Osiedle ZUS w Łodzi (także: kolonia urzędniczo-robotnicza ZUS w Łodzi, pierwotnie: osiedle / kolonia urzędniczo-robotnicza Z.U.P.U. w Łodzi) – niewielkie osiedle mieszkaniowe w północnej części dawnej łódzkiej dzielnicy Górna, w północnej części obszaru SIM Kurak, w kwartale ulic: Bednarskiej – Unickiej – Sanockiej – Adolfa Dygasińskiego. Tworzy je 7 wielorodzinnych bloków reprezentujących funkcjonalizm w obrębie stylu modernistycznego, wzniesionych w latach 1930–32 przez Stowarzyszenie Budowlano-Mieszkaniowe Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.
Historia Historia Projekt osiedla W okresie dwudziestolecia międzywojennego Łódź zmagała się z coraz silniej odczuwalnym zjawiskiem tzw. głodu mieszkaniowego. W roku 1930 w Biurze Projektów ZUS w Warszawie powstał projekt, opracowany w zespole architektów pod kierunkiem Jana Kukulskiego, w ramach tzw. ogólnopolskiej akcji mieszkaniowej ZUS podjętej przez Stowarzyszenie Budowlano-Mieszkaniowe ZUS, zakładający budowę nowoczesnego osiedla mieszkaniowego dla pracowników łódzkich zakładów ubezpieczeniowych w kwartale ulic: Bednarska – Unicka (planowana wówczas do wytyczenia) – Nowo Pabianicka (w latach 1933–40 i po II wojnie światowej Sanocka) – Adolfa Dygasińskiego (istniejąca i widoczna na planie miasta już około 1910, nazwana prawdopodobnie w 1930). Kwartał o kształcie zbliżonym do trapezoidalnego i powierzchni 7 ha planowano ponadto rozciąć nową ulicą (hetm. Stefana Żółkiewskiego), a tym samym podzielić go asymetrycznie na większą część zachodnią (określoną jako kwartał „robotniczy”) i mniejszą część wschodnią (określoną jako kwartał „urzędniczy”). Projekt przewidywał budowę 12 bloków mieszkalnych i założenie położonego centralnie parku w pierwszej z nich oraz budowę 2 bloków w drugiej. Ponieważ teren wyznaczony pod budowę był własnością prywatną, Stowarzyszenie Budowlano-Mieszkaniowe ZUS musiało go wykupić. Niektóre źródła podają, że jednym z projektantów łódzkich budynków był Józef Szanajca (w latach 1929–33 etatowy projektant ZUS), co zakwestionował Jakub Zasina, wskazując, iż podpis Szanajcy nie widnieje pod żadnym z projektów budynków osiedla, przechowywanych w Archiwum Państwowym w Łodzi.
Jednym z głównych założeń projektu było takie zróżnicowanie powierzchni użytkowej mieszkań i ich standardu, by optymalnie dopasować lokale do potrzeb przyszłych użytkowników – robotników albo pracowników umysłowych, zwłaszcza że wielkość i komfort mieszkania decydowały w znacznym stopniu o wysokości czynszu . Aby obniżyć koszty budowy, zastosowano na dużą skalę standaryzację elementów wykończenia i wyposażenia bloków.
Lata 1930–1945 Z uwagi na ograniczone możliwości finansowe opracowano dokumentację techniczną, która nie objęła całego projektu, a przez to zrealizowano tylko jego część. W latach 1930–32 z planowanych 14 bloków wzniesiono 7 (łącznie 514 mieszkań): dwa najdłuższe (około 200-metrowe), czterokondygnacyjne, z wewnętrznym otwartym dziedzińcem, przy ul. Bednarskiej 24 i 26 w kwartale „urzędniczym” i pięć w kwartale „robotniczym” (przypisane do ul. Adolfa Dygasińskiego – nr 6 i 10 oraz do ul. Nowo Pabianickiej, obecnie Sanockiej – nr 20, 22 i 24). Mieszkania w blokach przy ul. Bednarskiej 24 i 26 były na ogół większe i bardziej komfortowe od tych w blokach w kwartale „robotniczym”. 36 z nich składało się z trzech pokoi, kuchni, łazienki i spiżarni o łącznej powierzchni użytkowej 85 m². W niektórych była ponadto tzw. służbówka. Były wyposażone w piece węglowe, instalacje gazowe z piecykami firmy „Siemens”, toalety, podłogi wyłożone parkietem, drzwi i okna z mosiężnymi okuciami.
We wszystkich blokach zamontowano po raz pierwszy w Łodzi okna zespolone (typu szwedzkiego) i płycinowe drzwi wewnętrzne. Również wszystkie budynki zostały wyposażone w balkony na kondygnacjach powyżej parteru, zlewy, wentylowane szafki pod zlewozmywaki. W piwnicach znajdowały się komórki na węgiel, a na poddaszach – pralnie, suszarnie i łazienki dla lokatorów mieszkań wyposażonych jedynie w WC . Oświetlenie klatek schodowych wyposażono w wyłączniki czasowe odcinające przepływ prądu po upływie 3 minut od włączenia oświetlenia. Na niskich parterach bloków klatkowo-galeriowych, w częściach galeriowych, zlokalizowane były sale kąpielowe dla mieszkańców kwartału „robotniczego”. Pomosty galerii w blokach galeriowych i klatkowo-galeriowych zostały osłonięte w poziomie ostatniego stropu oszklonymi daszkami. Zadaszone (płytami żelbetowymi) zostały również wejścia do klatek schodowych. Dachy budynków pokryto papą. Każda część osiedla była ogrodzona stalową siatką krępowaną rozpiętą na ramach, którą stopniowo porosło dzikie wino. Furtki w ogrodzeniu były zamykane na noc przez dozorcę.
Wznoszeniu osiedla towarzyszyła budowa lokalnych sieci na jego potrzeby: wodociągowej, kanalizacyjnej i elektroenergetycznej. Aż do lat 50. XX w. osiedle miało własne ujęcie wody poprzez studnię głębinową zlokalizowaną na terenie parku ZUS. W okresie PRL osiedle podłączono do sieci miejskich, w tym także do sieci ciepłowniczej. Wewnątrzosiedlowe uliczki, przeznaczone zarówno dla ruchu pieszych, jak i pojazdów, otrzymały – zachowaną nadal – nawierzchnię z kamienia polnego (tzw. kocie łby).
10 lipca 1932 roku w osiedlu otwarto pierwszą w tej części Łodzi wypożyczalnię książek „Helios”, a zasięg jej działania objął także Chojny.
Niedługo po zasiedleniu bloków lokatorzy zaczęli domagać się obniżenia – ich zdaniem zbyt wygórowanych – stawek czynszu. W styczniu 1933 roku związek lokatorów z prezesem Łuniewskim na czele domagał się od Zakładu Ubezpieczeń Pracowników Przemysłowych w Warszawie obniżenia czynszów o 40%, a od władz miasta obniżenia cen gazu i elektryczności oraz ułożenia chodników wokół bloków przy ul. Bednarskiej. Związek zagroził przy tym, podejmując 13 stycznia stosowną uchwałę, masowym opuszczeniem mieszkań na znak protestu i wskazał jednocześnie, że około 120 mieszkań nie zostało zasiedlonych z powodu zbyt wysokiego czynszu.
Zgodnie z projektem jeszcze w 1930 roku wytyczono planowane nowe ulice (Unicką i hetm. Stefana Żółkiewskiego). Nieco później, w latach 1933–34, utworzono według projektu łódzkiego architekta zieleni Stefana Rogowicza prawie trzyhektarowy park (z powodu rezygnacji z budowy 7 bloków znacznie większy od pierwotnie planowanego), rozciągający się między ulicami Bednarską i Sanocką, oddzielający bloki w kwartale „robotniczym” od ul. hetm. Stefana Żółkiewskiego.
Nowe osiedle, nazywane także kolonią urzędniczo-robotniczą, otrzymało początkowo nazwę Z.U.P.U. (Zakładu Ubezpieczeń Pracowników Umysłowych), stąd jego mieszkańcy mawiali, że mieszkają w zupie lub na zupie. Już w 1934 roku – w związku z połączeniem pięciu instytucji ubezpieczeniowych w jeden Zakład Ubezpieczeń Społecznych – nazwę zmieniono na osiedle Z.U.S. (współcześnie osiedle ZUS). Nowy park od razu został nazwany parkiem Z.U.S.
Mieszkańców osiedla obowiązywało przestrzeganie ustalonych przez administratora „Przepisów porządku domowego”, normujących nie tylko relacje międzysąsiedzkie, ale i kwestie związane z estetyką bloków i ich otoczeniem. Pierwszym administratorem nowego osiedla został K. Kulesza.
Relatywnie wysoki w skali miasta standard mieszkań i określany jako „inteligencki” charakter osiedla spowodowały, że jeszcze w 1939 roku Niemcy rozpoczęli wykwaterowywanie mieszkańców – już 13 grudnia został usunięty z mieszkania, wraz z rodziną, dr Feliks Iwicki, były członek POW, lekarz kasy chorych. W lutym 1940 roku, w ciągu kilku godzin, przeprowadzili masowe wysiedlenia mieszkańców całego osiedla ZUS, by do zwolnionych mieszkań wprowadzić wskazanych przez siebie lokatorów. Wysiedlonych przewieźli do centralnego obozu przesiedleńczego (), mieszczącego się w budynkach dawnej fabryki wełnianych tkanin wzorzystych Barucha A. Gliksmana przy Wiesenstraße 4 (późn. Flottwellstraße, ob. ul. Łąkowa), a stamtąd do Końskich. Opuszczone mieszkania, zaplombowane paskami papieru, pozostawały początkowo puste, ponieważ Niemcy chcieli sprowadzić do nich osadników z Estonii i Kurlandii. Ostatecznie udostępnili je głównie rodzinom żołnierzy i oficerów Wehrmachtu. W bloku przy ul. Bednarskiej 24 ulokowali ponadto posterunek niemieckiej żandarmerii.
Od roku 1945 thumb|Biblioteka publiczna na parterze bloku przy ul. Bednarskiej 24, widok z ul. Sanockiej (wrzesień 2014) W 1973 roku, mimo protestu mieszkańców, na polecenie przewodniczącego Dzielnicowej Rady Narodowej Łódź-Górna, Bednarczyka, rozebrano siatkowe ogrodzenie wokół bloków osiedla ZUS. Według Adama Antczaka i Jarosława Warzechy delegacja lokatorów usłyszała wówczas, że sanacyjne bloki nie będą się odgradzać!. Podobnie wspominała to wydarzenie Anna Stall. Z kolei Sławomir Arabski ocenił w swych wspomnieniach, że usunięcie płotu było ogromną krzywdą dla osiedli. Zdaniem Antczaka i Warzechy likwidacja ogrodzenia bloków, zamieszkiwanych przez rodziny uchodzące za dobrze sytuowane, ułatwiła Andrzejowi Pietrzakowi i jego wspólniczce dokonanie 20 września 1976 roku napadu rabunkowego na mieszkanie małżeństwa lekarzy w bloku przy ul. Bednarskiej 24, podczas którego dokonał on zabójstwa dwóch kobiet .
W pierwszej dekadzie XXI w. wygląd osiedlowych bloków uległ wielu zauważalnym zmianom wskutek prac modernizacyjnych przeprowadzonych zarówno przez administratora osiedla (m.in. termomodernizacja, wymiana drzwi wejściowych do klatek schodowych, przebudowa części daszków nad wejściami), jak i samych mieszkańców (m.in. wymiana oryginalnych zespolonych okien drewnianych na stosowane współcześnie – np. z PCW, zmiana kolorystyki okien z białej na różne odcienie brązu, zamocowanie zewnętrznych rolet i kratownic, montaż anten satelitarnych). Skutkiem tych prac była częściowa utrata pierwotnych cech stylu budynków, choć w Łodzi ich spójność estetyczna i stopień zachowania oryginalnych elementów przetrwały w większym stopniu niż np. w analogicznym osiedlu wzniesionym w ramach akcji mieszkaniowej ZUS we Lwowie. W łódzkim osiedlu wyraźnie mniej przekształceń objęło kwartał „urzędniczy” niż „robotniczy”.
Dopiero 2 kwietnia 2017 roku osiedle uzyskało pierwsze stałe połączenie komunikacją miejską – ulicą Bednarską została poprowadzona trasa autobusu linii „72” (z pl. Niepodległości w kierunku osiedla Janów oraz w kierunku powrotnym), obsługiwanej przez Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne – Łódź. Przy ulicy zlokalizowano w pobliżu osiedla dwa przystanki: za skrzyżowaniem z ul. Unicką (w kierunku pl. Niepodległości) i przy posesji pod numerem 42 (w kierunku osiedla Janów).
Sławni mieszkańcy
Józef Janicki, wicedyrektor Komunalnej Kasy Oszczędności m. Łodzi – ul. Bednarska 24, okres międzywojenny, por. Józef Przedpełski, ps. „Sławek” (wraz z rodzicami), lata 30. XX w. do 13 grudnia 1939), uczestnik kampanii wrześniowej i powstania warszawskiego, żołnierz Armii Krajowej, prawnik, uznany w II połowie II dekady XXI. w. za najstarszego polskiego youtubera – według różnych źródeł: ul. Bednarska lub ul. Unicka 1, od 1924 roku do około 5 września 1939 roku oraz prawdopodobnie na początku lat 40. XX w., Feliks Iwicki, lekarz, były członek POW, współzałożyciel „Skry” Warszawa – ul. Bednarska 24, lata 30. XX w. do 13 grudnia 1939, Leszek Kołakowski, filozof – ul. Bednarska 24 lub 26, lata 30. XX w. do wybuchu II wojny światowej (mieszkał w dzieciństwie u ciotki, lekarki łódzkiej ubezpieczalni) i lata 1945–49, Alfred Wiłkomirski, skrzypek, dyrygent i pedagog (wraz z rodziną, m.in. córką Wandą) – ul. Bednarska 26, I poł. lat 30. XX w., Dawid Sierakowiak, więzień Litzmannstadt Ghetto, autor „Dziennika” spisanego w getcie i wydanego po wojnie (oraz jego rodzina: ojciec Majlech, matka Sura Ajdla i siostra Natalia) – ul. Sanocka 22, lata 30. XX w. do czasu przesiedlenia do Litzmannstadt Ghetto w 1940 roku, Władysław Kocuper, komisarz Policji Państwowej, od 8 kwietnia 1935 komendant policji na powiat łódzki – ul. Bednarska 24, od kwietnia 1935,