trzecia drużyna Olgierda Christy „Nocy” trafiła na przedpolach miasteczka na duży bunkier ziemny, który długo się bronił. Dopiero zagrożona okrążeniem, wycofała się. W tej fazie walki brygada „Szczerbca” przełamała obronę przeciwnika i wkroczyła na rynek miasta. Równocześnie z uderzeniem 3 Brygady do dalszego natarcia ruszyły 8 i 12 Brygady. Opór przeciwnika zmalał. Wzięto do niewoli dalszych 70 jeńców. Jednak większość sił litewskich zdołała wycofać się z Murowanej Oszmianki w kierunku północno-zachodnim, który nie był obstawiony i strzeżony.
3 czerwca 3 Brygada przeprowadziła udaną zasadzkę na szosie na transport niemiecki koło Jaszun. 1 kompania szturmowa zaatakowała kolumnę. W sześciu samochodach siedzieli żołnierze Wehrmachtu, w jednej była aprowizacja. Zdobyto 3 MG 42, około 40 kb typu Mauser, dużo amunicji i kilkanaście pistoletów. 13 czerwca dowództwo brygady postanowiło przeprowadzić identyczną akcję na szosie Wilno – Jaszuny. 1 kompania kilka godzin oczekiwała na odpowiednią kolumnę samochodową. Samochody okazały się jednak puste, a kierowcy szybko wyskoczyli z samochodów i ukryli się w zaroślach. To była zasadzka. Partyzanci nie zdążyli dojść do szosy, kiedy uderzyła na nich ekspedycja karna wzmocniona wozami pancernymi. Niemcy prowadzili silny ogień z broni maszynowej. Podczas wycofywania się poległo 11 żołnierzy AK, a kilku rannych Niemcy po akcji dobili.