Zgrupowanie Stołpeckie zwane popularnie Zgrupowaniem Stołpecko-Nalibockim – zgrupowanie partyzanckie Armii Krajowej zorganizowane w powiecie stołpeckim na Kresach Wschodnich, walczące w latach 1943–1945 na terenach Nowogródczyzny, w powstaniu warszawskim oraz na Ziemi Piotrkowskiej i Kielecczyźnie.

Zgrupowanie Stołpeckie powstało na bazie Polskiego Oddziału Partyzanckiego zorganizowanego w czerwcu 1943 w Ośrodku Stołpce Okręgu Nowogródzkiego AK. W pierwszych miesiącach swojego istnienia oddział prowadził intensywną walkę z Niemcami, współpracując przy tym z sowiecką partyzantką. W grudniu 1943 Sowieci podstępnie uprowadzili jednak dowództwo batalionu oraz rozbroili większość jego pododdziałów. Komendę nad niedobitkami objął wówczas ppor. Adolf Pilch ps. „Góra”/„Dolina”, który za zgodą przełożonych zawarł tymczasowy rozejm z Niemcami. Decyzja ta umożliwiła odbudowę zgrupowania oraz kontynuację walki z Sowietami aż do końca czerwca 1944.

Latem 1944 zgrupowanie wycofało się z Puszczy Nalibockiej i przemykając pomiędzy rozbitymi na froncie wschodnim jednostkami niemieckimi, dotarło w rejon Warszawy. W szeregach Grupy „Kampinos” żołnierze naliboccy wzięli udział w powstaniu warszawskim, walcząc w obronie Żoliborza i „Niepodległej Rzeczypospolitej Kampinoskiej”. Po klęsce pod Jaktorowem „Dolina” wraz z częścią ocalałych żołnierzy przedostał się za Pilicę, gdzie kontynuował walkę z okupantem aż do stycznia 1945.

Zgrupowanie Stołpeckie było jednym z najdłużej istniejących polskich oddziałów partyzanckich, a zarazem jedynym, który przeszedł tak długi szlak bojowy. W czasie swego istnienia stoczyło ponad 230 bitew i potyczek z Niemcami, sowieckimi partyzantami oraz formacjami kolaboracyjnymi w służbie niemieckiej. Trzykrotnie zostało rozbite, lecz za każdym razem zdołało zebrać się ponownie, aby kontynuować walkę. W ciągu dziewiętnastu miesięcy przez szeregi zgrupowania przewinęło się ponad 1950 żołnierzy, z czego około 800 poległo lub zostało zamordowanych.

Geneza W okresie II Rzeczypospolitej powiat stołpecki wchodził w skład województwa nowogrodzkiego i był położony bezpośrednio przy granicy państwowej z ZSRR. Przez tereny powiatu przepływała rzeka Niemen, po której obu brzegach rozciągała się Puszcza Nalibocka. Gęstymi lasami pokryta była w szczególności wschodnia i centralna część powiatu. 52,9% ludności powiatu stanowili Polacy, drugą co do wielkości grupą narodowościową byli natomiast Białorusini (39,1%). Po klęsce wrześniowej powiat stołpecki wraz z resztą ziem kresowych znalazł się pod okupacją ZSRR. Pierwsze komórki polskiego ruchu oporu powstały na tym terenie już jesienią 1939. W większości wypadków były one tworzone oddolnie, zazwyczaj z inicjatywy polskiej młodzieży lub inteligencji. Wiele organizacji zostało rozbitych przez NKWD, niektóre zdołały jednak przetrwać aż do czerwca 1941. Ponadto wczesną wiosną 1940 powstał w Puszczy Nalibockiej oddział partyzancki pod dowództwem kpr. Leonarda Dąbrowskiego (podoficera KOP, mieszkańca Iwieńca). W czerwcu 1940 Dąbrowski poległ w walce z sowiecką obławą, a jego oddział został rozproszony. Kilkuosobowe grupki ocalałych partyzantów kontynuowały jednak walkę w kolejnych miesiącach, przy czym co najmniej jedna zdołała doczekać końca pierwszej okupacji sowieckiej.

Po inwazji Niemiec na ZSRR w czerwcu 1941 ziemie powiatu stołpeckiego zostały wcielone w skład nowo utworzonego Komisariatu Rzeszy Wschód. Niemcy wspierani przez białoruskich kolaborantów wymordowali większość miejscowych Żydów oraz stosowali bezwzględny terror wobec ludności polskiej. W międzyczasie Puszcza Nalibocka stała się schronieniem dla czerwonoarmistów, którzy uciekli z niemieckich obozów bądź uniknęli niewoli po klęsce w bitwie białostocko-mińskiej, a także dla Żydów zbiegłych z okolicznych gett. Na przełomie 1942/43 przerzuceni zza linii frontu sowieccy oficerowie i komisarze przystąpili do przekształcania owych luźnych grup niedobitków w regularne oddziały partyzanckie. Na czele Zgrupowania Baranowickiego partyzantki sowieckiej stanął gen. mjr Wasilij J. Czernyszow ps. „Płaton”, podczas gdy funkcję dowódcy iwienieckiego centrum międzyrejonowego pełnił Grigorij A. Sidorok ps. „Dubow” (sekretarz rejonowy WKP(b) w Iwieńcu). Pod koniec września 1943 w szeregach Zgrupowania Baranowickiego służyło 8795 partyzantów, a dziesięć miesięcy później ich liczba wynosiła już niemal 25 tys. Sowieccy partyzanci mocno dawali się we znaki miejscowej ludności, masowo rekwirując żywność, odzież i inne mienie. Nierzadko owe „operacje gospodarcze” przybierały formę zwykłego rabunku, któremu towarzyszyły pobicia, morderstwa oraz gwałty na kobietach. Szczególnie bezwzględnie grabiły chłopów żydowskie oddziały Tewje Bielskiego i Symchy Zorina. thumb|upright=1.2 Wkrótce po rozpoczęciu niemieckiej okupacji na terenach przedwojennego województwa nowogrodzkiego zaczęły powstawać struktury Związku Walki Zbrojnej (przemianowanego w lutym 1942 na Armię Krajową). Już w listopadzie 1941 komenda Okręgu Nowogródzkiego ZWZ/AK wyznaczyła ppor. Aleksandra Warakomskiego ps. „Świr” na stanowisko komendanta Obwodu Stołpce (kryptonim „Słup”). „Świr” szybko nawiązał kontakt z zamieszkującymi na tym terenie oficerami i podoficerami WP. Jego bliskim współpracownikiem stał się w szczególności por. rez. Kacper Miłaszewski ps. „Lewald” – jeden z liderów miejscowej społeczności polskiej, cieszący się przy tym względnym zaufaniem sowieckich partyzantów.

Początkowo działalność Obwodu „Słup” koncentrowała się na gromadzeniu zapasów broni i amunicji oraz infiltracji miejscowych struktur białoruskiej policji i administracji. Inicjatywa zorganizowania polskiego oddziału partyzanckiego narodziła się prawdopodobnie w grudniu 1942, lecz początkowo nie zyskała akceptacji kierownictwa Okręgu Nowogródzkiego. Z czasem czynniki takie jak rosnąca liczba zdekonspirowanych żołnierzy oraz ochotniczy lub przymusowy werbunek polskiej młodzieży w szeregi sowieckiej partyzantki przyczyniły się jednak do zmiany stanowiska komendy okręgu. Zdawano sobie przy tym sprawę, że bez utworzenia polskiej siły zbrojnej nie będzie możliwe uchronienie miejscowej ludności przed rabunkami i ekscesami ze strony formalnie sprzymierzonych oddziałów sowieckich. Impulsem do zorganizowania oddziału partyzanckiego stała się w szczególności masakra mieszkańców wsi Naliboki dokonana przez sowieckich partyzantów nocą 7/8 maja 1943.

3 czerwca 1943 w majątku Kul w głębi Puszczy Nalibockiej odbył się pierwszy werbunek w szeregi polskiego oddziału. Tego dnia zgłosiło się tam 44 ochotników, którzy stali się zaczątkiem przyszłego Zgrupowania Stołpeckiego. Miejscowe kierownictwo AK planowało początkowo, że na czele oddziału stanie ppor. Witold Pełczyński ps. „Dźwig”. Już pierwszego dnia został on jednak ranny na skutek przypadkowego wybuchu granatu. W tych okolicznościach komendę nad oddziałem objął por. Kacper Miłaszewski ps. „Lewald”. Wieści o utworzeniu polskiego oddziału szybko rozeszły się wśród miejscowej ludności. Mimo iż partyzanci przyjmowali w swe szeregi tylko uzbrojonych i umundurowanych ochotników, liczebność oddziału wzrosła w ciągu dziesięciu dni aż do 130 żołnierzy. Niedługo później do jednostki dołączyło jeszcze kilkunastu ochotników-kawalerzystów na czele z chor. Zdzisławem Nurkiewiczem ps. „Noc”, dzięki czemu możliwe stało się zorganizowanie konnego patrolu.

Ze względu na fakt, iż Puszcza Nalibocka pozostawała opanowana przez wielotysięczne zgrupowanie sowieckiej partyzantki, utworzenie polskiego oddziału nie byłoby możliwe bez wcześniejszego uregulowania wzajemnych stosunków. Początkowo sojusznicy domagali się, aby dowództwo nad oddziałem sprawowali oficerowie sowieccy. Z postulatu tego ostatecznie zrezygnowali, lecz podtrzymali szereg innych daleko idących żądań, obejmujących m.in. zakaz utrzymywania przez oddział kontaktów z polskimi ośrodkami kierowniczymi w Warszawie i Londynie, zakaz werbowania Polaków niepochodzących z terenów Nowogródczyzny, podległość oddziału pod względem taktycznym dowództwu sowieckiemu, czy swobodę szerzenia komunistycznej propagandy wśród żołnierzy. Za zgodą dowództwa Okręgu Nowogródzkiego polscy negocjatorzy przyjęli wszystkie sowieckie warunki, nie mając jednak zamiaru przestrzegać ich w praktyce. W dodatku polscy delegaci na tyle skutecznie ukryli swoją przynależność organizacyjną, że sowieckie dowództwo aż do września 1943 było przekonane, że oddział utworzono wyłącznie z inicjatywy miejscowych Polaków i nie zdawało sobie sprawy, że stanowi on część Armii Krajowej.

Szczegóły współpracy uzgodniono kilka dni po utworzeniu oddziału. Puszcza Nalibocka została podzielona na sektory polski i sowiecki, w których partyzanci drugiej strony nie mogli się poruszać bez ważnych przepustek. Uzgodniono, że polscy i sowieccy partyzanci będą się zaopatrywać odpowiednio po zachodniej i wschodniej stronie granicy z 1939. Strona sowiecka zobowiązała się agitować polską ludność zamieszkującą lub przebywającą na opanowanym przez nią terenie do wstępowania w szeregi polskiego oddziału. Przedmiotem negocjacji stała się nawet nazwa oddziału, gdyż Sowieci domagali się, aby nosił on imię Wandy Wasilewskiej lub Feliksa Dzierżyńskiego. Ostatecznie przyjęto kompromisową nazwę „Polski Oddział Partyzancki im. Tadeusza Kościuszki”.

Nazwa zgrupowania Zgrupowanie partyzanckie Armii Krajowej utworzone na bazie Ośrodka „Słup” nosiło nazwę „Zgrupowanie Stołpeckie”. Nazwa „Zgrupowanie Stołpecko-Nalibockie”, która pojawia się najczęściej w literaturze przedmiotu, narodziła się dopiero po wojnie i nie była używana w okresie istnienia oddziału.

W nowogródzkich strukturach AK zgrupowanie określano zazwyczaj mianem „Polskiego Oddziału Partyzanckiego”. W oficjalnych dokumentach okręgu stosowany był także kryptonim „batalion ze »Słupa«” lub „batalion nr 330”. W korespondencji z sowiecką partyzantką używano natomiast uzgodnionej wspólnie nazwy „Polski Oddział Partyzancki im. Tadeusza Kościuszki”, ewentualnie „batalion im. Tadeusza Kościuszki”.

Podczas walk w Puszczy Nalibockiej żołnierzy Zgrupowania Stołpeckiego nazywano powszechnie „legionistami”. Określenia tego używali zarówno Niemcy, jak też sowieccy partyzanci oraz miejscowa ludność polska i białoruska. Po wojnie, nawiązując do pseudonimu najsłynniejszego dowódcy zgrupowania – por. Adolfa Pilcha ps. „Dolina”, stosowano także nieformalną nazwę „Doliniacy”.

Walki w Puszczy Nalibockiej Powstanie iwienieckie

Kilka dni po utworzeniu oddziału polskie dowództwo postanowiło przeprowadzić uderzenie na Iwieniec. Miasteczka, awansowanego w czasie okupacji do rangi stolicy rejonu, bronił silny garnizon, złożony z ok. 500–700 Niemców i białoruskich policjantów. Celem ataku miało być uwolnienie aresztowanych członków miejscowej siatki konspiracyjnej oraz uprzedzenie analogicznej akcji sowieckiej. Po uzyskaniu zgody komendy okręgu wyznaczono termin akcji na 22 czerwca 1943. Wkrótce polski wywiad uzyskał jednak informację, że Niemcy zarządzili na 19 czerwca masowy pobór w szeregi Korpusu Białoruskiej Samoobrony oraz wykup koni dla niemieckiej armii. Stwarzało to doskonałą okazję, aby niepostrzeżenie przemycić do miasteczka uzbrojonych partyzantów, stąd zapadła decyzja o przyspieszeniu akcji o trzy dni. Polskie plany przewidywały zaatakowanie Iwieńca zarówno od wewnątrz, jak i z zewnątrz.