Ida – dramat filmowy z 2013 roku w reżyserii Pawła Pawlikowskiego, zrealizowany w koprodukcji polsko-duńskiej na podstawie scenariusza Pawła Pawlikowskiego i Rebekki Lenkiewicz. Film, którego akcja rozgrywa się w Polsce w 1962 roku, ukazuje losy postulantki w katolickim zakonie, która od swojej ciotki Wandy dowiaduje się, że jest Żydówką o imieniu Ida. Obie kobiety wyruszają w podróż, która odkrywa mroczną tajemnicę ciążącą na ich życiu. Głównym motywem poruszanym przez Idę jest przepracowywanie traumy i żałoby po zagładzie Żydów na ziemiach polskich podczas II wojny światowej.

Ida była pierwszym polskim filmem Pawlikowskiego, dotąd znanego głównie z realizacji filmów anglojęzycznych. Nakręcony z użyciem czerni i bieli film nawiązuje między innymi do estetyki filmów modernistycznych z lat 60. XX wieku, w tym zaliczanych do polskiej szkoły filmowej dzieł: Nikt nie woła (1960) Kazimierza Kutza, Jak być kochaną (1961) Wojciecha Jerzego Hasa i Matki Joanny od Aniołów (1961) Jerzego Kawalerowicza. W role Idy i Wandy wcieliły się odpowiednio Agata Trzebuchowska i Agata Kulesza. Zdjęcia do Idy nakręcili Łukasz Żal i Ryszard Lenczewski.

W Polsce Ida wzbudziła wiele kontrowersji. O ile środowiska prawicowo-konserwatywne zarzucały filmowi nieprzychylne przedstawienie Polaków jako współsprawców Zagłady, o tyle w lewicowych mediach krytykowano powielanie przez reżysera stereotypu żydokomuny, uosabianego przez postać Wandy. Mimo to dzieło Pawlikowskiego i Lenkiewicz zostało uhonorowane Grand Prix Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych oraz Polskiej Akademii Filmowej. W Stanach Zjednoczonych powszechnie chwalono film za aktorstwo oraz styl wizualny. Tam też Ida otrzymała – jako pierwszy w historii pełnometrażowy polski film – Oscara za najlepszy film nieanglojęzyczny. Spośród innych prestiżowych wyróżnień Ida zdobyła także sześć Europejskich Nagród Filmowych (w tym dla najlepszego filmu) oraz nagrodę FIPRESCI na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Toronto.

Fabuła Akcja filmu rozgrywa się w Polsce w 1962 roku. Anna, sierota nieznająca swojej przeszłości, jako postulantka w katolickim zakonie przygotowuje się do ślubów. Film rozpoczyna się, gdy Anna odnawia posąg Chrystusa, po czym wraz z innymi zakonnicami stawia go przed klasztorem. Po wspólnym posiłku siostra przełożona prosi Annę do siebie. Wyraża życzenie, aby Anna spotkała się z nieznaną jej jedyną krewną, ciotką Wandą.

Dziewczyna przygotowuje się do wyjazdu w stronę Warszawy. Gdy już jest na miejscu, drzwi otwiera Wanda w towarzystwie kochanka, który się ubiera i wychodzi. Wanda wyjawia Annie, że postulantka tak naprawdę jest Żydówką, Idą Lebenstein, urodzoną niedaleko Łomży ze związku Chaima Lebensteina i Róży Herc. Wanda zbywa Idę, odprowadza ją do autobusu i wyjeżdża do pracy jako prokurator. Gdy wraca do domu, w witrynie sklepowej dostrzega fotografię panny młodej, która przywołuje jej dawne wspomnienia.

Wanda decyduje się pomóc Idzie w odszukaniu grobu rodziców, który – jak sądzi Ida – znajduje się w Piaskowie. Ciotka wyprowadza ją z błędu, twierdząc, że jej rodzice mogli zostać pochowani gdzie indziej. W trakcie podróży Wanda próbuje zakwestionować nieprzejednaną wiarę postulantki w Boga. Zatrzymują się przy wiejskiej chałupie, której gospodyni informuje przyjezdne, że informacji na temat dawnych mieszkańców tego domu może udzielić jedynie jej mąż. Przed odejściem obu kobiet gospodyni prosi Idę o pobłogosławienie swego niemowlęcia, co ta czyni.

Po kilku godzinach Wanda i Ida wracają do gospodarstwa. Wanda próbuje wymusić groźbą na przybyłym właścicielu informację na temat byłych właścicieli chałupy, jednak nie otrzymuje odpowiedzi. Jadąc z Idą samochodem, wjeżdża pijana do rowu, skąd pojazd musi wyciągnąć chłop z furmanką. Milicjant aresztuje Wandę, choć ta próbuje się zasłonić immunitetem. Noc Ida spędza na rozmyślaniach w pobliskiej parafii.

Gdy Wanda zostaje zwolniona z aresztu, Ida pyta ją o jej zawód. Wanda wyjawia, że w latach 1951–1952 była stalinowską prokurator, która doprowadziła do skazania na śmierć kilku osób w procesach pokazowych, za co zasłużyła na przydomek „krwawa Wanda”. Po drodze kobiety podwożą saksofonistę, który udaje się na koncert do Szydłowa. Parkują przed hotelem „Świt”, gdzie Wanda wypytuje ludzi o Szymona Skibę. W pokoju hotelowym prokurator proponuje Idzie suknię wieczorową, jednak ta w akcie ascezy odmawia. Wanda baluje więc sama, a wróciwszy do pokoju, zarzuca Idzie bycie „małą świętą”. Zawstydzona Ida, gdy Wanda śpi, zakrada się do opustoszałej sali balowej, gdzie ukradkiem wpatruje się w saksofonistę grającego nastrojową muzykę. Później wdaje się z nim w rozmowę, po której wraca do pokoju, odmawia modlitwę wieczorną i kładzie się spać.

Ida wraz z Wandą dociera do szpitala, gdzie przebywa Szymon Skiba – chłop, który ukrywał w czasie wojny rodzinę Lebensteinów. Wanda w obecności Idy zarzuca Skibie, że ten w obawie przed Niemcami zamordował rodzinę przyszłej postulantki. Roztrzęsiona prokurator wyznaje Idzie w łazience, iż zostawiła swoją rodzinę – w tym swojego syna – na śmierć z rąk Skiby i uciekła, by walczyć, „cholera wie, o co”. Wieczorem do hotelu przyjeżdża Feliks Skiba, syn Szymona Skiby, i proponuje Idzie układ: ona zrzeknie się domu, a on zaprowadzi obie kobiety do miejsca pochówku zamordowanej żydowskiej rodziny. Jeszcze przed podróżą Ida odwiedza saksofonistę, by wyznać mu, że za cztery dni składa śluby zakonne. Z inspiracji muzyka, który zwraca jej uwagę, że „ona nie wie, jak wygląda”, Ida w łazience zdejmuje welon i rozpuszcza włosy.

Następnego dnia Feliks zaprowadza Idę i Wandę do lasu, gdzie wykopuje kości zamordowanych przez siebie, jak później wyjawił, Żydów. Prokuratorka wpada w rozpacz i odchodzi, natomiast Ida pyta gospodarza, dlaczego ona przeżyła. Feliks odpowiada jej, że oddał maleńką Idę do księdza Andrzeja, gdyż jej żydowskie pochodzenie mogło zostać zatajone. Syn Wandy był obrzezany i dlatego musiał zginąć. Wanda, wsiadłszy do samochodu, proponuje Idzie wyjazd do Lublina, gdzie w rodzinnym grobie obie dokonują pochówku szczątków zamordowanych. Potem Wanda odwozi postulantkę do klasztoru, gdzie się rozstają. Jednak Ida zaczyna wątpić w swoją wiarę. Przed posągiem Chrystusa wyznaje, że nie jest gotowa na złożenie ślubów zakonnych. Tymczasem pogrążona w depresji Wanda, zebrawszy fotografie swoich zamordowanych krewnych, popełnia samobójstwo, skacząc przez okno. Na wieść o jej śmierci Ida wraca z klasztoru, zakłada strój wieczorowy Wandy, próbuje palonych przez denatkę papierosów oraz pitej przez nią wódki. Na pogrzebie Wandy spotyka saksofonistę, a po jego koncercie wdaje się z nim w romans. Następnego dnia rano zakłada jednak habit, po czym odchodzi w nieznanym kierunku.

Obsada mały|upright=0.8|lewo|Agata Kulesza, odtwórczyni roli Wandy Gruz Obsada filmu:

Produkcja

Przygotowania i dobór obsady mały|upright=0.85|Paweł Pawlikowski, reżyser filmu Reżyser Idy, Paweł Pawlikowski, urodził się w Polsce i tam spędził pierwsze 14 lat życia. W 1971 roku jego matka, dwa lata po rozwodzie z ojcem, wyemigrowała z synem do Wielkiej Brytanii. Tam Pawlikowski rozpoczął pracę jako reżyser filmowy. Ida to jego pierwszy polski film; w jednym z wywiadów powiedział, że film „jest próbą powrotu do Polski mojego dzieciństwa”. Ida została nakręcona w Polsce z obsadą i ekipą, które pochodziły głównie z polskiego przemysłu filmowego. Film, do którego scenariusz Pawlikowski napisał razem z angielską dramatopisarką Rebeką Lenkiewicz, otrzymał dofinansowanie w wysokości 3 milionów złotych z Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej. Uzyskawszy wsparcie z PISF-u, Łódzkiego Funduszu Filmowego, Duńskiego Instytutu Filmowego i Eurimages, producent Eric Abraham rozpoczął produkcję filmu. Pierwsza wersja scenariusza napisana po angielsku przez Lenkiewicz i Pawlikowskiego nosiła roboczy tytuł Siostry Miłosierdzia. Pawlikowski przetłumaczył następnie scenariusz na język polski i zaadaptował go na potrzeby filmu. mały|upright=0.85|Łukasz Żal, jeden z operatorów zdjęć do Idy Wzorcem dla postaci Wandy Gruz była Helena Wolińska-Brus, choć życie i losy Wandy przebiegały inaczej. Podobnie jak filmowa postać, Wolińska-Brus była polską Żydówką, która przeżyła II wojnę światową jako członkini komunistycznego ruchu oporu. W powojennym reżimie komunistycznym była prokuratorem wojskowym i uczestniczyła w procesach pokazowych. Jednym z jej najbardziej znanych przypadków był proces w 1953 roku, podczas którego wydano wyrok śmierci na Emila Augusta Fieldorfa. Choć Wolińska-Brus mogła odgrywać pewną rolę w tym procesie, nie pełniła w nim funkcji prokuratora. Pawlikowski poznał ją w latach 80. w Wielkiej Brytanii, dokąd wyemigrowała w 1971 roku. Powiedział o niej: „nie mogłem pogodzić wizerunku ciepłej, ironicznej kobiety, którą znałem, z postacią bezwzględnej fanatyczki i stalinowskiego cyngla. Ten paradoks prześladuje mnie od lat. Próbowałem nawet napisać o niej film, lecz nie potrafiłem ogarnąć tak sprzecznej osoby”.

Pawlikowski miał trudności z obsadzeniem roli Anny/Idy. Po przesłuchaniu 400 aktorek wybrał Agatę Trzebuchowską (zarekomendowaną mu przez Małgorzatę Szumowską), która nie miała doświadczenia aktorskiego. Trzebuchowska zgodziła się spotkać z Pawlikowskim, ponieważ była miłośniczką jego filmu Lato miłości (2004).

Okres zdjęciowy mały|upright=0.85|Ekspozycja upamiętniająca Idę w Muzeum Kinematografii w Łodzi; na zdjęciu posąg Chrystusa użyty w filmie Autorami zdjęć do filmu zostali Łukasz Żal i Ryszard Lenczewski. Lenczewski wcześniej był autorem zdjęć do Lata miłości i w przeciwieństwie do Pawlikowskiego realizował wcześniej zdjęcia do filmów polskich. Ida jest filmem czarno-białym w formacie obrazu 4:3. Kiedy Pawlikowski zdecydował się na taki format, producenci filmu podobno skomentowali tę decyzję następująco: „Paweł, nie jesteś już studentem, nie bądź głupi”. Lenczewski twierdził: „Wybraliśmy odcienie szarości oraz format 4:3, ponieważ nawiązywał on do polskich filmów z początku lat 60. Zaprojektowaliśmy niezwykłą kompozycję obrazu, żeby publiczność czuła się niepewnie, inaczej odebrała film”. Pierwotnie Żal miał pomagać Lenczewskiemu, jednak z powodu choroby tego ostatniego Żal przejął projekt. Produkcja filmu została przerwana w połowie zdjęć z powodu burzy śnieżnej. Pawlikowski wykorzystał dwutygodniową przerwę, aby dopracować scenariusz, znaleźć nowe plenery i przeprowadzić próby aktorskie. Przerwa pozwoliła mu „uspójnić film w pewien szczególny sposób”. Obraz był kręcony w Łodzi na ulicach: Legionów, Rzgowskiej i Dowborczyków 13, na cmentarzu żydowskim, cmentarzu Doły, w pałacu Zamoyskich „Klemensów” w Michalowie (filmowy klasztor), w Mianowie, Jeżewie, Dzierżanowie, Pabianicach, Szczebrzeszynie oraz w Zgierzu przy ulicy Dąbrowskiego 18 i skrzyżowaniu ulic Wróbla i Szerokiej. Łączny budżet Idy wyniósł około 6,2 miliona złotych.mały|Kompozycja Bacha Ich ruf’ zu dir, Herr (BWV 639) w aranżacji fortepianowej Busoniego, wykorzystana w filmie|lewo

Idę zmontował weteran polskiego kina Jarosław Kamiński (poprzednie dwa angielskie filmy Pawlikowskiego zmontował David Cherep). Poza ostatnią sceną filmu nie ma w nim ścieżki muzycznej. Jak wyjaśnia krytyk Dana Stevens, „ścieżka dźwiękowa nie zawiera muzyki niediegetycznej – to znaczy muzyki, której bohaterowie sami nie słuchają, ale cała muzyka, która się w niej znajduje, jest znacząca i starannie wyselekcjonowana – począwszy od cennych zbiorów klasycznych winyli Wandy, aż po bladą polską muzykę popową, która gra w radiu samochodowym, podczas gdy kobiety mierzą się ze swym ponurym przeznaczeniem”. Jeśli chodzi o scenę finałową, Pawlikowski stwierdził: „Jedynym utworem muzycznym spoza świata filmu jest utwór Bacha na końcu. Byłem trochę zdesperowany ostatnią sceną i wypróbowałem utwór w studiu nagraniowym. Jest on utrzymany w tonacji minorowej, lecz wydaje się pogodnym peanem na cześć świata i jego złożoności”.

Wydania