Felix Nikolaus Alexander Georg Graf von Luckner (ur. 9 czerwca 1881 w Dreźnie, zm. 13 kwietnia 1966 w Malmö) – niemiecki szlachcic, żeglarz, pisarz. Zyskał przydomek Der Seeteufel (Diabeł Morski) oraz międzynarodową sławę jako kapitan rajdera SMS „Seeadler” w korsarskim rejsie w latach 1916-17, w czasie którego zatopił 14 statków nieprzyjaciela, nie powodując przy tym ofiar w ludziach. Dowodzona przez niego załoga określana była Die Piraten des Kaisers (Cesarscy Piraci).
Życiorys Von Luckner był dwukrotnie żonaty, z Petrą Schultz z Hamburga, z którą miał córkę Inge-Maria ur. w 1913 r. Rozwiedli się w 1914 r., a 24 września 1924 r. poślubił w Malmö Szwedkę Ingeborg Engeström.
Urodzony w Dreźnie w Saksonii w rodzinie szlacheckiej jako prawnuk Nicolasa Lucknera, marszałka Francji, podniesionego do rangi grafa przez króla Danii w XVIII w.
Mimo nacisków ojca, by kontynuował rodzinną tradycję i wstąpił do kawalerii, Felix nie dostał się do prywatnych szkół, a w wieku 13 lat zachęcony lekturą menu z luksusowego liniowca uciekł z domu i z postanowieniem powrotu do domu w mundurze oficera marynarki zamustrował się jako nieopłacany chłopiec okrętowy na rosyjski żaglowiec w rejs z Hamburga do Australii. Życie majtka odbiegało znacznie od jego wyobrażeń o żeglowaniu: menu było drastycznie odmienne, a do jego obowiązków należało czyszczenie latryn i ładowni ze świniami. Morska przygoda chłopca miała się ku ostatecznemu zakończeniu, gdy w czasie rejsu wypadł za burtę na rozkołysanym oceanie. Kapitan z obawy przed utratą szalupy i marynarzy wydał rozkaz niepodejmowania akcji ratowniczej. Pierwszy oficer sprzeciwił się kapitanowi, grożącemu mu harpunem i spuścił szalupę z ochotnikami. W tej samej chwili walczący o życie chłopiec uczepił się jednego z atakujących go albatrosów, a krążące nad nim ptaki wskazały ratownikom pozycję nieszczęśnika. Podziobanego i przerażonego chłopca zdołano wciągnąć na pokład łodzihttps://www.tawernaskipperow.pl/sylwetki-piratow---felix-von-luckner,638,artykul.html Sylwetki piratów – Felix von LucknerLowell Thomas, The Sea Devil, William Heineman Ltd, 1928.
Opuścił statek we Fremantle i przez 7 lat przemierzał świat, podejmując się dorywczych prac jako sprzedawca w Armii Zbawienia, pomocnik latarnika na Cape Leeuwin (do czasu, gdy szef przyłapał go in flagranti z własną córką), łowca kangurów, cyrkowiec, bokser, rybak, żeglarz, żołnierz meksykańskiej straży prezydenta Diaza, przy budowie linii kolejowej, właściciel tawerny i barman. Został osadzony w chilijskim więzieniu pod zarzutem próby kradzieży świń, wygrał zawody bokserskie w Hamburgu, dwukrotnie złamał nogi, z braku funduszy został wyrzucony ze szpitala na Jamajce, aż w końcu zaprzyjaźnił się z niemieckimi żeglarzami.
W wieku 20 lat, będąc bardzo słabo wykształconym jak na swój wiek, wstąpił w szeregi kadetów niemieckiej szkoły nawigatorów. Po uzyskaniu dyplomu i odbyciu praktyki morskiej na pokładzie południowoafrykańskiego liniowca otrzymał uprawnienia oficera rezerwy niemieckiej marynarki. Pozostał w marynarce handlowej, zdał egzamin kapitański, a w 1912 wstąpił do służby czynnej w marynarce wojennej na pokładzie kanonierki „Panther”. W czasie wizyty w niemieckich koloniach w Afryce polował na słonie. W czasie I wojny światowej został ranny w bitwie jutlandzkiej jako dowódca wieży artyleryjskiej na okręcie liniowym „Kronprinz”, którą komenderował umiejętnie i z fantazją. Te cechy oraz duże w cesarskiej marynarce wojennej doświadczenie żeglarskie spowodowały, że przeszedł on do historii jako dowódca żaglowego krążownika pomocniczego „Seeadler”.
SMS „Seeadler” thumb|Mapa rejsu „Seeadlera” i pozycje statków (1–2 Północny Atlantyk, 3–11 Środkowy Atlantyk, 12–14 Pacyfik) Zwodowany w 1878 r. w Szkocji stalowy trzymasztowy stalowy żaglowiec „Pass of Balmaha”, płynąc z amerykańską załogą został skonfiskowany przez Niemców, a następnie według wskazówek Lucknera przerobiono go na krążownik pomocniczy i ucharakteryzowano na norweski żaglowy drewnowiec „Inna”. Okręt został wyposażony w wysokoprężny silnik pomocniczy o mocy 900 KM, ukryte schowki na broń, pomieszczenia dla powiększonej załogi i jeńców, oraz dwa działa kal. 105 mm, zainstalowane na lukach ładowni, które zamaskowano pod ładunkiem pokładowym drewna. Uzbrojenie uzupełniały dwa ukryte ciężkie karabiny maszynowe i broń palna załogi.
Tak przygotowanym okrętem Luckner wyruszył w rejs 21 grudnia 1916 r. i mimo dokonanej na nim brytyjskiej inspekcji przeszedł przez blokadę morską (Luckner pracował dawniej na norweskim statku, a na SMS „Seeadler” zamustrowano też członków załogi mówiących po norwesku) wychodząc 23 grudnia koło Szkocji na Atlantyk. 25 grudnia został zatrzymany między Islandią a Wyspami Owczymi przez brytyjski krążownik pomocniczy HMS „Avenger”, który podczas inspekcji nie zauważył niczego podejrzanego co umożliwiło kontynuowanie rejsu.
Przez następne 86 dni rejsu przechwycił 11 statków alianckich i – zabierając na swój pokład jeńców – zatopił je, nie powodując przy tym żadnej ofiary śmiertelnej. Zabierał na swój pokład z zatapianych statków nawet koty, których liczba sięgnęła 144. Liczba jeńców (mężczyzn i kobiet) sięgnęła 300, bezpiecznie odstawionych do portu w Rio de Janeiro na pokładzie przejętego francuskiego czteromasztowego barku „Cambronne”, pozbawionego uprzednio przez Lucknera masztu, części rej i ożaglowania celem spowolnienia go, by zażegnać niebezpieczeństwa pogoni za „Seeadlerem”.
„Seeadler” okrążył w kwietniu 1917 r. Przylądek Horn i wyszedł na Pacyfik, gdzie zatopił kolejne trzy statki. Jedyną ofiarą śmiertelną przy okazji zatopienia wszystkich 14 jednostek był Douglas Page, żeglarz z brytyjskiego statku „Horngarth”, zabity przez przewód parowy pęknięty od strzału ostrzegawczego.
Zatonięcie „Seeadlera” 2 sierpnia 1917 r. „Seeadler” zerwał się z kotwicy u wybrzeża zamieszkałej przez trzech poławiaczy żółwi wyspy Mopelia w Polinezji Francuskiej i rozbił się na przybrzeżnej rafie. Według raportu kapitana Lucknera spowodowane było to 20-metrową falą, spowodowaną przez podziemne trzęsienie ziemi. Tej wersji żeglarza dał wiarę sąd morski, choć istnieją dowody na to, że kapitan zszedł na ląd z częścią załogi, a opiekę nad jednostką lekkomyślnie powierzył niedoświadczonemu oficerowi, co stało się przyczyną zdryfowania okrętu na rafę. Po udanej ewakuacji całej załogi i jeńców, Luckner znalazł się na lądzie wraz dwiema otwartymi 10-metrowymi łodziami, z bronią i żywnością. thumb|left|Wrak „Seeadlera” Niezrażony katastrofą, wraz z 5 marynarzami w jednej z łodzi rozpoczął rejs na Fidżi z zamiarem opanowania jakiegoś statku, powrotu na Mopelię po resztę załogi i kontynuowania korsarskiej misji. Po trzech dniach rejsu dotarł na Atiu w archipelagu Wysp Cooka, gdzie przed władzami udali holendersko-amerykańskich marynarzy przemierzających Pacyfik dla zakładu. Zaopatrzeni przez gubernatora wyspy udali się na Aitutaki, gdzie udawali Norwegów. Widząc podejrzliwość nowozelandzkiego gubernatora szybko opuścili wyspę i udali się na Rarotonga. Zbliżając się do wyspy Luckner zobaczył w mroku statek, który uznał za krążownik pomocniczy, choć w rzeczywistości był to okręt wyrzucony na brzeg. Skierował się zatem w kierunku wyspy Wakaya w archipelagu Fidżi, docierając tam po 3700 km podróży w otwartej łodzi. Większość mieszkańców wyspy Wakaya zaakceptowała wyjaśnienia Lucknera i jego ludzi, podających się za Norwegów, których statek uległ zniszczeniu. Jednakże jeden podejrzliwy tubylec wezwał policję. Dwóch nowozelandzkich inspektorów policji, uzbrojonych jedynie w rewolwer i pistolet maszynowy, na czele garstki nieuzbrojonych tubylców podpłynęło nieuzbrojonym parowcem do łodzi obcokrajowców i zażądało od uzbrojonych Niemców poddania się pod groźbą użycia nieistniejących dział, znajdującej się jakoby na pokładzie promu „Amra”. Von Luckner, mimo posiadania karabinów maszynowych i granatów, nie chcąc dopuścić do rozlewu krwi, nie zdając sobie sprawy z blefu Nowozelandczyków i własnej przewagi ognia, poddał swoją załogę. Został przewieziony wraz z towarzyszami do obozu jeńców wojennych na wyspie Motuihe w pobliżu Auckland.
W tym czasie na Mopelię przypłynął mały francuski statek handlowy „Lutece” i zakotwiczył poza rafą. Porucznik Kling z „Seeadlera”, po wysłuchaniu w radiu, że jego kapitan został zatrzymany, podpłynął do „Lutece” i zdobył statek. Francuska załoga wraz z amerykańskimi więźniami zastała wysadzona na ląd, a Niemcy wyruszyli na statku nazwanym „Fortuna” w kierunku Ameryki Południowej. Po oddaleniu się Niemców, kapitan jednego z pokonanych okrętów przygotował do rejsu drugą z otwartych łodzi z Mopelii i wraz z trzema innymi amerykańskim marynarzami popłynął do odległego o 1600 km Pago Pago. Dopiero tam mogli poinformować władze o działaniach „Seeadlera” i zorganizować ratunek dla pozostałych 44 marynarzy nadal uwięzionych na Mopelii.
„Fortuna” uderzyła tymczasem w skały w pobliżu Wyspy Wielkanocnej. Załoga zeszła na ląd, gdzie została internowana przez Chilijczyków do końca wojny.
Ucieczka thumb|left|Bandera „Seeadlera” Von Luckner nie mógł się pogodzić z losem jeńca. Mimo powtarzanych przeszukań ich kwater, wraz z kompanami, w tajemnicy zdobył z obozowej biblioteki stary atlas oraz stare radio, które zmodyfikowali i uruchomili. Własnoręcznie skonstruowany przez internowanego na Samoa kadeta marynarki handlowej Waltera von Zatorskiego sekstant zbudowany był m.in. z blachy mosiężnej oderwanej z płetwy sterowej, maszynki do golenia i zbiornika na naftę ze starego prymusa. Jeńcy zdołali również założyć podsłuch na kablu, którym władze obozu komunikowały się z Auckland, niepostrzeżenie podkradali też paliwo z motorowej łodzi komendanta, które gromadzili w szklanych naczyniach przy nabrzeżu. W burzliwą noc 13 grudnia 1917 r. spiskowcy zebrali się pod pretekstem próby przed przedstawieniem bożonarodzeniowym. Nie zapomniawszy o ukrytej przez przezornego marynarza banderze cesarskiej niemieckiej floty wojennej odcumowali „Pearl” – szybką motorową łódź komendanta obozu i obrali kurs na odległy o 38 mil Cape Colville, skąd skierowali się na odległe o 20 mil wyspy Mercury, gdzie dokonali naprawy silnika i nasłuchiwali wiadomości o ich ucieczce z rozgłośni w Auckland. Już od poranka następnego dnia ok. 30 jednostek wyruszyło na poszukiwanie zbiegów. Tymczasem von Luckner pod groźbą użycia karabinu maszynowego opanował 90-tonowy drewniany żaglowiec „Moa” i z pomocą własnoręcznie wykonanego sekstantu i mapy skopiowanej ze szkolnego atlasu dopłynął 21 grudnia do odległych o ok. 1000 km od Nowej Zelandii wysp Kermadec. Na tych niezamieszkanych wyspach ulokowano nowozelandzką bazą zaopatrzeniową i kotwicowisko większych jednostek. Luckner wysadził załogę żaglowca i przystąpił do rabowania zapasów z zamiarem udania się do Ameryki Południowej.
thumb|Diabeł Morski znów w niewoli – na pokładzie USS „Iris” Ścigający uciekinierów okręt pomocniczy „Iris” odgadł zamiary Lucknera i pojawił się na horyzoncie w czasie gdy załoga przenosiła zapasy na pokład „Moa”. Von Luckner wciągnął na maszt flagę niemiecką i podjął próbę ucieczki pod wiatr przed parowcem, ignorując jego sygnały do zatrzymania się w nadziei że statek jest nieuzbrojony. Dopiero gdy parowiec posłał pocisk w pobliże „Moa”, von Luckner zaniechał ucieczki. Kapitan z kompanami spędził resztę wojny w obozach jenieckich Nowej Zelandii i został odesłany do Niemiec w 1919 roku.
Po wojnie thumb|Kapitanowie: Ziegenbein i von Luckner