Edward Pellew (ur. 19 kwietnia 1757 w Dover, zm. 23 stycznia 1833 w Teignmouth) – brytyjski wojskowy, oficer Royal Navy, weteran wojny o niepodległość Stanów Zjednoczonych i wojen napoleońskich, starszy brat Israela Pellewa. Syn kapitana pocztowca Samuela Pellewa, już w wieku 13 lat trafił do Royal Navy. Brał udział w wyprawie generała Burgoyne’a do Ameryki, gdzie zasłużył się na jeziorze Champlain. Piął się po szczeblach kariery, już w 1780 otrzymał szlify kapitańskie. Podczas wojen z Francją zdobył wiele okrętów przeciwnika i wsławił się co najmniej dwoma potyczkami (HMS Nymphe kontra Cléopâtre, HMS Indefatigable kontra Droits de l’Homme) oraz uratowaniem marynarzy z tonącego statku handlowego „Dutton”. Jednak najwięcej rozgłosu przyniosło mu bombardowanie Algieru i wyzwolenie niewolników z rąk muzułmanów. Dosłużył się stopnia admirała, tytułu wicehrabiego oraz licznych orderów.
Życiorys Dzieciństwo i wczesna młodość Edward Pellew urodził się 19 kwietnia 1757 roku w Dover jako drugi z czterech synów kapitana pocztowca Samuela Pellewa (1712–1764). Jego matka pochodziła z rodziny jakobickiej – jej ojciec podczas powstania w 1715 roku popierał pretendenta Jakuba Stuarta; Samuel z kolei był zagorzałym zwolennikiem przeciwnej pretendentowi dynastii hanowerskiej – co niedzielę zmuszał swoje dzieci, by na kolanach piły zdrowie króla. Pellewowie od pokoleń zamieszkiwali Kornwalię, lecz swoje korzenie wywodzili od francuskich Normanów.
W 1765 roku zmarł Samuel. Trzy lata później wdowa ponownie wyszła za mąż, a rodzina przeniosła się do Penzance; skromnie uposażony Edward trafił do szkoły w Truro. Prędko wyrobił sobie renomę zaradnego i odważnego chłopca – mając niecałe 12 lat wdarł się do płonącego budynku, z którego wydobył składowane tam beczki z prochem strzelniczym. Przyszły admirał miał wojowniczy charakter: wdawał się w niezliczone bójki i mecze bokserskie. Kiedy po jednym z takich wydarzeń miano ukarać go chłostą, Edward zagroził iż wstąpi do marynarki – w obliczu takiego postanowienia oraz przejawianego zamiłowania do morza jego opiekun postanowił zapisać go do służby. Pod koniec 1770 roku dostał się do Royal Navy na okręt „Juno” pod komendę kapitana Johna Slotta.
Początki kariery Podczas pierwszego rejsu trafił w okolice Falklandów, a następnie w 1772 roku na Morze Śródziemne, jednak tu znów znać dał jego wojowniczy charakter. Pokłóciwszy się z kapitanem został spisany z okrętu i wysadzony na ląd w Marsylii. Na szczęście w porcie trafił na dawnego przyjaciela swojego ojca, będącego kapitanem okrętu handlowego – na jego jednostce trafił najpierw do Lizbony, a później do domu.
thumb|left|Kapitan Philemon Pownoll Dalszą służbę Pellew odbywał pod komendą kapitana Philemona Pownolla (którego darzył wielkim szacunkiem) na fregacie HMS „Blonde”, która wiosną 1776 roku popłynęła do Ameryki wioząc generała Johna Burgoyne’a. W październiku tego samego roku Pellew oraz midszypmen Brown zostali odłączeni od załogi i oddani pod dowództwo porucznika Dacresa, by służyć na jednostce nawigacyjnej „Carleton” działającej na jeziorze Champlain. Wcześniej Pellew uczestniczył w budowie flotylli mającej działać w tej okolicy – pod okiem porucznika (a przyszłego admirała) Johna Schanka szkolił się w budowie i właściwościach hydro- i aerodynamicznych jednostek pływających. 11 października, w trakcie bitwy koło wyspy Valcour Dacres i Brown zostali poważnie ranni, przez co komenda nad jednostką przypadła Pellewowi. Midszypmen zachował zimną krew i zdołał wyprowadzić statek z niebezpieczeństwa. W nagrodę za osobiste męstwo otrzymał listy pochwalne od przełożonych i został mianowany dowódcą „Carletona”.
W grudniu Pellew otrzymał list od admirała Richarda Howe’a, obiecującego mu stopień porucznika, jeśliby tylko pojawił się w jego jurysdykcji w Nowym Jorku. Zaledwie miesiąc później, również listownie, awans po powrocie do Anglii obiecywał mu lord admiralicji John Montagu. Latem 1777 roku Pellew wraz z małą grupą żeglarzy został dołączony do armii Burgoyne’a, która później wzięła udział w bitwie pod Saratogą; tamże zginął jego młodszy brat John, a on został wzięty do niewoli wraz z całym kontyngentem „czerwonych kurtek”.
Wróciwszy do Anglii 9 stycznia 1778 roku został awansowany na porucznika jednostki strażniczej „Princess Amelia” stacjonującej w Portsmouth. Pellew pragnął dostać się na statek płynący w morze, jednakże Montagu nie wyraził zgody powołując się na warunki zwolnienia z Saratogi, wedle których byli więźniowie mieli nie brać udziału w czynnej służbie. Pod koniec roku trafił na „Licorne’a”, który wiosną 1779 roku wypłynął ku Nowej Fundlandii. W grudniu, po powrocie do Anglii, Pellew został przeniesiony na „Apollona”, gdzie jako pierwszy porucznik służył pod dowództwem Pownolla. 15 czerwca 1780 roku w pobliżu Ostendy „Apollo” starł się z francuskim okrętem korsarskim „Stanislaus”. Kiedy Pownoll padł zabity kulą z muszkietu, Pellew przejął dowództwo i ostrzeliwując wrogą jednostkę pozbawił ją masztu, zmuszając do wejścia na mieliznę przy neutralnym brzegu.
18 czerwca Montagu pisał: „Nie będę zwlekać z poinformowaniem, iż mam zamiar awansować Cię w nagrodę za dzielną i oficerską postawę”. 1 lipca Pellew został awansowany na kapitana z jednoczesnym objęciem komendy na slupie „Hazard”, który przez następne 6 miesięcy działał u wybrzeży Szkocji. W marcu 1782 roku Pellew został dowódcą „Pelicana”, małego okrętu zdobytego na Francuzach.
28 kwietnia u wybrzeży Bretanii Pellew zaatakował i wpędził na mieliznę trzy okręty korsarskie. W nagrodę 25 maja awansowano go na komandora, a dziesięć dni później otrzymał dowództwo nad „Artois”, na pokładzie którego 1 lipca zdobył dużą fregatę korsarską.
W latach 1786–1789 dowodził fregatą „Winchelsea” stacjonującą u wybrzeży Nowej Fundlandii; co zimy powracał do domu przez Kadyks i Lizbonę. Później dowodził „Salisburym”, okrętem flagowym wiceadmirała Marka Milbanke’a. Urlopowany z połową żołdu w 1791 roku zajął się uprawą roli, jednak nie odniósł sukcesów na tym polu. Otrzymał propozycję służby w carskiej marynarce wojennej, lecz nie skorzystał z niej.
I i II koalicja antyfrancuska Kiedy wybuchła wojna z Francją powrócił do służby i uzyskał komendę nad 36-działową fregatą „Nymphe”, stacjonującą w Spithead. Bardzo prędko wyposażył ją do wyjścia w morze, jednak borykał się z problemami załogowymi – rozwiązaniem było zaokrętowanie około 80 kornwalijskich górników. Prócz nich w załodze, nie licząc oficerów, znalazł się jeszcze tuzin cywilów i z takim stanem wypłynął na wody La Manche. Braki w ludziach uzupełniał wcielając siłą żeglarzy ze statków kupieckich.
18 czerwca „Nymphe” wypłynął z Falmouth idąc na spotkanie dwóm francuskim fregatom w La Manche. O świcie 19 czerwca doszło do walki z 36-działową fregatą „Cléopâtre”, dowodzoną przez kapitana Jeana Mullona. Po krótkiej wymianie ognia bezanmaszt oraz koło sterowe francuskiego okrętu zostały zniszczone czyniąc go niesterownym. Anglicy dokonali abordażu i prędko pokonali Francuzów. Śmiertelnie ranny Mullon zmarł próbując zjeść swój patent oficerski, myląc go w agonii z sekretnymi kodami sygnałowymi. Pellew przesłał te ostatnie admiralicji. „Cléopâtre” jako pryz została przetransportowana do Portsmouth, zaś Pellew 29 czerwca został przedstawiony królowi przez Johna Pitta i nobilitowany.
W styczniu 1794 roku Pellew został dowódcą , potężnej fregaty uzbrojonej w działa 18-funtowe oraz 32-funtowe karonady na nadbudówce i forkasztelu, która w kwietniu została dołączona do eskadry komodora Johna Borlase’a Warrena płynącej w okolice Ouessant. W Dniu św. Jerzego (23 kwietnia) grupa wygrała starcie z francuską eskadrą, którą Warren miał powstrzymać od dalszych akcji. Anglicy zdobyli trzy z czterech okrętów; „Pomone” – najcięższa i największa fregata pływająca wówczas po morzach – poddała się „Arethusie”. 23 sierpnia eskadrze udało się zniszczyć kolejną grupę francuskich okrętów. Zachęcona takim obrotem spraw admiralicja sformowała drugą eskadrę pod dowództwem Pellewa. W ciągu kilku dni udało się jej zdobyć fregatę „Révolutionnaire”. Zimą okręty patrolowały okolice Brestu. Pod koniec stycznia 1795 roku Pellew został przeniesiony na HMS „Indefatigable”, stary 64-działowy okręt liniowy, przebudowany na fregatę, przez odcięcie górnych pokładów działowych. Na jego pokładzie Pellew, sam lub w towarzystwie Warrena, patrolował okolice Ouessant.
W styczniu 1796 roku „Indefatigable” przechodził remont w Plymouth. 26 stycznia statek transportowy „Dutton”, wiozący 600 żołnierzy i pasażerów płynących do Indii Zachodnich został zepchnięty przez gwałtowny sztorm do cieśniny w pobliżu Plymouth, gdzie pozbawiony masztów uderzył w skały pod cytadelą. Targany gwałtownymi wiatrami rozpadał się na części. Kapitan i oficerowie znajdowali się w tym czasie na lądzie, zaś na pokładzie pozostali tylko młodzi, niedoświadczeni żeglarze. Znajdujący się w porcie Pellew pobiegł na plażę i dostał się na uwięziony w skałach okręt, po czym przejął kontrolę nad sytuacją. Z pomocą przysłanych z „Indefatigable” oraz innych okrętów szalup cumami ściągnął załogę tonącego statku na brzeg. Jego postawa została nagrodzona – merostwo Plymouth przekazało mu klucze do miasta, zaś kupcy z Liverpoolu podarowali kosztowną zastawę stołową. 5 marca otrzymał tytuł baroneta.
thumb|left|„Indefatigable” oraz „Amazon” w walce z „Droits de l’Homme” Przez kolejne miesiące Pellew dowodził eskadrą fregat u wybrzeży Francji zdobywając kilka ważnych pryzów – wśród nich fregaty: 38-działową „Unité” oraz 40-działową „Virginie”. Kiedy 16 grudnia francuska flota wyszła w morze Pellew wysłał na pokładzie „Révolutionnaire’a” wiadomość do Johna Colpoysa, którego okręt stacjonował dalej na zachód, a sam pożeglował do Falmouth by osobiście zawiadomić admiralicję. 22 grudnia ponownie wyszedł w morze w towarzystwie „Amazona”.
Późnym popołudniem 13 stycznia 1797 roku oba okręty wracały z trudnego, sztormowego patrolu w Zatoce Biskajskiej, kiedy natrafiły na francuski 74-działowy okręt liniowy „Droits de l’Homme”, należący do floty, która wyszła w morze 16 grudnia i rozproszyła się u wybrzeży Irlandii. Sztormowy, południowo-zachodni wiatr przechylał płynący na grotmarslu i foku francuski okręt tak bardzo, iż załoga nie mogła otworzyć ambrazur na dolnym pokładzie. Przez ponad godzinę „Indefatigable” – najpierw samotnie, później z pomocą „Amazona” – ostrzeliwał Francuza. Około północy „Droits de l’Homme” stracił bezanmaszt. Walka trwała do wczesnych godzin porannych, a sztormowy wiatr spychał okręty coraz bliżej lądu w pobliżu Audierne. Dzięki wprawie i doświadczeniu załogi „Indefatigable” zdołał wyjść z zatoki. Dotknięty większymi zniszczeniami „Amazon” rozbił się o brzeg, lecz niewielu ludzi zginęło. „Droits de l’Homme” nie miał tyle szczęścia – sztorm i skały zniszczyły okręt oraz spuszczane naprędce szalupy; wielu zostało zmiażdżonych, utonęło bądź zmarło z głodu i wychłodzenia. Wedle francuskich rejestrów okręt miał na pokładzie 1280 ludzi, w tym 580 żołnierzy i 50 więźniów. Uratować się zdołało 960, 103 zginęło podczas walki, a 217 wskutek katastrofy.
W latach 1797–1798 Pellew, nadal na „Indefatigable”, dowodził eskadrą fregat. W marcu 1799 roku został przeniesiony na „Impétueux”, zdobyczny 74-działowy okręt liniowy. 30 maja, kiedy jednostka przebywała w zatoce Bantry, doszło do buntu załogi, jednakże Pellewowi udało się go zdławić z pomocą oficerów. „Impétueux” pod komendą kontradmirała Charlesa Cottona ruszył na Morze Śródziemne. Przywódcy buntu zostali osądzeni, skazani i powieszeni w Port Mahan. „Impétueux” powrócił na La Manche pod dowództwem admirała George’a Elphinstone’a, a następnie dowodzili nim adm. Alexander Hood oraz adm. John Jervis.