Rada Mediów Narodowych (RMN) – utworzony w 2016 roku organ kolegialny powołujący i odwołujący zarządy oraz rady nadzorcze i rady programowe Telewizji Polskiej, Polskiego Radia, a także Polskiej Agencji Prasowej oraz spółek radiofonii regionalnej. RMN pełni również funkcję doradczą w zarządzaniu mediami publicznymi.

Trybunał Konstytucyjny w swoim wyroku z dnia 13 grudnia 2016 r. uznał za niekonstytucyjne pozbawienie Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, organu umocowanego w Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, udziału w powoływaniu i odwoływaniu organów spółek publicznej radiofonii i telewizji. Zgodnie z tym wyrokiem, RMN nie może samodzielnie powoływać i odwoływać władz TVP, Polskiego Radia i PAP. Może co najwyżej pełnić rolę organu wspierającego, np. poprzez proponowanie kandydatów lub wnioskowanie o odwołanie, ale ostateczna decyzja musi należeć do KRRiT. Pomimo wyroku Trybunału, który zobowiązał ustawodawcę do "przywrócenia decydującej roli KRRiT w ramach zarządzania mediami publicznymi", do dziś nie doszło do nowelizacji przepisów, które przywróciłyby KRRiT jej konstytucyjne uprawnienia.

Rada była krytykowana za faworyzowanie Prawa i Sprawiedliwości oraz przekształcenie TVP, PR i PAP w tuby propagandowe jednej partii. Od czasu utraty przez Prawo i Sprawiedliwość większości w Sejmie w wyborach parlamentarnych w 2023 r. Rada nie powołuje zarządów i rad nadzorczych mediów publicznych ze względu na postawienie ich w stan likwidacji (zob. Spór wokół mediów publicznych w Polsce).

Geneza 30 grudnia 2015 – kilka tygodni po zwycięstwie Prawa i Sprawiedliwości w wyborach parlamentarnych – Sejm uchwalił nowelizację Ustawy o radiofonii i telewizji, na mocy której Ministerstwo Skarbu Państwa przejęło od Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji kompetencje organu powołującego i odwołującego zarządy i rady nadzorcze Telewizji Polskiej, Polskiego Radia i Polskiej Agencji PrasowejUstawa z dnia 30 grudnia 2015 r. o zmianie ustawy o radiofonii i telewizji ().. Była to znacząca zmiana względem obowiązującego dotychczas prawa – przed jego zmianą członków rad nadzorczych powoływała KRRiT, a Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Ministerstwo Skarbu Państwa wskazywały po jednym przedstawicielu; z kolei zarządy TVP, PR i PAP były wybierane w konkursach przez rady nadzorcze, a ostateczne rozstrzygnięcia musiała zaakceptować KRRiT. Ponadto nowelizacja znosiła kadencyjność zarządów i rad nadzorczych mediów państwowych, a z dniem jej wejścia w życie następowało wygaszenie mandatów ich dotychczasowych członków. Reprezentujący PiS Ryszard Terlecki stwierdził, że media publiczne wykazały się „skrajnie nierzetelną pracą” w kontekście relacjonowania sporu wokół Trybunału Konstytucyjnego poprzez krytykowanie poczynań rządu, co należało zakończyć. W podobnym, krytycznym tonie wypowiadali się prezydent Andrzej Duda i jego przedstawiciele, którzy utrzymywali, że celem nowelizacji jest przywrócenie bezstronności, obiektywności i wiarygodności mediów publicznych. 31 grudnia Senat przyjął nowelizację ustawy. 7 stycznia 2016 prezydent podpisał nowelizację, która weszła w życie następnego dnia.

Nowelizacja ustawy o radiofonii i telewizji z 30 grudnia 2015, określana jako „mała ustawa medialna”, obowiązywała do 30 czerwca 2016. Do tego czasu miała zostać opracowana nowa ustawa o mediach publicznych, reformująca ich strukturę prawno-organizacyjną i sposób finansowania, która z czasem została podzielona na trzy ustawy, mające wejść w skład tzw. dużej ustawy medialnej. W uzasadnieniu projektu nowelizacji z 2015 r. określono w projektowane przekształcenia jako „pierwszy etap reformy polskich mediów publicznych, zmierzającej do ustanowienia systemu mediów narodowych”, a także dodano, że „stworzenie nowego systemu organizacji i finansowania mediów narodowych wymaga kilku miesięcy intensywnych prac i będzie następnym etapem reformy”Wojciech Brzozowski, Rada Mediów Narodowych w strukturze organów władzy państwowej, press.uni.lodz.pl. Ostatecznie prac nad „dużą ustawą medialną” nie udało się zakończyć przed upływem 1 lipca, w związku z czym 22 czerwca 2016 Sejm przyjął tzw. pomostową ustawę medialną. Ustawa ta powołała do życia Radę Mediów Narodowych, która przejęła od Ministerstwa Skarbu Państwa kompetencje organu powołującego i odwołującego zarządy i rady nadzorcze TVP, Polskiego Radia i PAP. Nowa rada – jak uzasadniała jej utworzenie ówczesna posłanka PiS Elżbieta Kruk – miała zapewnić mediom publicznym "ochronę ich samodzielności redakcyjnej i niezależności od władzy wykonawczej pod względem treści i formy przekazów". Konieczność utworzenia RMN uzasadniano również tym, że Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji, której istnienie zapisano w Konstytucji RP, nie może łączyć "w jednym organie funkcji władczego regulatora rynku mediów elektronicznych, który powinien być bezstronny wobec wszystkich uczestników tego rynku, z funkcją organu wykonującego uprawnienia w sferze nadzoru właścicielskiego (dominium) wobec podmiotów reprezentujących własność państwową"Rada Mediów Narodowych a konstytucja. Niewykonany wyrok Trybunału Konstytucyjnego, tvn24.pl, 4 stycznia 2024. 24 czerwca Senat przyjął ustaw bez poprawekBez poprawek Senatu w ustawie o Radzie Mediów Narodowych, onet.pl, 24 czerwca 2016, a 27 czerwca podpisał ją prezydent Andrzej Duda.

Kompetencje i zadania W skład Rady wchodzą trzy osoby wybierane przez Sejm i dwie powoływane przez Prezydenta RP, przy czym osoby powoływane przez Prezydenta muszą wywodzić się spośród kandydatów zgłoszonych przez opozycję parlamentarną, tzn. kluby parlamentarne lub poselskie tworzone przez ugrupowania, których przedstawiciele nie wchodzą w skład Rady Ministrów. Prawo wysuwania kandydatów przysługuje największym klubom opozycyjnym. Członkowie Rady muszą „wyróżniać się wiedzą i doświadczeniem w sprawach związanych z zadaniami i działaniem mediów”Art. 5 ust. 1 pkt 2 ustawy o Radzie Mediów Narodowych.. Członkostwa w Radzie nie można łączyć z pełnieniem funkcji w organie władzy wykonawczej, członkostwem w organie jednostki samorządu terytorialnego, zatrudnieniem w administracji rządowej lub samorządowej, zatrudnieniem w Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, członkostwem w Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji lub zatrudnieniem w jej biurze. Członkiem Rady nie może być osoba posiadająca udziały albo akcje spółki lub w inny sposób uczestnicząca w podmiocie będącym dostawcą usługi medialnej lub producentem radiowym lub telewizyjnym. Kadencja członka Rady trwa 6 lat.

Rada przejęła kompetencje powoływania i odwoływania władz mediów publicznych od ministra właściwego ds. Skarbu Państwa. Według wiceministra kultury w rządzie Beaty Szydło Krzysztofa Czabańskiego celem RMN jest określenie strategii wspólnych działań polskich mediów publicznych i zapewnienie rzetelności ich pracy.

Krytyka i wątpliwości prawne Utworzenie RMN obok Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji zostało negatywnie ocenione przez opozycję parlamentarną, a także samą Krajową Radę Radiofonii i Telewizji. W trakcie prac sejmowych nad ustawą poseł Nowoczesnej Grzegorz Furgo stwierdził, że "ta ustawa ma (...) jeden cel: wprowadzić Radę Mediów Narodowych i obsadzić ją swoimi ludźmi. Ustawa przewiduje dwa miejsca dla opozycji. Ale żeby nie było tak różowo, mamy przedstawić po dwie kandydatury, a prezydent Duda wybierze sobie z tego jedną osobę. Szanowni państwo, to jest żart". Ówczesny przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Jan Dworak zwracał uwagę, że ustawa doprowadzi do upolitycznienia mediów publicznych: "Polega ono na przejęciu władzy nad mediami bezpośrednio przez polityków większości parlamentarnej (...). Z tego względu, że projekt nie wyłącza możliwości łączenia funkcji członka Rady Mediów Narodowych z pewnymi rodzajami aktywności politycznej, będzie to rada włączona wprost w nurt polityczny. Członek Rady Mediów Narodowych, o tym też już była mowa na tej sali, może być aktywnym politykiem, nadzorować media publiczne i jednocześnie sprawować mandat parlamentarzysty (...) Art. 3 obecnej propozycji legislacyjnej mówi o tym, że członkowie rady są w wykonywaniu swojej funkcji niezależni, służąc dobru publicznemu. Tylko jak to pogodzić tak naprawdę z przynależnością do partii politycznej, do klubów parlamentarnych, która to przynależność kieruje się, dobrze wiemy, zupełnie inną logiką?".

Zgodnie z art. 214 Konstytucji RP, członkowie Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji nie mogą należeć do partii politycznej, związku zawodowego ani prowadzić działalności publicznej nie dającej się pogodzić z godnością pełnionej funkcji. Ta konstytucyjna reguła ma na celu zapewnienie, że KRRiT działa jako organ niezależny od bieżącej polityki. Ustawa o Radzie Mediów Narodowych nie zawiera podobnego zakazu. W praktyce, od samego początku istnienia RMN, jej członkami byli aktywni politycy, w tym posłowie, tacy jak Joanna Lichocka czy Krzysztof Czabański, co dodatkowo podkreśla polityczny charakter tego organu.

Rada Mediów Narodowych została stworzona z założenia jako organ pluralistyczny, w którym głos decydujący przypadnie osobom wybranym z rekomendacji obozu rządzącego, a opozycja parlamentarna dysponować będzie głosem mniejszościowym. W ustawie zawarto jednakże tzw. mechanizm antyobstrukcyjny, który pozwala Prezydentowi RP na samodzielne powołanie dwóch członków Rady wedle własnego uznania w przypadku, gdyby wszystkie kluby opozycyjne powstrzymały się od wysunięcia swoich przedstawicieli do składu nowego organuArt. 6 ust. 2–7 ustawy o Radzie Mediów Narodowych., co faktycznie sprawia, że cały skład RMN może być kontrolowany przez obóz rządzący. Przyczyną jego wprowadzenia były obawy, że nikt z ugrupowań opozycyjnych nie zechce w ten sposób legitymizować forsowanego przez PiS kierunku zmian w publicznej radiofonii i telewizji.

Członkowie Rady Mediów Narodowych, organu nieprzewidzianego konstytucyjnie, nie podlegają odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu. W przeciwieństwie do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, Rada Mediów Narodowych nie jest zobowiązana do składania „sprawozdania”, lecz jedynie „informacji”, którą przedkłada Sejmowi, Senatowi, Prezydentowi Rzeczypospolitej Polskiej, Prezesowi Rady Ministrów oraz Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji, a negatywna ocena tej informacji przez organy, do których jest kierowana, nie pociąga za sobą żadnych skutków prawnych. Można zatem powiedzieć, że Rada Mediów Narodowych nie ponosi odpowiedzialności za swoje działania. Jak wskazuje Juliusz Braun, „w każdej chwili, bez żadnego uzasadnienia może odwołać zarząd. RMN nie tworzy buforu, może powoływać i odwoływać kogo chce i kiedy chce. W głosowaniu decydują głosy osób, które są związane dyscyplinarnie”.