Zamieszki w Jafie – seria gwałtownych wystąpień społecznych, do których doszło w dniach 1–7 maja 1921 w mieście Jafa w brytyjskim Mandacie Palestyny. Zamieszki rozpoczęły się od starcia między dwiema żydowskimi frakcjami politycznymi i przekształciły się w arabski pogrom ludności żydowskiej mieszkającej w mieście. Starcia rozprzestrzeniły się także na inne miejscowości Mandatu Palestyny.

Tło wydarzeń W trakcie I wojny światowej brytyjskie wojska przejęły kontrolę nad rozległymi terenami na Bliskim Wschodzie, w tym nad Palestyną. Społeczność żydowska wiązała swoje nadzieje ze złożoną w 1917 brytyjską obietnicą utworzenia w Palestynie „żydowskiej siedziby narodowej”, która była zawarta w deklaracji Balfoura. Natomiast dla społeczności arabskiej niezwykle ważna była korespondencja prowadzona podczas wojny między brytyjskim wysokim komisarzem Egiptu sir Henrym McMahonem a szarifem Mekki Saidem Husajnem ibn Ali. Korona brytyjska zgodziła się wówczas „poprzeć arabskie dążenia niepodległościowe” w Imperium osmańskim. W zamian Arabowie przyłączyli się do wojny przeciwko Turkom. Na podstawie tych dwóch częściowo sprzecznych z sobą obietnic zarówno Żydzi, jak i Arabowie byli przekonani, że Wielka Brytania obiecała im utworzenie niepodległego państwa w Palestynie. Mocarstwa zachodnie były jednak związane odrębną umową Sykes-Picot zawartą w 1916 pomiędzy Wielką Brytania a Francją. Wszystkie te wydarzenia były przedmiotem szerokiej dyskusji prowadzonej zarówno wśród Arabów, jak i wśród Żydów. Zdając sobie sprawę z dużej niepewności dalszych losów całego regionu, przywódca ruchu syjonistycznego Chaim Weizman spotkał się z arabskim emirem Fajsalem I. Zawarta przez nich 3 stycznia 1919 umowa Fajsal-Weizman otwierała drogę dla żydowskiej emigracji do Palestyny w zamian za poparcie koncepcji utworzenia zjednoczonego państwa arabskiego. Umowa przetrwała jedynie kilka miesięcy, ponieważ decyzje Konferencji pokojowej w Paryżu odmówiły Arabom niepodległości. Emir Fajsal czuł się oszukany, ponieważ brytyjsko-francuska umowa Sykes-Picot okazała się obowiązująca zachodnie mocarstwa. Terytorium Bliskiego Wschodu miało zostać podzielone na dwa mandaty: francuski Mandat Syrii i Libanu i brytyjski Mandat Palestyny. Fajsal wkrótce zaczął wyrażać wątpliwości do dalszych perspektyw współpracy z ruchem syjonistycznym i zaangażował się w utworzenie Wielkiej Syrii. Konsekwencją było nasilenie tendencji panarabizmu i wybuch walk w Libanie i Syrii. Brytyjczycy wycofali się z tego obszaru, robiąc miejsce do wkroczenia wojsk francuskich, które miały zająć Mandat Syrii i Libanu.

Tymczasem niepokoje udzieliły się także arabskiej społeczności w Palestynie. 27 lutego 1920 w Jerozolimie doszło do ogromnej demonstracji, w której wzięło udział ponad 40 tys. Arabów. Demonstranci protestowali przeciwko żydowskiej imigracji, deklaracji Balfoura i działalności syjonistów w Palestynie. W kilka dni później, 1 marca 1920, kilkuset libańskich Arabów zaatakowało niewielką żydowską osadę Tel Chaj, położoną przy granicy z dzisiejszym Libanem. Podczas obrony zginęło 8 Żydów, w tym Josef Trumpeldor. Wywołało to duże zaniepokojenie przywódców ruchu syjonistycznego, którzy wielokrotnie zwracali się do brytyjskich władz o zapewnienie bezpieczeństwa żydowskim osadom i zakazanie arabskich prosyryjskich wieców. Ich prośby były jednak ignorowane. Obawy przed kolejnymi atakami i pogromami jeszcze bardziej się nasiliły, gdy 7 marca 1920 emir Fajsal I został ogłoszony królem Wielkiej Syrii, w której skład miała wejść także Palestyna. Dzień później zorganizowano dużą demonstrację w Jerozolimie, podczas której arabski tłum protestował przeciwko żydowskiej imigracji i syjonizmowi. Doszło wówczas do incydentu, gdy kilku młodych Żydów zaczęło krzyczeć hasła popierające syjonizm. Doprowadziło to do starcia, w którym rannych zostało dziesięciu Żydów. Brytyjscy policjanci jednak natychmiast zareagowali, przerywając demonstrację i aresztując sprawców pobicia. Przywódcy żydowscy wystąpili wówczas do brytyjskich władz z żądaniem wydania zezwolenia na uzbrojenie żydowskich sił samoobrony. Pomimo odmowy Ze’ew Żabotyński i Pinchas Rutenberg rozpoczęli szkolenie żydowskich ochotników. Wielu z nich było członkami klubu sportowego Maccabi, a inni byli weteranami wojennymi z Legionu Żydowskiego. Szkolenia opierały się głównie na ćwiczeniach sportowych, walce wręcz i na kije. Największą trudnością był brak uzbrojenia. Pod koniec marca zdołano zebrać około 600 ochotników.

12 marca burmistrz Jerozolimy Musa al-Husajni udał się na czele arabskiej delegacji do Kairu na spotkanie z brytyjskim sekretarzem kolonii Winstonem Churchillem. Do spotkania doszło 28 marca. Musa al-Husajni przedstawił arabskie żądania, którymi było anulowanie deklaracji Balfoura, powstrzymanie żydowskiej imigracji i osadnictwa oraz utworzenie palestyńskiego rządu i parlamentu wybieranego przez palestyńskich Arabów. Równocześnie al-Husajni oskarżył Wielką Brytanię o stronniczość na korzyść Żydów i złamanie obietnic złożonych wcześniej Arabom. Winston Churchill odmówił przyjęcia tych żądań i odesłał delegację z powrotem do Palestyny. Udali się oni z Kairu do Hebronu. Ich powrót do Jerozolimy zbiegł się z muzułmańskim świętem Nabi Musa. 4 kwietnia 1920 na Starym Mieście Jerozolimy wybuchły zamieszki w Nabi Musa, podczas których zginęło 5 Żydów i 4 Arabów, a 216 Żydów i 23 Arabów zostało rannych. Starcia trwały cztery dni i zostały powstrzymane przez brytyjskie wojsko. Sądy skazały ponad 200 osób, w tym 39 Żydów. Al-Hadżdż Muhammad Amin al-Husajni został oskarżony o nakłanianie Arabów „płomiennymi mowami” do rozruchów. Przed wydaniem wyroku przez sąd wojskowy zdołał on uciec wraz z wieloma innymi arabskimi nacjonalistami. Brytyjski sąd skazał go zaocznie na dziewięć lat więzienia. Odwołano także burmistrza Jerozolimy Musa al-Husajni. Na jego miejsce powołano Radżiba al-Naszaszibiego, z konkurencyjnego do al-Husajni klanu Naszaszibi. Pogłębiło to rozłam między tymi dwoma największymi palestyńskimi klanami i utwierdziło członków rodziny al-Husajni, że zostali w ich zrozumieniu niesprawiedliwie skrzywdzeni.

W maju 1920 brytyjski rząd wysłał do Palestyny komisję śledczą Palina, która miała zbadać przyczyny i okoliczności zamieszek. Na jej czele stał generał-major P.C. Palin. Przedstawiony w sierpniu 1920 raport nigdy nie został opublikowany. Jako przyczyny wybuchu zamieszek wskazano rozczarowanie Arabów niespełnieniem obietnic o niepodległości, które władze brytyjskie złożyły im podczas wojny, oraz przekonanie Arabów, że deklaracja Balfoura oznacza pozbawienie ich prawa do samostanowienia, oraz obawy, że ustanowienie „żydowskiej siedziby narodowej” będzie związany z dużą imigracją żydowską, która doprowadzi do gospodarczego i politycznego podporządkowania palestyńskich Arabów pod Żydów. Brytyjskie władze mandatowe, dążąc do uspokojenia arabskich niepokojów, rozpoczęły realizować politykę ograniczania żydowskiej imigracji napływającej do Palestyny. W lipcu 1920 administracja wojskowa została zastąpiona przez administrację cywilną, kierowaną przez wysokiego komisarza Palestyny. W tym celu 20 czerwca 1920 do Palestyny przybył sir Herbert Samuel, który 1 lipca oficjalnie został pierwszym wysokim komisarzem Palestyny. Próbował on stworzyć samorządowe instytucje żydowskiej i arabskiej społeczności Palestyny, napotkał jednak na opór arabskich przywódców, którzy odmówili współpracy z jakąkolwiek instytucją, w skład której weszliby Żydzi. Natomiast przywódcy społeczności żydowskiej zdali sobie sprawę, że nie mogą liczyć na ochronę ze strony brytyjskich władz, dlatego przystąpili do organizowania własnej podziemnej organizacji paramilitarnej Hagana.

W marcu 1921 Winston Churchill odwiedził Palestynę i spotkał się z delegacją Arabskiego Komitetu Wykonawczego, która wezwała brytyjski rząd do anulowania deklaracji Balfoura, wstrzymania żydowskiej imigracji i ustanowienia arabskiego rządu narodowego. W odpowiedzi Churchill ogłosił, że brytyjski rząd ma zobowiązania względem narodu żydowskiego zgodnie z deklaracją Balfoura. Słowa te wywołały duże wzburzenie wśród palestyńskich Arabów. W tymże miesiącu w Jafie została wznowiona działalność arabskiej gazety „Filastin”, która sprzeciwiała się brytyjskiej polityce i podburzała przeciwko Żydom. Zgoda brytyjskich władz na wydawanie tej gazety utwierdziła arabskich przywódców w przekonaniu, że władze dają im przyzwolenie na działalność antyżydowską i antysyjonistyczną. Chwycili się przy tym antybolszewickiego stanowiska Churchilla, który twierdził, że „bolszewizm należy zdusić w zarodku”. Arabowie powiedzieli teraz, że „bolszewizm” przywiózł Żydów z Europy Wschodniej, starając się w ten sposób wzbudzić sympatię konserwatywnych Brytyjczyków.

Przebieg W 1921 Jafa była drugim pod względem wielkości miastem Mandatu Palestyny. Mieszkało w niej około 42 tys. ludzi, w tym 16 tys. Żydów – około 10 tys. z nich było nowymi imigrantami przybyłymi do Palestyny po zakończeniu I wojny światowej. Żydzi mieszkali w dzielnicach Newe Cedek i Newe Szalom (obecnie część Newe Cedek). W sąsiedztwie Jafy rozwijało się żydowskie miasteczko Tel Awiw, które liczyło wówczas 3,6 tys. mieszkańców.

Masakra w Jafie W nocy 1 maja 1921 członkowie Żydowskiej Partii Komunistycznej (prekursor Komunistycznej Partii Palestyny) rozpowszechnili w Jafie ulotki w języku arabskim i jidysz wzywające do obalenia brytyjskich rządów mandatowych i ustanowienia „radzieckiej Palestyny”. Partia ogłosiła zamiar zorganizowania parady z okazji przypadającego na 1 maja Święta Pracy. Parada miała wyruszyć z Jafy i skierować się do pobliskiego żydowskiego Tel Awiwu. Jeden z najwyższych rangą policjantów w Jafie, Toufik Bej al-Said odwiedził siedzibę partii i ostrzegł przed niebezpieczeństwem wybuchu zamieszek. Pomimo to, rankiem 1 maja, grupa 60 członków partii wyruszyła w paradzie z Jafy w stronę osiedla Menaszijja w Tel Awiwie. Tymczasem w Tel Awiwie lewicowa partia Achdut ha-Awoda rozpoczęła swoją własną paradę z okazji Święta Pracy. Odbywała się ona za oficjalnym urzędowym zezwoleniem. Gdy oba pochody spotkały się, doszło do starć między ich uczestnikami.

Policja próbowała rozproszyć komunistycznych demonstrantów, a pomoc policjantom udzieliła ludność muzułmańska i chrześcijańska. Arabowie byli uzbrojeni w kamienie, noże, kije i metalowe rurki. Ich ilość oraz organizacja wskazują, że zamieszki były wcześniej przygotowane. W mieście znajdowali się między innymi uzbrojeni Arabowie z Nablusu, którzy oczekiwali na rozpoczęcie starć. Natychmiast przyłączyli się do policjantów ścigających żydowskich demonstrantów. Starcia bardzo szybko wymknęły się spod kontroli i rozprzestrzeniły na południową część miasta. Dziesiątki świadków opowiadało później, że Arabowie uzbrojeni w pałki, noże i niektórzy w pistolety, napadali na żydowskich przechodniów i wdzierali się do żydowskich mieszkań oraz sklepów położonych na rynku dzielnicy Menaszijja. Żydzi byli bici i mordowani, kobiety okradane, w kilkunastu przypadkach doszło do śmiertelnego pobicia dzieci.