Operacja Hermann () – operacja przeciwpartyzancka przeprowadzona przez okupantów niemieckich w czasie II wojny światowej, od 13 lipca do 10 sierpnia 1943 roku, w rejonie Puszczy Nalibockiej na terenach północno-wschodnich okupowanej II Rzeczypospolitej.

Celem operacji była likwidacja polskich i sowieckich oddziałów partyzanckich, których bazy znajdowały się na terenie Puszczy Nalibockiej. Batalion stołpecki Armii Krajowej oraz iwienieckie zgrupowanie sowieckiej partyzantki początkowo podjęły otwartą walkę z Niemcami i ich kolaborantami. Wobec przewagi nieprzyjaciela były jednak zmuszone się rozproszyć i podjąć próbę przerwania niemieckiego kordonu wokół Puszczy. Ostatecznie polski batalion i sowieckie zgrupowanie zdołały uniknąć całkowitego zniszczenia, lecz okupiły ten sukces poważnymi stratami.

W trakcie operacji Hermann oddziały niemieckie spaliły całkowicie lub częściowo 150 wsi. Zabito od 4199 do 4280 osób, w większości polskich i białoruskich cywilów. Blisko 21 tys. osób zesłano na roboty przymusowe w III Rzeszy, a tysiące innych wysiedlono poza strefę blokady, rabując jednocześnie ich dobytek.

Geneza Po klęsce wrześniowej powiaty stołpecki i wołożyński znalazły się wraz z resztą ziem kresowych pod okupacją ZSRR. Z kolei po niemieckiej inwazji w czerwcu 1941 roku tereny obu powiatów wcielono w skład Komisariatu Rzeszy Wschód. Niemcy wspierani przez białoruskich kolaborantów wymordowali większość miejscowych Żydów oraz stosowali bezwzględny terror wobec ludności polskiej. W tym samym czasie rozległa Puszcza Nalibocka stała się schronieniem dla czerwonoarmistów, którym udało się uniknąć niemieckiej niewoli oraz dla Żydów zbiegłych z okolicznych gett. Na przełomie 1942/43 roku przerzuceni zza linii frontu sowieccy oficerowie i komisarze przystąpili do przekształcania owych luźnych grup niedobitków w regularne oddziały partyzanckie. Według oficjalnych szacunków, 1 maja 1943 roku w Puszczy Nalibockiej przebywało już 2941 sowieckich partyzantów. Dawali się oni mocno we znaki miejscowej ludności, masowo rekwirując żywność, odzież i inne mienie. Nierzadko owe „operacje gospodarcze” przybierały formę zwykłego rabunku, któremu towarzyszyły pobicia, morderstwa oraz gwałty na kobietach. Szczególnie bezwzględnie grabiły chłopów żydowskie oddziały braci Bielskich i Symchy Zorina.

Wkrótce po rozpoczęciu niemieckiej okupacji na terenach przedwojennego województwa nowogródzkiego zaczęły się tworzyć struktury Związku Walki Zbrojnej (przemianowanego w lutym 1942 roku na Armię Krajową). W listopadzie 1941 roku komenda Okręgu Nowogródzkiego ZWZ/AK wyznaczyła ppor. Aleksandra Warakomskiego ps. „Świr” na stanowisko komendanta Obwodu Stołpce (kryptonim „Słup”). Początkowo działalność obwodu „Słup” koncentrowała się na gromadzeniu zapasów broni i amunicji oraz infiltracji miejscowych struktur białoruskiej policji i administracji. Pomysł utworzenia oddziału partyzanckiego nie zyskał natomiast akceptacji komendy okręgu, posłusznej rozkazom Komendy Głównej AK w sprawie ograniczania akcji zbrojnych do chwili wybuchu powstania powszechnego. Dopiero czynniki takie jak rosnąca liczba zdekonspirowanych żołnierzy oraz werbunek polskiej młodzieży w szeregi sowieckiej partyzantki przekonały polskie dowództwo do zmiany stanowiska. Impulsem do zorganizowania oddziału partyzanckiego w obwodzie „Słup” stała się w szczególności masakra mieszkańców wsi Naliboki, dokonana przez sowieckich partyzantów nocą 7/8 maja 1943 roku.

3 czerwca 1943 roku w majątku Kul w głębi Puszczy Nalibockiej odbył się pierwszy werbunek w szeregi polskiego oddziału. Zgłosiło się 44 ochotników, którzy stali się zaczątkiem przyszłego Zgrupowania Stołpeckiego AK. Oddział, nad którym dowództwo objął por. rez. Kacper Miłaszewski ps. „Lewald”, już po dziesięciu dniach wzrósł do 130 żołnierzy. Działalność polskiej partyzantki zainicjowano uderzeniem na silnie broniony Iwieniec (19 czerwca). Za cenę trzech zabitych i kilku rannych polscy żołnierze rozbili niemiecki garnizon i na 18 godzin wyzwolili stolicę rejonu. W walce zginęło od kilkudziesięciu do 150 Niemców, a od 100 do 200 białoruskich policjantów zdezerterowało, by dołączyć do polskiego oddziału. Żołnierze AK uwolnili także licznych więźniów oraz zdobyli duże ilości broni, amunicji, żywności i wyposażenia. W ocenie Kazimierza Krajewskiego zdobycie Iwieńca było jednym z największych wystąpień zbrojnych w historii Armii Krajowej.

Po opuszczeniu Iwieńca polski oddział przeszedł do południowo-wschodniej części Puszczy Nalibockiej, gdzie założył obozowiska w wiosce Bielica i na uroczysku Drywiezna. W ciągu niespełna tygodnia polscy partyzanci zlikwidowali posterunki białoruskiej policji w Starzynie i Kisłuchach (28 czerwca), Derewnie i Wołmie (30 czerwca) oraz w Zasulu i Rubieżewiczach (3 lipca). Ponadto na drodze Wołma – Iwieniec, nieopodal wsi Żebrowszczyzna, rozbili niemiecką kolumnę samochodową, a także zaatakowali ekspedycję kontyngentową na drodze między Derewnem a Stołpcami. Odniesione sukcesy pozwoliły podnieść polski oddział do rangi batalionu i zwiększyć jego liczebność do co najmniej 554 żołnierzy.

Siły, plany i przygotowania obu stron thumb|Erich von dem Bach-Zelewski i Curt von Gottberg odbierający paradę policji porządkowej. Plac Lenina w Mińsku „Powstanie iwienieckie” odbiło się szerokim echem na Nowogródczyźnie i poważnie zaniepokoiło niemieckie dowództwo. Okupanci postanowili za wszelką cenę zlikwidować polskie i sowieckie bazy w Puszczy Nalibockiej. Według Mariana Podgórecznego niemieckie plany przewidywały w pierwszym rzędzie zabezpieczenie terenów, przez które przebiegały linie kolejowe Baranowicze – Mołodeczno – Lida oraz Lida – Baranowicze. Następnie zamierzano otoczyć i systematycznie „oczyścić” rozległy obszar wokół Puszczy, którego granice wyznaczały miejscowości Raków, Radoszkowicze, Zasław, Nowogródek, Iwieniec i Wołożyn. Operacji przeciwpartyzanckiej nadano kryptonim „Hermann” (niem. Unternehmen „Hermann”).

Zgodnie z niemiecką taktyką „walki z bandytyzmem” (Bandenbekämpfung) celem operacji było nie tylko zniszczenie polskich i sowieckich oddziałów partyzanckich, lecz również pozbawienie ich zaplecza, poprzez przekształcenie rejonu Puszczy Nalibockiej w „martwą strefę” (Todeszone). Jednocześnie Niemcy zamierzali zrealizować cele ekonomiczne, tj. przeprowadzić zakrojoną na szeroką skalę grabież żywego inwentarza i płodów rolnych oraz pozyskać kontyngent robotników przymusowych.

Dowództwo nad całością niemieckich sił zaangażowanych w operację Hermann sprawował zastępca Wyższego Dowódcy SS i Policji na obszar centralnej Rosji i Białorusi (HSSPF Russland-Mitte und Weißruthenien) SS-Brigadeführer i generał major policji Curt von Gottberg. Do jego sztabu w Nowogródku dołączył również SS-Obergrupenführer Erich von dem Bach-Zelewski, specjalny pełnomocnik Reichsführera-SS do spraw walki z partyzantką (Chef der Bandenbekämpfungsverbände). Do udziału w operacji wyznaczono następujące oddziały: 1 Brygada Piechoty SS (zmotoryzowana) pod dowództwem SS-Brigadeführera Karla Herrmanna; jednostka ta stanowiła główną siłę uderzeniową; policyjna grupa bojowa von Gottberg (Kampfgruppe von Gottberg) w składzie: 2 pułk policji SS (SS-Polizei Regiment 2); Einsatzgruppe Körner, w której skład wchodziły cztery bataliony piechoty Wehrmachtu, 15. litewski batalion Schutzmannschaft, 115. i 118. ukraińskie bataliony Schutzmannschaft (ten pierwszy bez jednej kompanii), 7., 13., 19. plutony żandarmerii zmotoryzowanej, bateria armat piechoty, bateria artylerii ppanc. oraz bateria artylerii plot.; Einsatzgruppe Dirlewanger, której skład wchodziły SS-Sonderbataillon Dirlewanger oraz Gendarmerie-Einsatzkommando z.b.V. Kreikenbom (to ostatnie złożone z niemieckich żandarmów z posterunków w Wołożynie, Kojdanowie i Zasławiu oraz kolaborantów z posterunków Schutzmannschaft w Rakowie i Radoszkowicach); 31 policyjny pułk strzelców SS (SS-Polizei Schützen Regiment 31), złożony z pododdziałów niemieckich i ukraińskich.

Dodatkowo w skład Kampfgruppe von Gottberg wchodziły również: 1. i 12. policyjne kompanie pancerne, 11. litewski batalion Schutzmannschaft, 46. i 47. białoruskie bataliony Schutzmannschaft, 57. ukraiński batalion Schutzmannschaft, bateria artylerii z 56. ukraińskiego batalionu Schutzmannschaft, pluton żandarmerii z Nowogródka. Przy każdej z grup bojowych operowało komando SD. Ponadto von Gottberg miał do dyspozycji jednostkę lotniczą (Sonderstaffel Gamringer) wyposażoną w samoloty rozpoznawcze i szturmowe. Z danych zawartych w niemieckich archiwach wynika, że w operacji Hermann wzięło udział od 8820 do 9000 Niemców i ich kolaborantów. W partyzanckich raportach i wspomnieniach liczbę pacyfikatorów szacowano natomiast na około 50–52 lub nawet 60 tys. policjantów, esesmanów i żołnierzy Wehrmachtu, co jest jednak zapewne liczbą znacznie zawyżoną.

W tym czasie w Puszczy Nalibockiej stacjonowały następujące jednostki partyzanckie: Zgrupowanie partyzanckie strefy iwienieckiej pod dowództwem płk. Grigorija A. Sidoroka ps. „Dubow”. W jego skład wchodziły: Brygada Partyzancka im. Stalina (w jej składzie znajdował się m.in. żydowski oddział partyzancki Symchy Zorina); Brygada Partyzancka im. Czkałowa; Brygada Partyzancka im. Kirowa (w jej składzie znajdował się m.in. żydowski oddział partyzancki braci Bielskich); Brygada Partyzancka im. Żukowa; Pierwszomajowa Brygada Partyzancka; samodzielny oddział partyzancki im. Aleksandra Newskiego; samodzielny oddział partyzancki im. Kutuzowa; samodzielny oddział partyzancki im. Czkałowa; samodzielny oddział partyzancki im. Kotowskiego; samodzielny partyzancki oddział kawaleryjski; oddział partyzancki „Bolszewik”. „Polski Oddział Partyzancki” (batalion stołpecki Armii Krajowej) pod dowództwem por. Kacpra Miłaszewskiego ps. „Lewald”.

W szeregach tych jednostek walczyło około 4,5 tys. partyzantów, w tym od 554 do 650 żołnierzy Armii Krajowej.

Wywiad polskiego batalionu już pod koniec czerwca uzyskał informacje o budowie przez Niemców dodatkowych ramp na stacjach kolejowych w Kojdanowie, Niegorełoje i Stołpcach. Na początku lipca informacje o wzmacnianiu niemieckich garnizonów w miasteczkach wokół Puszczy Nalibockiej dotarły z kolei do sowieckich partyzantów. Ich źródłem był m.in. współpracujący z Sowietami kpt. rez. WP Adam Świętorzecki. Wreszcie 13 lipca polski zwiad konny zaobserwował, że niemieckie kolumny zmotoryzowane zmierzają w kierunku Puszczy Nalibockiej.

Jeszcze tego samego dnia w polskim obozowisku na uroczysku Drywiezna odbyła się polsko-sowiecka narada, w której udział wzięli m.in. por. „Lewald” i płk „Dubow”. Uzgodniono, że niemiecka próba pacyfikacji Puszczy Nalibockiej spotka się ze zdecydowanym oporem. Batalion AK otrzymał zadanie zablokowania od wschodu traktu Mińsk – Nowogródek, tj. najważniejszej drogi przebiegającej przez Puszczę. Polacy mieli także zamknąć drogi boczne i dukty biegnące równolegle do głównego traktu (pas polskiej obrony był tym samym szeroki na 10 km). Sowieckie oddziały miały z kolei osłaniać obie flanki polskiego zgrupowania. Partyzanci „Dubowa” niezwłocznie przystąpili do minowania dróg i leśnych ścieżek oraz do blokowania ich poprzez tworzenie zawałów ze ściętych drzew. Z kolei w Derewnie i Staroje polscy partyzanci zerwali mosty na rzece Szurze.

Przebieg operacji Pierwsze walki Operacja Hermann rozpoczęła się 13 lipca 1943 roku. Tego dnia niemieckie zgrupowanie przekroczyło wschodnią granicę obwodu „Słup”, zmierzając z kierunku Stołpców na Puszczę Nalibocką. W tym samym czasie z rejonu Nowogródek – Nowojelnia wyruszyło drugie zgrupowanie, które skierowało się na Lubcz i Szczorse. Po spacyfikowaniu terenów wokół tych dwóch miejscowości, przeszło na wschodni brzeg Niemna, by uderzyć na Puszczę Nalibocką od strony południowo-zachodniej. Operacją pacyfikacyjną objęto także leżące na wschód od Puszczy okolice Wołmy.