Così fan tutte [], pełny tytuł: Così fan tutte, ossia La scuola degli amanti (Tak czynią wszystkie, czyli szkoła kochanków), KV 588 – opera buffa w dwóch aktach. Muzykę skomponował Wolfgang Amadeus Mozart, a libretto napisał Lorenzo Da Ponte. Prapremiera dzieła miała miejsce w Wiedniu 26 stycznia 1790, dyrygował kompozytor. W wieku XIX opera, uważana za niemoralną, była wystawiana w niezmienionej formie stosunkowo rzadko. Stopniowe zmiany w tej kwestii przyniósł jednak wiek XX. Obecnie (przełom wieków XX i XXI) opera ta jest powszechnie zaliczana do najważniejszych utworów Wolfganga A. Mozarta, natomiast ewentualne skróty mają na celu w zasadzie tylko dostosowanie do określonych ram czasowych i koncepcji scenicznych.

W operze przedstawiony jest jednodniowy epizod dotyczący młodych żołnierzy Guglielma i Ferranda, ich starszego druha Don Allfonsa oraz ukochanych obu chłopców, sióstr Dorabelli i Fiordiligi, kluczową postacią jest też pokojówka panien, Despina.

Streszczenie libretta Młodzi wojacy poruszeni tym, co ich doświadczony przyjaciel sądzi o wierności kobiet, zakładają się z nim, że słowa te nie są sprawiedliwe wobec ich narzeczonych. Stary intrygant chcąc udowodnić swoje racje wymyśla fikcyjną bitwę i opowiada o niej wybrankom żołnierzy. Młodzieńcy po płaczliwej scenie pożegnania niemal natychmiast mają wrócić w przebraniach i zalecać się każdy do narzeczonej drugiego. Niczego nieświadome panny powoli są wplątywane w intrygę, w której część wtajemniczona jest także Despina. Kobiety łatwo dają się przekonać, że rozkaz króla wzywa ich chłopców do boju, jednak po powrocie przebranych, nie rozpoznając ich, mimo ciekawości stawiają dość silny opór zalotom. Nawet rzekoma próba wypicia przez młodzieńców trucizny i starania Despiny też przebranej, za cudzoziemskiego doktora, nie zdają się na zbyt wiele, bo pod koniec aktu I uczuciowe lody zaczynają dopiero lekko kruszeć.

Sytuacja zmienia się dość istotnie w akcie II. Pokojówka przekonuje po raz kolejny młode damy, aby dały szanse dziwacznym intruzom. Starania rzekomych Albańczyków, choć nadal są raczej nieporadne, trafiają tym razem na podatniejszy grunt. Panny ulegają, Don Alfonso triumfuje przekonując przyjaciół, iż tak czynią wszystkie. Gdy zaś młode kobiety podpisują przygotowane przez Despinę i Don Alfonsa fikcyjne małżeńskie kontrakty, nadchodzi czas, aby i im wyjawić prawdę. Dochodzi do rozwiązania intrygi i szczęśliwego zakończenia.

Osoby i pierwsza obsada Fiordiligi, dama z Ferrary – sopran (Adriana Ferrarese) Dorabella, siostra Fiordiligi – sopran (Louise/Luigia Villeneuve) Ferrando, żołnierz, narzeczony Dorabelli – tenor (Vincenzo Calvesi) Guglielmo, żołnierz, narzeczony Fiordiligi – baryton (Franceso Benucci) Don Alfonso, przyjaciel domu – bas (Francesco Bussani) Despina, pokojówka – sopran (Dorothea Bussani) służba

Szczegółowy opis treści AKT I N. 1 La mia Dorabella capace non è (Ferrando, Don Alfonso, Guglielmo) N. 2 È la fede delle femmine (Ferrando, Don Alfonso, Guglielmo) N. 3 Una bella serenata (Ferrando, Don Alfonso, Guglielmo)

W portowej tawernie dwóch młodych żołnierzy toczy zaciekły spór z ich starszym znajomym. Jest nim Don Alfonso, przyjaciel obu chłopców, który dopiero co stwierdził, że próżno byłoby szukać na świecie stałej w uczuciach kobiety. Godzi to jednak w dobre imię Fiordiligi i Dorabelli, narzeczonych owych młodzieńców, dlatego Guglielmo i Ferrando chcą po żołniersku tego, by stary druh przedstawił jakieś naprawdę konkretne i niezbite dowody na niestałość ich ukochanych, w przeciwnym zaś razie ma on natychmiast się wycofać z tych nieprawdopodobnych według zakochanych wojaków oskarżeń. Chcą nawet pojedynkować się z Don Alfonsem w obronie honoru swoich dziewcząt. Ten, wysłuchując ich argumentów, przystaje na pokojowe rozwiązanie, jednak pod pewnymi warunkami. Będąc człowiekiem światowym, doskonale zdaje on sobie sprawę z tego, że prędzej chyba można spotkać mitycznego feniksa, niż stałą w uczuciach kobietę, dlatego wojowniczym przyjaciołom proponuje rzeczową rozmowę, a gdy nie podzielają wysuwanych nawzajem przeciwnych argumentów, ostatecznym dowodem ma być zakład o sto cekinów. Obaj żołnierze mają jednak pod przysięgą na honor zrobić wszystko, czego zażąda od nich Don Alfonso, pozostając pod jego rozkazami przez cały dzień. Ci chętnie na to przystają. Są przecież pewni wierności swoich wybranek i już myślą o ułożeniu dla nich pięknych serenad. Planując też za wygrane w tak łatwy ich zdaniem sposób pieniądze wydać wielką ucztę, na którą zaproszą nawet Don Alfonsa. Ten natomiast skrzętnie i przekornie pyta ich, czy w przypadku gdyby jednak to on okazał się wygranym, znajdzie się wśród gości.

N. 4 Ah guarda sorella (Fiordiligi, Dorabella) N. 5 Vorrei dir, e cor non ho (Don Alfonso)

Ich ukochane rzeczywiście myślą tylko o nich. Nawet czekając na spotkanie, wpatrzone są w ich portrety. Każda wychwala cechy zalotnika jako dzielnego żołnierza i czułego kochanka. One także deklarują, że niechby tylko ich uczucia miały się odmienić, byłoby to ze wszech miar naganne, a wszelka za to kara – jak najbardziej sprawiedliwa. Chcąc jednak przełamać bezczynność, Fiordiligi wróży siostrze z ręki. Dostrzegając rzekome litery P i M, tłumaczy je jako prędkie małżeństwo. Narzeczeni są już sporo spóźnieni, dlatego obie dziewczyny są zaskoczone, gdy dodatkowo zamiast nich przychodzi tylko Don Alfonso. Smutek przyjaciela Ferranda i Guglielma nie zapowiada niczego dobrego. Zmyślny intrygant wywołuje w sercach panien niepokój do tego stopnia, iż obawiają się one nawet o życie swoich chłopców. Uspokaja je jednak, ale nie na długo. Według tego co mówi, młodzieńcy wezwani królewskim rozkazem mają niezwłocznie wyruszyć na neapolitańskie pole bitwy i sami nie potrafiąc oprzeć się spodziewanym łzom pożegnania, z tą przykrą wiadomością przysłali jego. thumb|Fiordiligi, Dorabella i Don Alfonso, po odpłynięciu łódki z żołnierzami. Dove son? N. 6 Sento oddio, che questo piede (Fiordiligi, Dorabella, Ferrando, Don Alfonso, Guglielmo) N. 7 Al fato dàn legge (Ferrando, Guglielmo) N. 8 Bella vita militar (chór) [N. 8a] Di scrivermi ogni giorno (Fiordiligi, Dorabella, Ferrando, Don Alfonso, Guglielmo) N. 9 Bella vita militar N. 10 Soave sia il vento (Fiordiligi, Dorabella, Don Alfonso)

Ferrando i Guglielmo czekają jednak pod drzwiami domu dziewczyn na ich reakcję. Wchodzą też zaraz niezbyt pewnym krokiem, twierdząc że są chwile, w których blednie nawet odwaga największego bohatera. Dorabella i Fiordiligi zwracają się do nich od razu z wyrzutem. Skoro oni mają je opuścić, lepiej, by natychmiast przebili ich serca. Obaj żołnierze dobrze wiedzą, jak uspokoić swoje narzeczone, a ich porozumiewawcze spojrzenia kierowane w stronę przyjaciela tym bardziej zdają się mówić, że mogą być spokojni o losy zakładu. Tylko stara prawda mówiąca, że ten się śmieje, kto się śmieje ostatni, jest dla Don Alfonsa pocieszeniem. Obydwaj amanci pocieszają swoje wybranki, że miłość ochroni je mimo przeciwności losu i okrucieństwa gwiazd. Zbliża się jednak niewielka łódź, która, jak wyjaśnia Don Alfonso, ma ich zabrać na większy okręt, a jej przybycie obwieszczają werble i pieśń sławiąca cnoty żołnierskiego życia. Dziewczęta niemal mdleją tonąc we łzach, Guglielmo i Ferrando obiecują słać listy, nawet i dwa razy dziennie, lecz przysięgali na żołnierski honor, który jest dla nich świętością, dołączają zatem szybko do reszty załogi. Niebawem łódka znika z horyzontu. Obie z sióstr machają jeszcze na pożegnanie jak zastygłe swoim chłopcom; do końca nie mogą sobie wytłumaczyć tego, co właśnie się wydarzyło. Don Alfonso, z trudem powstrzymujący podczas całego pożegnania śmiech, naprawdę poważnym tonem, chcąc opanować sytuację, przekonuje Dorabellę i Fiordiligi, że teraz pozostaje tylko życzyć odpływającym pomyślnych wiatrów i łagodnych fal, a wszystko ułoży się jak najlepiej. Każdy ma jednak własne zajęcia i własne problemy, a Don Alfonso szczególnie. Wbrew nadziejom Ferranda i Guglielma, on także cieszy się z dotychczasowego przebiegu rzeczy. Zastanawia się, ileż to błazenady było w tym rozstaniu. Teraz tylko trzeba będzie nadal tak dobrze poprowadzić swoje interesy, bo jakimiż głupcami muszą być wszyscy ci, którzy nadzieje pokładają w kobiecych uczuciach... thumb|Despina podaje siostrom śniadanie thumb|Ah scostati... Smanie implacabili Ah scostati N. 11 Smanie implacabili (Dorabella) N. 12 In uomini! In soldati (Despina)

Tymczasem Despina, służąca sióstr, przygotowując im śniadanie waha się, czy nie warto byłoby skosztować słodkiej ubijanej czekolady, przecież i jej buzia nie jest gorsza niż buzie panien, u których pracuje. Gdy ostatecznie decyduje się i próbuje własnego kulinarnego dzieła, wchodzą też one. Śniadaniem nie są zainteresowane w ogóle, dlatego odpychają Despinę wytrącając jej z rąk tacę. Bardziej interesujące wydają się teraz być wszelkie narzędzia samodestrukcji, powietrza i siebie samych nienawidzą a światło dzienne je razi. Chcą niemal odreagować swoją stratę na niewiele z tego wszystkiego rozumiejącej pokojówce, zresztą najlepiej by było, gdyby ta w ogóle sobie stąd poszła i zostawiła je same w spokoju. Dorabella wreszcie wybucha niepohamowanym spazmem, lepiej by było dla niej, gdyby rozszarpały ją jakieś erynie, niż jeśli wciąż ma żyć w takim bólu. Żadne krwiożercze furie jednak nie nadlatują, a i te w jakie na chwilę zamieniły się dziewczyny, powoli dochodzą do siebie. Despina stoi też nadal przy siostrach osłupiała. Jest przecież w zasadzie ich powiernicą i przyjaciółką, dlatego czuje, że musi je jakoś pocieszyć, cokolwiek by się nie stało. Wreszcie z trudem wyciąga od nich wieści, że straszliwe nieszczęście, jakie dotknęło młode zakochane kobiety, to wyjazd ich ukochanych na pole bitwy. Tego już jest dla niej za wiele, przecież to tylko dwaj nicponie, którzy być może wreszcie nauczą się moresu i zapewne wrócą spod Neapolu okryci chwałą. Co jednak jeśli polegną? Wówczas zostaje przecież tylu innych, w których tak samo można się zakochać czy chociażby poflirtować. Twierdzi co gorsza, że żołnierze w tym względzie na pewno nie próżnują i bez skrupułów poszukają sobie nowych miłostek, gdziekolwiek są. Tym razem to siostry oburzają się na nią tak samo, jak wcześniej ich narzeczeni na Don Alfonsa. Odpowiedź Despiny również przypomina to, co Don Alfonso mówił do młodych przyjaciół o wierności kobiet i mitycznym feniksie, tak samo męską wierność według niej można włożyć między bajki. Namawia zatem dziewczyny do zemsty na całym męskim rodzie, mamiącym tylko bezbronne kobiety swoimi nieszczerymi westchnieniami i komplementami. Siostry według niej powinny choć spróbować się zabawić i znaleźć sobie nowych adoratorów.

N. 13 Alla bella Despinetta (Fiordiligi, Dorabella, Despina, Ferrando, Don Alfonso, Guglielmo)