Herb Abdank|alt=|mały Awdańcy herbu AbdankWładysław Semkowicz, badając ród Awdańców, ustalił, że protoplasta tego rodu nosił normańskie imię Auda to znaczy Skarb. [w:] Andrzej Malewski, Jerzy Topolski. Studia z metodologii historii, s. 64. 1960.Auda, Oda, Otta (staro-wysoko-niemieckie dziedzictwo, majątek), [w:] Maria Malec. Słownik etymologiczno-motywacyjny staropolskich nazw osobowych.Do Polski trafiło z języka niemieckiego od hab’dank; w XI–XII wieku przybiera formy Abdank, Audaniec, Abdaniec i pochodzi od łacińskiego audentius „śmiały” albo od skandynawskiej nazwy Audun od audr, auda (skarb); w rodach tym występowało wielu Skarbków i Skarbimirów, [w:] Władysław Kopaliński. Opowieści o rzeczach powszednich. 1998. s. 66; Słownik starożytności słowiańskich. 1961, t. 1, s. 61. – polski ród rycerski bliżej nieokreślonego pochodzenia, z korzeniami sięgającymi przynajmniej X wieku.

Pochodzenie rodu Dokładne pochodzenie Awdańców, jak również czas i okoliczności, w jakich przybyli na ziemie polskie, nie zostały dotąd całkowicie wyjaśnione. Na temat pochodzenia tego rodu sformułowano szereg mniej lub bardziej prawdopodobnych hipotez. Z racji dużej dowolności w interpretowaniu faktów historycznych i braku oparcia w źródłach pisanych hipotezy te należy na razie uznać za wymagające weryfikacji na drodze badań historycznych. Mimo wielu niepewności i znaków zapytania dotyczących pochodzenia rodu Awdańców wielu badaczy zgadza się, że jego założyciele rodu mogli być z pochodzenia SkandynawamiW języku staronorweskim, który zachował najbardziej pierwiastki sprzed X wieku słowa Aud-Auda-Audn-Audr oznaczają pomyślność bogactwo, [w:] L. Aasen. Norsk Ordbok. 1932. lub Anglosasami, oraz że Awdańcy do Polski przybyli na przełomie X–XI wieku. Według Władysława Semkowicza protoplasta rodu miał normańskie korzenie, nosił imię Auda (oznaczające skarb) i osiadł w okolicach Krzywinia w Wielkopolsce ok. 1000 roku. Zdaniem archeolog Teresy Kiersnowskiej Awdańcy przybyli do Polski wraz z powracającym z wyprawy kijowskiej Bolesławem Chrobrym. Świadczyć o tym może cmentarzysko w Lutomiersku, gdzie znaleziono pochówki pochodzenia nordyckiego bądź ruskiego (rytuał pochówku był charakterystyczny dla obyczajów z terenów Szwecji). Obecne badania genetyczne prowadzone przez Łukasza Lubicz-Łapińskiego wykazują, że w rodach pieczętujących się herbem Abdank występuje zarówno popularna wśród ludów m.in. słowiańskich haplogrupa R1A1, jak również skandynawska I1, co świadczyć może o pochodzeniu tego rodu zarówno ze Słowian, jak i SkandynawówPrezentacja zestawienia wyników badań dr Łukasza Lubicz-Łapińskiego na stronie Family Tree DNA-project Masovian Nobility. Dostęp 2017-04-25..

Ród Awdańców największe znaczenie osiągnął w XI-XII wieku, kiedy jego członkowie piastowali wysokie godności dworskie i kościelne. Do historycznych przedstawicieli Awdańców należeli m.in.:

Michał Skarbek z Góry – prawdopodobny fundator opactwa benedyktynów w Lubiniu, którego mnisi zostali sprowadzeni z Liège; Skarbimir – syn Michała, wychowawca, następnie palatyn (wojewoda) Bolesława III Krzywoustego, wspomagający go w walce ze Zbigniewem i w wojnach na Pomorzu, fundator kościoła w Skalbmierzu, skazany na oślepienie za bunt w 1117 przeciwko księciu; Michał Awdaniec – syn Michała Skarbka z Góry, kanclerz Bolesława III Krzywoustego ok. 1112/13.

Kolebką rodu były okolice LubiniaGniazdem tego rodu był Lubiń; ufundowane przez ród Awdańców opactwo Panny Marii w Lubiniu zostało około 1070 obsadzone konwentem od św. Jakuba z Liège, podobnie jak w Tyńcu pod Krakowem, [w:] Dzieje Wielkopolski: Komitet redakcyjny: Czesław Łuczak., Krzywinia i Kościana w Wielkopolsce. Po śmierci św. Stanisława Awdańcy udali się wraz z Bolesławem Śmiałym na wygnanie na Węgry„Będąc ściśle złączeni ze Szczodrym – czuli się Awdańcy niejako odpowiedzialni za te czasy i wyrok, jaki później miała o nich wydać historia, nie był dla nich obojętny. Wyrok na Szczodrego był bowiem wyrokiem i na ich ród. [w:] „Zapiski historyczne: kwartalnik poświęcony historii Pomorza”, t. 17-19. Towarzystwo Naukowe w Toruniu Wydział Nauk Historycznych. 1951., powrócili do Polski w 1086 wraz z Mieszkiem Bolesławowicem, synem Bolesława II. Ród stracił znaczenie w XIV wiekuAwdańcy, związani z buntem juniorów przeciw Władysławowi II, nie mogli utrzymać się przy władzy za Bolesława Wysokiego, i – jak się wydaje – w znacznej mierze pozbyli się swych śląskich posiadłości. Przedstawiciele tych rodów, występujący w pierwszej połowie XIII wieku na Śląsku nie odgrywali żadnej roli, [w:] Benedykt Zientara. Henryk Brodaty i jego czasy. 1975..

Legenda herbowa thumb|Herb Abdank w dziele Orbis Poloni Szymona Okolskiego (1642) Legenda herbowa mówi, że nazwa Abdank pochodzi od podziękowania, jakie skierował cesarz do polskiego posła Skarbimira (Skarbka) w czasach Bolesława Krzywoustego. Niemiecki władca, chcąc zaimponować polskiemu posłowi bogactwem, pokazał mu wielkie kufry pełne złota. Skarbek zdjął wówczas z palca pierścień i ze słowami „Idź złoto do złota. My Polacy bardziej się w żelazie kochamy i żelazem bronić będziemy” wrzucił go do cesarskiego skarbca. Zaskoczonemu cesarzowi nie pozostało nic innego jak powiedzieć hab dank – „dziękuję”. Słowa te stały się nowym zawołaniem rodu, przez co zmieniono pierwotną nazwę herbu ze Skarbek na AbdankMarcin Kromer. Historia Polski. t. 5.. Według historii przekazanej przez Marcina Kromera zawołaniem tym posługiwał się jeden z dowódców podboju Pomorza za panowania Bolesława Krzywoustego oraz poseł do Czech, Jan Skarbek z Góry (Śląsk), który uposażył opactwo cysterskie w Koprzywnicy.

Historia Najstarszy pień rodowy do połowy XII w. Pierwsze historycznie potwierdzone ślady Awdańców w Polsce wiążą się z początkami opactwa benedyktyńskiego w Lubiniu. Dawne przekazy właśnie temu rodowi przypisywała założenie i uposażenie klasztoru. Hipoteza ta znajduje oparcie w dwóch źródłach: tradycji piśmienniczej klasztoru oraz przekazywanych przez ród Awdańców relacjach ustnych, kultywowanych przz kolejne pokolenia, szczególnie trwałe w gałęzi rodu, którado schyłku średniowiecza utrzymała się w swym gnieździe rodowym w okolicy Lubinia. Tę rodową spuściznę utrwalili także znani kronikarze, heraldycy i badacze dziejów Polski, od Galla Anonima i Jana Długosza począwszy, poprzez heraldyków Paprockiego, Okolskiego, historyków zakonu benedyktyńskiego ks. Szczygielskiego i ks. Krzywińskiego, kończąc na polskim mediewiście okresu międzywojennego Władysławie Semkowiczu.

Charakter i struktura osadnictwa Awdańców w okolicach lubińskiego klasztoru, bezpośrednie sąsiedztwo i układ topograficzny ich majątków względem dóbr klasztornych sugerują, że pierwotne uposażenie opactwa zostało wydzielone z ziem Awdańców, a co za tym idzie, osadzenie zakonu benedyktynów w Lubiniu miało charakter fundacji prywatnej. W takim przypadku udział księcia dotyczył zapewne głównie pierwszej fazy fundacji i ograniczył się do przeprowadzenia akcji dyplomatycznej, celem sprowadzenia mnichów z Flandrii (Liège) do Polski, przed ostatecznym osadzeniem benedyktynów na ziemiach Awdańców. Takie działania nie mogły się obejść rzecz jasna bez udziału i inicjatywy księcia i pewnie dlatego spis dobrodziejów klasztoru otwierają książęta Bolesław i Władysław. Przewodnia rola Awdańców w fundacji wydaje się być jednak bezsporna. Jak wynika z powyższych wypowiedzi, losy rodu Awdańców w momencie zarania jego dziejów na ziemiach polskich, związane są nierozłącznie z losami klasztoru benedyktynów w Lubiniu. Z tego względu nieocenionym źródłem służącym do badań historycznych na dziejami tego rycerskiego rodu, a także do weryfikacji niektórych rodowych legend, są zachowane w oryginale lub w późniejszych odpisach rękopisy klasztoru. Tak też dzieje się w przypadku próby odtworzenia najstarszego pnia rodowego Awdańców. Już w najstarszych zapiskach dotyczących klasztoru na czele najstarszych braci i dobrodziejów zaraz po książętach Bolesławie i Władysławie, wyróżnia się purpurowym atramentem szereg rycerzy. Rycerzami tymi są: Scarbimirus, Jascotel, Scarbimirus, Predvoy, Henricus, Caderic, Michael, Pacoslau. Tych ośmiu rycerzy stojących w zapiskach zaraz za książętami Bolesławem i Władysławem, tworzy najstarszą historycznie potwierdzoną żyjącą generację rodu Awdańców, stanowiącą pień rodowy sięgający ostatnich dziesięcioleci XI wieku. Rycerze ci w rzeczywistości mogą być przedstawicielami nawet trzech pokoleń rodu, czego dziś już nie sposób sprawdzić, niemniej jednak wśród nich wzorem innych rodów doszukiwać się należy seniora rodu, najstarszego i cieszącego się najwyższym respektem żyjącego ówcześnie Awdańca, którego uznać można symbolicznie za protoplastę rodu na ziemiach polskich.

Michał Skarbek Pomimo pierwszej pozycji Skarbimira, zaraz za książętami Bolesławem i Władysławem, w księdze brackiej klasztoru i w tradycji rodu Awdańców, pozycję seniora rodu i rolę fundatora opactwa przypisuje się Michałowi, znanemu też jako Michał Skarbek z Góry. Jako pierwszy pogląd ten umacnia Jan Długosz, który tworząc swą kronikę opiera się przede wszystkim na niezachowanych do dzisiaj kronikach klasztornych. Pod datą 1113 r. Jan Długosz podaje informację o śmierci Michała z rodu Awdańców, nadmieniając bardzo wyraźnie, że to właśnie on założył i z własnego majątku uposażył klasztor benedyktynów w Lubiniu, w którym po swojej śmierci znalazł miejsce wiecznego spoczynku. Wątpliwości w kwestii pierwszeństwa Michała w rodzie Awdańców i jego roli jako fundatora opactwa benedyktyńskiego w Lubiniu, rozwiewają późniejsze odpisy dokonane z nekrologu lubińskiego. W swoim odpisie nekrologu ks. Krzywiński podaje na samym początku oraz pod datami 24 lutego i 2 listopada kommemorację i anniwersarz komesa Michała, pod datą zaś 28 października zawiera zapiskę nekrologiczną o następującej treści: „Michaelis Skarbek militis de Góra, fundatoris monasterii huius, in ecclesia nostra quiescentis, circa annum 1113”.

W odpisie nekrologu z XV w., który przechowywany jest w Cesarskiej Bibliotece w Petersburgu, znajduje się zapis, który informuje o tym, że w klasztorze lubińskim czczono szczególnie pamięć komesa Michała, a odprawiając anniwersarz za dusze zmarłych braci i dobrodziejów klasztoru, tylko jego wspominano z imienia: „Commemoratio Michaelis comitis et anniversarius, et omnium fratrum, propinquorum, benefactorum defunctorum ordinis nostri”. Na podstawie informacji przekazanych w odpisach nekrologu lubińskiego można zatem stwierdzić, że tradycja rodowa Awdańców i tradycja klasztorna słusznie uważają komesa Michała za właściwego fundatora opactwa benedyktynów w Lubiniu.

Ustalenie tego faktu jest tym bardziej ważne dla badań nad rodem Awdańców, a w szczególności nad jego najstarszym pniem rodowym, ponieważ pozwala w sposób bardzo przybliżony datować czas przybycia do Polski całego rodu, jak również jego najdawniejszego protoplasty. Daty te należy wiązać bezpośrednio z datą fundacji opactwa, którą obecnie nauka określa na 1070 rok. Data ta wiąże się z działalnością fundatora i założyciela Lubinia, komesa Michała. Dzięki pracy kronikarzy znamy również inne szczegóły dotyczące komesa Michała. Gall Anonim opowiadając o wyprawie Bolesława Krzywoustego na Kołobrzeg w roku 1105, wspomina, że książę Bolesław po spaleniu grodu i złupieniu podgrodzia za radą starego Michała cofnął się ze swym rycerstwem poza mury grodu („reccessit inde Boleslavus magni Michaelis consilio extra muros”). Michael o którym wspomina Gall Anonim przez wszystkich naukowców kojarzony jest jednoznacznie z komesem Michałem, który z racji zajmowanego stanowiska wicekróla był zapewne doradcą wojskowym Bolesława Krzywoustego. Michał w roku 1105 był również niewątpliwie już bardzo starym człowiekiem. Inna pochodząca z 1110 roku wzmianka dająca się chronologicznie zdeterminować, dotyczy inwentarza skarbca katedralnego w Krakowie, pośród wielu innych osobistości wspomniany jest w niej także komes Michał.

Michał Awdaniec