Lata 1988–1992. Powroty Rinusa Michelsa 1988 rok – zwycięstwo w mistrzostwach Europy 235px|left|thumb|Puchar Henri Delaunaya, przyznawany zwycięzcom ME Mecze Holandii na Euro 1988DataPrzeciwnikZ-R-PWynikMiastoStrzelcy bramek12.06.1988P0–1Kolonia -15.06.1988Z3–1DüsseldorfMarco van Basten x318.06.1988Z1–0GelsenkirchenWim Kieft21.06.1988Z2–1HamburgRonald KoemanMarco van Basten25.06.1988Z2–0MonachiumRuud GullitMarco van Basten Po porażkach w eliminacjach do Mundialu 1982 i Euro 1984 trenerem drużyny narodowej w listopadzie 1984 roku został ponownie Rinus Michels. Z powodu choroby serca musiał przekazać na osiem miesięcy (styczeń 1985 – marzec 1986) obowiązki selekcjonera swojemu asystentowi Leo Beenhakkerowi, który w tym czasie przegrał baraże do Mundialu 1986R. Hurkowski, Wodzowie, „Piłka Nożna”, 7 czerwca 1988, nr 23, s. 5.. Po powrocie do pracy Michels poprowadził Holendrów do zwycięstwa w grupie kwalifikacyjnej do Euro 1988 (wyprzedzili m.in. Grecję i Polskę), dzięki czemu Pomarańczowi po ośmioletniej przerwie wrócili do rywalizacji o najważniejsze europejskie trofeum.
W drużynie grało zupełnie nowe pokolenie zawodników; w kadrze na Euro 1988 nie było żadnego piłkarza, który przed dziesięcioma laty zdobył wicemistrzostwo świata, jedynie senior zespołu Arnold Mühren (37 lat) był w 1978 roku brany pod uwagę przez Ernsta Happela przy ustalaniu mundialowej „22”, ale na mistrzostwa ostatecznie nie pojechałS. Szczepłek, Niech żyją starzy!, „Piłka Nożna”, 9 sierpnia 1988, nr 32, s. 4.. O sile obecnej reprezentacji decydowali piłkarze urodzeni na początku lat 60., grający głównie w rodzimych klubachWiększość reprezentantów miała w tym czasie ok. 23 lat. Stefan Szczepłek zaznaczył, że wielu z nich to wychowankowie Ajaxu, zdobywcy Puchar Zdobywców Pucharów 1987, który jako jeden z nielicznych klubów-triumfatorów w historii składał się wyłącznie z zawodników tej samej narodowości. Zob. S. Szczepłek. Z dużej chmury.... W: „Piłka w grze”, dodatek „Rzeczpospolitej” przez MŚ 2006, część 14, 6 lutego 2006, s. 5.. Miesiąc przed rozpoczęciem turnieju dwie drużyny z Holandii wystąpiły w finałach dwóch rozgrywek o europejskie puchary. PSV Eindhoven po rzutach karnych ostatecznie zdobyło Puchar Mistrzów, zaś AFC Ajax przegrał z belgijskim KV Mechelen w meczu o Puchar Zdobywców Pucharów. Do RFN pojechało łącznie dziesięciu zawodników z obu zespołów: Jan Wouters, Aron Winter, Arnold Mühren, John van ’t Schip i John Bosman z Ajaksu oraz Hans van Breukelen, Ronald Koeman, Berry van Aerle, Gerald Vanenburg i Wim Kieft z PSV. Niemal wszyscy grali na mistrzostwach w wyjściowej jedenastce. Natomiast wśród graczy, którzy – z różnych przyczyn – nie znaleźli się w kadrze na turniej, byli Hans Gillhaus i Frans van Rooy (za małe umiejętności) oraz kontuzjowani Ronald Spelbos i Sonny SilooyR. Hurkowski. Nieobecni. „Piłka Nożna”, 14 czerwca 1988, nr 24, s. 7..
Holendrzy w 1987 roku nie przegrali ani jednego spotkaniaDzięki czemu w klasyfikacji „Piłki Nożnej” na najlepszą drużynę roku 1987 zajęli wysokie czwarte miejsce. W komentarzu Mieczysław Szymkowiak napisał: „Czyżby po dziesięciu latach posuchy pomarańczowi wracali na swe stracone, a jakże eksponowane pozycje z lat 1973-1978? (...) Jednak stanowczo za wcześniej, by już dziś mówić o nawiązaniu do tamtej drużyny sprzed lat. Jeszcze nie ten kaliber”. M. Szymkowiak, Mistrzowie na czele, „Piłka Nożna”, 12 stycznia 1988, nr 2, s. 6., pierwszą porażkę ponieśli w maju 1988 w towarzyskiej potyczce z Bułgarią (1:2). Mimo iż przed turniejem nie wymieniano ich w gronie głównych faworytów do zdobycia tytułu mistrza Starego KontynentuNa kilka dni przed rozpoczęciem turnieju według „Piłki Nożnej” faworytami do mistrzostwa były reprezentacje RFN, Włoch, ZSRR i Hiszpanii. (g). Euro '88. Kto będzie mistrzem?. „Piłka Nożna”, 7 czerwca 1988, nr 23, s. 1. Zaś zdaniem Rudiego Voellera, napastnika drużyny RFN, najwięcej szans na zwycięstwo ma Anglia. Anglia moim faworytem. Z Rudim Voellerem rozmawia Jacek Barański, „Piłka Nożna”, 5 kwietnia 1988, nr 14, s. 6., to powrót uznanego i utytułowanego szkoleniowca oraz forma piłkarzy, już wówczas należących do europejskiej czołówkiŚwiadczą o tym co najmniej trzy fakty: po pierwsze dziesięciu wspomnianych już piłkarzy wystąpiło w dwu finałach europejskich pucharów; po drugie w klasyfikacji „France Football” na najlepszego piłkarza Europy w 1987 roku Złotą Piłkę zdobył kapitan reprezentacji Holandii Ruud Gullit; po trzecie zaś w tym samym rankingu znalazło się nazwisko jeszcze jednego Holendra – Marco van Bastena. Zob. R. Hurkowski, Śpiewający Gullit, tańczący Futre, „Piłka Nożna”, 12 stycznia 1988, nr 2, s. 9., sprawiły, że wielu komentatorów widziało w Pomarańczowych „czarnego konia” mistrzostwMirosław Skórzewski z „Przeglądu Sportowego” pisał: „Holandia mocno pragnie sobie powetować niepowodzenia z ostatnich latach. Jeśli nie teraz, to kiedy?”. Bez faworyta. „Przegląd Sportowy”, 9 czerwca 1988, nr 112, s. 4..
Podopieczni Michelsa rozpoczęli turniej od przegranej 0:1 ze Związkiem Radzieckim, mimo że przez cały mecz to oni mieli przewagę. Piłkarze Walerego Łobanowskiego oddali tylko jeden strzał na bramkę van BreukelenaJak pisał relacjonujący ten mecz dla „Piłki Nożnej” Stefan Szczepłek: „Zespół Michelsa nie schodził prawie z połowy radzieckiej. Dasajew bronił w arcytrudnych sytuacjach. W pierwszej części piłkarzom radzieckim nie udało się ani razu strzelić na bramkę van Breukelena. W drugiej części zrobili to raz a dobrze i wygrali mecz. To też trzeba umieć!”. S. Szczepłek, Mistrzostwa bez faworyta, „Piłka Nożna”, 14 czerwca 1988, nr 24, s. 2.. Przed drugim spotkaniem z Anglią Michels dokonał dwóch zmian w podstawowej jedenastce – nieskutecznego napastnika Johna Bosmana (23, Ajax) zastąpił Marco van Basten, a w linii pomocy za Johna van’t Schipa (25, Ajax) zagrał Erwin Koeman. I właśnie van Basten trzykrotnie pokonał angielskiego bramkarza Petera Shiltona, dla którego był to setny mecz w kadrze, i ostatecznie Holendrzy wygrali 3:1Pełna relacja z meczu: Van Basten poskramiacz lwów. „Piłka Nożna”, 21 czerwca 1988, nr 25, s. 8.. Na koniec rozgrywek grupowych ograli 1:0 Irlandię, a decydującą bramkę strzelił na osiem minut przed końcem rezerwowy Wim Kieft (26, PSV)Pełna relacja z meczu: Kur zapiał za wcześnie. „Piłka Nożna”, 21 czerwca 1988, nr 25, s. 12.. W półfinale czekali na nich gospodarze, Niemcy. Mecz ten miał być rewanżem za finał Mundialu 1974W taki sposób o tym meczu pisali m.in. Stefan Szczepłek (Rewanże, „Piłka Nożna”, 28 czerwca 1988, nr 26, s. 2.) oraz Roman Hurkowski (Półtora gola van Bastena, „Piłka Nożna”, 28 czerwca 1988, nr 26, s. 9). Ten ostatni stwierdził wprost, że zwycięstwo w 1988 to „zemsta Michelsa na Beckenbauerze za 1974 rok”.; wówczas na ławce trenerskiej Holandii zasiadał Michels, a obecny selekcjoner Niemców Franz Beckenbauer był kapitanem swojej drużyny. Podopieczni Beckenbauera długo prowadzili 1:0, ale w kilka minut dali sobie strzelił dwa gole i podobnie jak czternaście lat temu spotkanie zakończyło się wynikiem 2:1, lecz tym razem dla „Pomarańczowych”Pełna relacja z meczu: Sposób Michelsa, „Piłka Nożna”, 28 czerwca 1988, nr 26, s. 8.. Mecz finałowy ze Związkiem Radzieckim zapamiętany został głównie z powodu efektownej bramki van Bastena„Piłka Nożna” opisała tę bramkę dosyć szczegółowo: „Rinat Dasajew poszedł w kierunku bliższego słupka. Tak mu nakazywało doświadczenie i tak zrobiłby każdy bramkarz. W tym momencie Marco van Basten uderzył piłkę z całych sił z woleja. Przeleciała Dasajewowi nad głową jak armatnia kula i zatrzymała się w siatce. Mogę założyć, iż Holender już nigdy w życiu nie strzeli takiego gola. To było coś wspaniałego i w tym momencie został najlepszym piłkarzem Euro '88”. Pomarańczowy finał. „Piłka Nożna”, 28 czerwca 1988, nr 26, s. 1. i skutecznej interwencji van Breukelena, który w '70 minucie obronił rzut karny, wykonywany przez Igora Biełanowa. Holandia wygrała 2:0 i był to pierwszy i jak na razie jedyny zwycięski finał Pomarańczowych.
"Głównym źródłem sukcesu Holendrów jest ich pogodniejsze, jeśli nie wręcz radośniejsze, spojrzenie na futbol."—Komentarz Piłki Nożnej po meczu z RFNSposób Michelsa. „Piłka Nożna”, 28 czerwca 1988, nr 26, s. 8. Holendrzy - wedle prasowych komentarzy - grali na mistrzostwach szybko i ofensywnieZob. np. relacja meczu z RFN, gdzie autor przeciwstawił sobie "radosny i ofensywny futbol" Holendrów taktyce obronnej ich rywali. Sposób Michelsa, „Piłka Nożna”, 28 czerwca 1988, nr 26, s. 8.Dwa lata później, w roku 1990, Janusz Basałaj wspominał: „Postawa ekipy Rinusa Michelsa wzbudziła wówczas [na Euro 1988] powszechny zachwyt. Pomarańczowi byli skuteczni, grali bardzo efektownie, a Gullit - van Basten - duet, jakiego piłkarska Europa dawno nie widziała, czynił na niemieckich boiskach cuda”. Bez Ruuda, z Johannem?. „Przegląd Sportowy”, 6 kwietnia 1990, nr 61, s. 4., tak, że ich występy zyskały miano „Pomarańczowej rapsodii”S. Szczepłek. Z dużej chmury.... W: „Piłka w grze”, dodatek „Rzeczpospolitej” przez MŚ 2006, część 14, 6 lutego 2006, s. 5.. Michels wybierał najczęściej grę czterema obrońcami, chociaż boczni Berry van Aerle (26, PSV) oraz Adri van Tiggelen (31, RSC Anderlecht) aktywnie uczestniczyli w akcjach ofensywnych, często rozpoczynali je lub po prostu tworzyli pozycje dla klasycznych skrzydłowych, czasem z nimi te zadania wymienialiZob. J. Lechowski. Aneks do raportu. „Piłka Nożna”, 5 lipca 1988, nr 27, s. 3.. Van Tiggelen w meczu finałowym zainicjował rajd, który przyniósł Holandii drugą bramkę, pieczętującą zwycięstwoR. Hurkowski. Chłopcy Rinusa Michelsa. „Piłka Nożna”, 19 lipca 1988, nr 29, s. 8.. Jeszcze bardziej aktywni w ataku byli dwaj środkowi obrońcy, którzy przejęli funkcję libero – Frank Rijkaard (26, Real Saragossa), który powrócił do kadry po półrocznej przerwie spowodowanej komplikacjami przy transferze z AjaksuSzerzej: RH-KG. Stracone miesiące. „Piłka Nożna”, 19 kwietnia 1988, nr 16, s. 7., i Ronald Koeman (25, PSV). Ich zadaniem była asekuracja partnerów oraz podejmowanie i kończenie strzałami na bramkę rywala (szczególnie Koeman) własnych działań ofensywnychJerzy Lechowski, który precyzyjnie zanalizował grę wszystkich formacji na Euro 1988, o grze obrońców pisał: „Do akcji ofensywnych, głównie przy organizowaniu ataku pozycyjnego, włączają się także środkowi obrońcy. [...] Bezwzględnie najlepiej robiła to dwójka stoperów holenderskich – Rijkaard i Ronald Koeman”. J. Lechowski. Aneks do raportu. „Piłka Nożna”, 5 lipca 1988, nr 27, s. 3. W tym samym tekście dodawał: „Zapewne każdy trener chciałby mieć w środku obrony takich zawodników jak Rijkaard i Ronald Koeman, a więc takich, którzy potrafią wszystko: rozbijać akcje przeciwnika, doskonale asekurować partnerów, a także podejmować i kończyć strzałem własne działania ofensywne”.Zob. także relacja z meczu Holandia - RFN. Sposób Michelsa, „Piłka Nożna”, 28 czerwca 1988, nr 26, s. 8.Ronald Koeman został ponadto uznany za najlepiej wyszkolonego technicznie i najbardziej wszechstronnego piłkarza mistrzostw. W nagrodę otrzymał samochód marki Opel. Zob. R. Hurkowski. Wokół finału. „Piłka Nożna”, 5 lipca 1988, nr 27, s. 9.. Michels tym samym nawiązał do swojej koncepcji „futbolu totalnego”, która nie zakładała ścisłego przywiązania piłkarza do pozycji na boiskuOwo nawiązanie spostrzegł m.in. Jerzy Lechowski, który pisał: „Najbliżsi piłkarstwa XXI wieku byli na boiskach RFN zawodnicy holenderscy. [...] Czy jest to – jak sugerował jeden z komentatorów tv – „futbol radosny połączony z totalnym”? Jest to – naszym zdaniem – już na przełomie lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych prezentowana gra wszystkimi siłami, w której przy zachowaniu kanonów gry zespołowej zawsze niepoślednią rolę odgrywały jednostki wybitne”. J. Lechowski. Jakie to były mistrzostwa?. „Piłka Nożna”, 28 czerwca 1988, nr 26, s. 2..