thumb|Dom przy al. Niepodległości 159, w której we wtorek 23 marca 1943 o 4.30 rano zostali aresztowani Jan Bytnar „Rudy” i jego ojciec Stanisław Bytnar. Po lewej stronie głównego wejścia widoczna tablica upamiętniająca „Rudego” wmurowana w 1980 thumb|Pawiak, w latach 1939–1944 największe niemieckie więzienie w Generalnym Gubernatorstwie, do którego 23 marca 1943 zostali przewiezieni Bytnarowie thumb|Gmach Ministerstwa Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego w al. J.Ch. Szucha 25, w latach 1939–1945 siedziba Gestapo w dystrykcie warszawskim. Stąd w piątek 26 marca 1943 ok. 17:00 wyjechała na Pawiak ciężarówka przewożąca 21 więźniów, wśród nich „Rudego” thumb|Ulica Bielańska, widok w kierunku placu Teatralnego. Ustawiony przed widocznym na zdjęciu gmachem Banku Polskiego Witold Bartnicki „Kadłubek” jako pierwszy dostrzegł nadjeżdżającą ciężarówkę i przekazał umówiony sygnał czekającemu u wylotu ulicy Tłomackie Konradowi Okolskiemu „Kubie” thumb|Gmach Arsenału. Pod dekoracją sgraffitową widoczne podcienia – początek ciągnącego się przez całą długość wschodniego skrzydła budynku, wzdłuż wąskich na tym odcinku Nalewek, pasażu dla pieszych. Stanowiły one osłonę dla członków grupy „Atak” przemieszczających się z pierwotnych stanowisk zajmowanych na chodniku pod Pasażem Simonsa w kierunku płonącej ciężarówki przy ulicy Długiej. Podcienia nie zostały odtworzone podczas powojennej odbudowy zniszczonego w 1944 budynku thumb|Żydowski Dom Akademicki przy ul. Sierakowskiego 7, do którego w czasie okupacji przeniesiono Szpital Przemienienia Pańskiego. Tam po akcji przewieziono śmiertelnie rannego Tadeusza Krzyżewicza „Buzdygana” thumb|Pałac pod Czterema Wiatrami, przed którym w czasie odwrotu został śmiertelnie ranny Aleksy Dawidowski „Alek” thumb|Gmach Szpitala Wolskiego przy ul. Płockiej 26 (obecnie w budynku mieści się Instytut Gruźlicy i Chorób Płuc), w którym 30 marca 1943 zmarł „Rudy” thumb|Miejsce akcji w 1945 thumb|Ulica Bielańska przy Długiej współcześnie. W 1944 zniszczeniu uległa większość okolicznej zabudowy, zachowały się jedynie układ oraz przedwojenna nawierzchnia ulic thumb|Ulica Nalewki (obecnie ul. Stare Nalewki), w którą według planu akcji powinna była skręcić ciężarówka z więźniami. Na chodniku po prawej stronie, vis-à-vis Arsenału, byli rozstawieni – tworząc kolejne linie ataku – członkowie sekcji „Butelki”, „Sten I”, „Sten II” i „Granaty” thumb|Budynek Arsenału od strony południowo-zachodniej. W pobliżu tego miejsca zatrzymała się podpalona przez sekcję „Butelki” ciężarówka z więźniami thumb|Gmach Sądów Grodzkich przy al. „Solidarności” 127 (dawniej ul. Leszno 53/55; stąd jego zwyczajowa nazwa „Sądy na Lesznie”). Miejsce ostatnich walk podczas akcji „Meksyk II” thumb|Willa przy ul. Ursynowskiej (obecnie nr 46 i 48) w której urządzono punkt sanitarny thumb|Kamienica przy ul. Kazimierzowskiej 15. Tam na pierwszym piętrze znajdowało się mieszkanie Gustawa Wuttke, do którego wieczorem 26 marca z punktu sanitarnego przy ul. Ursynowskiej koledzy przenieśli skatowanego „Rudego” thumb|Gmach Arsenału. Kamień i tablica pamiątkowa w pobliżu miejsca ataku thumb|Tablica od weteranów Armii Krajowej z batalionów „Zośka” i „Parasol” umieszczona na kamieniu pamiątkowym 26 marca 2003 thumb|Tablica umieszczona na ścianie Arsenału w 1968. Widniejąca na niej liczba 25 uwolnionych więźniów została później skorygowana (zmniejszona z 25 do 21 osób) thumb|Dowódca akcji Stanisław Broniewski „Orsza” (pierwszy z lewej) na planie filmu Strzały pod Arsenałem (1969) thumb|Atak na ciężarówkę z więźniami na planie filmu Akcja pod Arsenałem w reżyserii Jana Łomnickiego (1977) thumb|Multimedialna prezentacja pokazująca trasę przejazdu więźniów z Pawiaka do siedziby Gestapo przy al. J.Ch. Szucha 25 w Mauzoleum Walki i Męczeństwa w Warszawie thumb|Groby „Rudego”, „Alka” i „Zośki” w kwaterze Harcerskiego Batalionu Armii Krajowej „Zośka” (A–20) na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach thumb|Obchody 72. rocznicy akcji pod Arsenałem (2015) Akcja pod Arsenałem – akcja zbrojna Grup Szturmowych Szarych Szeregów o kryptonimie „Meksyk II” przeprowadzona 26 marca 1943 w pobliżu Arsenału u zbiegu ulic: Bielańskiej, Długiej i Nalewki w Warszawie. W jej wyniku uwolniono podharcmistrza Jana Bytnara „Rudego” oraz 20 innych więźniów przewożonych po przesłuchaniach z siedziby Gestapo w alei J.Ch. Szucha 25 do więzienia Pawiak przy ul. Dzielnej 24/26.
Akcja została zaplanowana przez Tadeusza Zawadzkiego ps. „Zośka”. Jej dowódcą był Stanisław Broniewski ps. „Orsza”.
Geneza W nocy z 18 na 19 marca 1943 Gestapo aresztowało dowódcę Hufca „Praga” warszawskich Grup Szturmowych Henryka Ostrowskiego „Heńka” wraz z jego poślubioną kilka tygodni wcześniej żoną Walentyną. W mieszkaniu Ostrowskich przy ul. Osieckiej 31 Niemcy znaleźli materiały wybuchowe, broń i amunicję, a także notatki zawierające prawdopodobnie adres dowódcy hufca „Południe” („Sadu”) Jana Bytnara „Rudego”.
„Rudy” został aresztowany wraz ze swoim ojcem Stanisławem we wtorek 23 marca 1943 o 4.30 rano w mieszkaniu Bytnarów w domu przy al. Niepodległości 159. Zostali wyprowadzeni na ulicę i dwoma różnymi samochodami przewiezieni na Pawiak. Tam po 15 minutach rozpoczęło się brutalne przesłuchanie „Rudego”. W celu jak najszybszego wydobycia zeznań był bity pejczami i kijami przez czterech gestapowców. W tym samym czasie trwała rewizja w mieszkaniu Bytnarów. W należącej do nich piwnicy znaleziono m.in. zerwane niemieckie flagi, krążki lontu prochowego, konspiracyjną prasę, afisze i ulotki, a także stemple do malowania na murach znaku Polski Walczącej. Rewizja zakończyła się ok. godz. 10.00.
Tego samego dnia przed południem „Rudego” przewieziono do głównej siedziby Gestapo w dystrykcie warszawskim mieszczącej się w gmachu Ministerstwa Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego w al. J.Ch. Szucha 25. Śledztwo na Szucha prowadziło dwóch doświadczonych funkcjonariuszy Gestapo, Herbert Schulz i Ewald Lange. Przesłuchania odbywały się w pokoju nr 228. Tam przeprowadzono również konfrontację „Rudego” z „Heńkiem”. W celu złamania Bytnara informacje zgromadzone w śledztwie przedstawiono mu jako zeznania kolegi.
Pierwsza próba – akcja „Meksyk I” W chwili aresztowania matka „Rudego” Zdzisława Bytnarowa przebywała pod Jędrzejowem. Nieobecna była również jego młodsza siostra Danuta („Duśka”), która poprzedniego dnia, z powodu awarii tramwaju na placu Trzech Krzyży, nie zdążyła dotrzeć do domu na Mokotów przed godziną policyjną i na polecenie ojca została na noc u znajomych przy ul. Hożej. Przypadkiem w czasie ich rozmowy telefonicznej w mieszkaniu Bytnarów przebywał syn sąsiadów, Stanisław Bukowski. Usłyszawszy nad ranem krzyki gestapowców i zobaczywszy wyprowadzanych na ulicę mężczyzn, Bukowski od razu po zakończeniu godziny policyjnej dotarł do Danuty z wiadomością o aresztowaniu jej ojca i brata. Ta przed godz. 7.00 osobiście przekazała tę informację przyjacielowi Bytnara i jego zwierzchnikowi – dowódcy warszawskich Grup Szturmowych i jednocześnie zastępcy Oddziału Specjalnego „Jerzy” (OS „Jerzy”)Taką nazwę nosiły Grupy Szturmowe jako oddział dyspozycyjny Kedywu Komendy Głównej Armii Krajowej, któremu równolegle – oprócz Chorągwi Warszawskiej Szarych Szeregów – od listopada 1942 podlegały. Kryptonim oddziału pochodził od pseudonimu jego dowódcy Ryszarda Białousa „Jerzego” Zob. Tadeuszowi Zawadzkiemu „Zośce”Relacja Tadeusza Zawadzkiego „Zośki”: „Kamienie przez Boga rzucane na szaniec”. Kwiecień 1943 r., [w:] .
Wiadomość o aresztowaniu „Rudego” wywołała alarm w Szarych Szeregach. Zawiadomiono wszystkich, których adresy znał „Rudy”, oraz tych, którzy znali jego adres (w mieszkaniu Bytnarów Gestapo urządziło tzw. kocioł). Oczyszczono z obciążających materiałów wykorzystywane lokale. Przeniesiono także magazyn broni i materiałów minerskich.
Jeszcze tego samego dnia „Zośka” opracował plan i skompletował grupę gotową do przeprowadzenia ataku na więźniarkę przewożącą Bytnara późnym popołudniem po przesłuchaniu z al. Szucha na Pawiak. Informację o tym, że „Rudy” znajdował się w transporcie powrotnym – mógł on bowiem również zostać zatrzymany na noc w niewielkim więzieniu śledczym mieszczącym się w suterenie lewego skrzydła centrali Gestapo – przekazał telefonicznie z pobliskiej kawiarni „Rival” Zygmunt Kaczyński „Wesoły”. Kaczyński pracował jako akwizytor firmy E. Wedel i jego częste wizyty ze słodyczami dla zatrudnionych na Szucha Niemców pozwalały mu w miarę swobodnie poruszać się po gmachu. To z kolei umożliwiało prowadzenie obserwacji i zdobywanie informacji dla polskiego ruchu oporu.
Zbiórka uczestników i wydanie broni odbyło się w pożydowskim mieszkaniu przy ul. Ciepłej, wynajętym przez Feliksa Pendelskiego. Jednak akcja, której później nadano kryptonim „Meksyk I”, została odwołana, kiedy członkowie oddziału zajęli już wyznaczone stanowiska pod Arsenałem. Nie zdołano bowiem uzyskać wymaganej zgody na jej przeprowadzenie ani od dowódcy Oddziałów Dyspozycyjnych Kedywu Komendy Głównej AK Jana Kiwerskiego „Lipińskiego”, który wyjechał na kilka dni z WarszawyWedług Tomasza Strzembosza Kiwerski mógł przebywać w tym czasie we Lwowie. Zob. , ani od jego zastępcy Mieczysława Kurkowskiego „Mietka”. Za radą „Zośki” członków oddziału poinformowano jednak, że przyczyną odwołania ataku był fakt, że Bytnara nie było wśród więźniów znajdujących się w nadjeżdżającej ciężarówce.
Tymczasem w wyniku tortur stosowanych przez Niemców podczas śledztwa, „Rudy” drugiego dnia po aresztowaniu z ciężkimi obrażeniami ciała i pierwszymi objawami mocznicy trafił do szpitala więziennego na Pawiaku. Ponieważ nie był już w stanie poruszać się o własnych siłach, na kolejne przesłuchanie na Szucha został zabrany na noszach.
Do dnia uwolnienia Bytnar był przesłuchiwany w centrali Gestapo trzykrotnie – we wtorek, czwartek i piątek. Miał być również przesłuchiwany w sobotęRelacja Tadeusza Zawadzkiego „Zośki”: „Kamienie przez Boga rzucane na szaniec”. Kwiecień 1943 r., [w:] .
Akcja „Meksyk II” Informacji na temat przewozu więźniów pomiędzy Pawiakiem a aleją Szucha dostarczył oddziałowi Konrad Okolski „Kuba”, aresztowany przez Niemców i zwolniony na krótko przed akcją. Transport zatrzymanych odbywał się przykrytą plandeką ciężarówką marki Renault o numerach rejestracyjnych 72076. Więźniowie siedzieli na ławkach ustawionych w poprzek auta, plecami do kierunku jazdy. Transporty były konwojowane przez czterech funkcjonariuszy Gestapo uzbrojonych w broń krótką. Dwóch z nich zajmowało miejsca w szoferce obok kierowcy, pozostałych dwóch siedziało razem z więźniami, na obu końcach ławki znajdującej się najbliżej tylnej klapy ciężarówki. W jednym transporcie przewożono ok. 20 więźniów.
Zgodnie z opracowanym przez „Zośkę” 23 marca i tylko nieznacznie ulepszonym w kolejnych dniach planem, ciężarówka jadąca z al. Szucha na Pawiak miała zostać zaatakowana od czoła butelkami z benzyną zaraz po tym, jak skręci z ulicy Długiej w ulicę Nalewki. Podpalenie szoferki i wyhamowanie maszyny miały umożliwić zlikwidowanie z broni krótkiej dwóch konwojentów siedzących z tyłu auta, a następnie uwolnienie więźniów. Gdyby ten plan się nie powiódł, samochód miał zostać ostrzelany kolejno z dwóch pistoletów maszynowych sten (Grupy Szturmowe posiadały wówczas tylko dwie sztuki tej broni). Uzbrojony w stena członek oddziału ustawiony bliżej skrzyżowania z Długą miał strzelać do Niemców znajdujących się w szoferce prostopadle do osi jazdy. Gdyby auta w dalszym ciągu nie udawało się zatrzymać, jego ustawiony kilka metrów dalej kolega miał wbiec na jezdnię ulicy Nalewki i ostrzelać auto z drugiego stena pod kątem 45 stopni. W tej sytuacji należało liczyć się z tym, że przeszywające szoferkę kule mogą ranić przewożonych ciężarówką więźniów. Ostatecznością miało być wejście do walki czwartej grupy i rozbicie silnika renault czterema granatami. Rozmieszczenie wszystkich atakujących grup po jednej stronie ulicy zmniejszało ryzyko przypadkowego zranienia kolegów z sekcji, które wcześniej weszły do walki.